zaloguj się do e-DGP
statystyki

NFZ nie chce zaciągać kredytów

skomentuj

Zaciągnięcie kredytu przez NFZ to ostateczność. Fundusz obawia się powtórzenia sytuacji z przeszłości, kiedy spłacał pożyczki zaciągnięte jeszcze przez kasy chorych.

Publikacja: 3 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 3 listopada 2009, 10:05

– Jeżeli wpływy ze składki ubezpieczeniowej będą zdecydowanie niższe niż obecnie, prezes NFZ może zaciągnąć kredyt – mówi Ewa Kopacz, minister zdrowia.

Takie rozwiązanie dopuszcza nowelizacja ustawy zdrowotnej, która jutro wchodzi w życie (ustawa z 25 września 2009 r. o zmieni ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – Dz.U. nr 178, poz. 1374).

Zgodnie z nią prezes Funduszu może zaciągnąć pożyczkę lub kredyt po uzyskaniu zgody ministra zdrowia oraz szefa resortu finansów. Środki te mogą być przeznaczone na sfinansowanie kosztów świadczeń zdrowotnych. Jeżeli NFZ zdecydowałby się na skorzystanie w 2010 roku z tego rozwiązania, to koszt spłaty kredytu nie może przekroczyć wysokości rezerwy ogólnej przewidzianej na ten rok.

– NFZ wyczerpał już środki zgromadzone na tzw. funduszu zapasowym. W 2010 roku NFZ będzie natomiast dysponował rezerwą obowiązkową w wysokości 1 proc. przychodów ze składek, czyli kwotą ponad 532 mln zł – mówi Dariusz Jarnutowski, dyrektor Departamentu Ekonomiczno-Finansowego Centrali NFZ.

Minister zdrowia, a także prezes NFZ nie są zwolennikami zaciągania kredytów przez Fundusz. Pamiętają bowiem doświadczenia związane ze spłatą pożyczek zaciągniętych jeszcze przez kasy chorych. Kredyty uruchomione w 2000 roku w wysokości 1 miliarda złotych Fundusz spłacał do końca 2007 roku. Rocznie na obsługę tego długu NFZ przeznaczał około 300 mln zł.

Część ekspertów podziela opinie NFZ w sprawie zaciągania kredytów.

– Takie działanie w okresie spowolnienia gospodarczego jest bardzo ryzykowane. Pożyczka byłaby zapewne zaciągnięta w banku komercyjnym, a nie na preferencyjnych warunkach – uważa Robert Mołdach z Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP).

Innego zdania są jednak dyrektorzy szpitali.

– Kredyt mógłby być już spłacony pod koniec roku z większych wpływów Funduszu, niż przewiduje się to obecnie – uważa Jerzy Orłowski, dyrektor Zespołu Publicznych Zakładów w Otwocku (województwo mazowieckie).

Dodaje, że dzięki niemu byłoby możliwe zawarcie większych kontraktów ze szpitalami na 2010 rok.

W 2010 roku NFZ przeznaczy o 1,5 mld zł mniej niż w tym roku na zakup świadczeń zdrowotnych. Łącznie na ten cel ma wydać 53,6 mld zł.

Komentarze: 3

  • 1: Undercover Economist z IP: 91.180.158.* (2009-11-03 09:07)

    "Kredyty uruchomione w 2000 roku w wysokosci 1 miliarda zlotych Fundusz splacal do konca 2007 r. Rocznie na obsluge tego dlugu NFZ przeznaczal okolo 300 mln zlotych". Same odsetki wynosilyby ponad 2 miliardy zlotych? Co to za warunki kredytowe dla instytucji panstwowej /przecie panstwo jest zawsze wyplacalne/? Czy to jest prawda, czy blad dziennikarski?
    Co robia w naszym kraju naukowcy na kierunku ekonomiki i organizacji ubezpieczen zdrowotnych? Jesli nie ma takiego kierunku to nalezy powolac.

  • 2: olek z IP: 213.192.122.* (2009-11-03 10:30)

    Coś trzeba urealnić,albo składki albo wydatki.Zaciąganie kredytu przez bankruta to nie rozwiązanie i z góry śmierdzi aferą.

  • 3: lolek z IP: 83.18.87.* (2009-11-03 13:25)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter