Uczniowie coraz lepiej czytają ze zrozumieniem, ale nadal są słabi z matematyki i przeciętni z przyrody. Tak wynika z opublikowanych wczoraj wyników Programu Międzynarodowej Oceny Uczniów (PISA 2006). W kategorii umiejętność rozumowania w naukach przyrodniczych uczniowie zdobyli ogółem 498 punktów, przy średniej OECD 500 punktów. Najlepiej wypadli uczniowie z Finlandii (563 punktów), a najgorzej z Rumunii (418 punktów).

Zdaniem Jerzego Wiśniewskiego, eksperta CASE, uczniowie posiadają wiedzę, ale nie potrafią jej wykorzystywać. Przede wszystkim mają kłopot z analitycznym wyjaśnieniem zjawisk czy stawianiem hipotez.

Z drugiej strony, co drugie dziecko ogląda programy popularnonaukowe, a co trzecie czyta czasopisma poświęcone technice i przyrodzie (w OECD średnio co piąte).

- Polacy częściej niż ich koledzy z innych krajów zdobywają wiedzę poza szkołą, a to oznacza, że nauczyciele powinni lepiej wykorzystać pozytywny stosunek uczniów do przedmiotów przyrodniczych - wyjaśnia Jerzy Wiśniewski.

Z matematyki uczniowie zdobyli tylko 495 punktów. Mieści się on w średniej krajów OECD. Co ciekawe, chłopcy wypadli lepiej niż dziewczynki. Zdobyli 500 punktów, czyli o 10 więcej niż dziewczęta.

Zdaniem autorów badania, PISA 2006 świadczy o tym, że polską szkołę zdominowała rutyna, a gimnazjaliści bardziej specjalizują się w zadaniach odtwórczych. Większość nie potrafi myśleć samodzielnie i twórczo.

Natomiast w czytaniu ze zrozumieniem Polacy zdobyli aż 508 punktów i znaleźli się na szóstym miejscu. Michał Fedorowicz z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, kierownik zespołu badania PISA 2006 w Polsce, zauważa jednak, że uczniowie radzą sobie dobrze z zadaniami często ćwiczonymi w szkole. Gorzej im idzie, jeśli muszą postawić hipotezę czy ustalić kryterium rozstrzygnięcia problemu. Oznacz to, że nauczyciele nie uczą ciekawości świata, zadawania pytań, formułowania wniosków, planowania, czyli umiejętności potrzebnych na nowoczesnym rynku pracy. Szkoła nadal najlepiej uczy na pamięć.

Jolanta Góra

jolanta.gora@infor.pl