W roku szkolnym 2009/2010 nauczyciele szkół podstawowych, gimnazjów i ponadgimnazjalnych muszą prowadzić jedną godzinę zajęć dodatkowych, np. z uczniami osiągającymi słabsze wyniki w nauce lub szczególnie uzdolnionymi.
Publikacja: 31 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 31 października 2009, 07:38
W sytuacji usprawiedliwionej nieobecności nauczyciela wynikającej z niezdolności do pracy, wymiar zajęć ulegnie obniżeniu o dwie godziny w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, a wymiar zajęć w ponadgimnazjlalnych ulegnie obniżeniu o godzinę – za każdy tydzień niezdolności nauczyciela do pracy, w półrocznym okresie rozliczeniowym. W roku szkolnym 2009/2010, w szkole podstawowej i gimnazjum zajęcia są realizowane przez nauczycieli tylko w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Dlatego od 1 września 2009 r. do 31 sierpnia 2010 r. wymiar zajęć ulega obniżeniu o jedną godzinę za każdy tydzień niezdolności nauczyciela do pracy.
Z kolei w sytuacji, gdy nauczyciel będzie nieobecny w pracy z powodu usprawiedliwionej nieobecności innej niż niezdolność do pracy, wymiar dodatkowych zajęć nie ulegnie obniżeniu. Ten czas pracy nauczycieli jest ewidencjonowany poprzez dopisanie go do ramowych planów nauczania. Wprowadzenie dla wszystkich nauczycieli obowiązku prowadzenia dodatkowych zajęć wpłynie na jakość kształcenia w szkołach i zapewni uczniom pomoc w nauce.
Nauczyciele w szkołach
W szkołach jest zatrudnionych 600 tys. nauczycieli
Liczba uczniów
2007 rok – 6 106 544
2008 rok – 5 952 139
2009 rok – 5 796 578
Podstawa prawna
Art. 42 ust. 2 pkt 2 lit. a) i b) ustawy z 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2009 r. nr 1, poz. 1).
1: Henryk z IP: 83.11.78.* (2009-10-31 07:43)
Mam pytanie;
Ilu jest nauczycieli w Polsce?
1. Gdy mówi się, że jest nauczycieli za dużo, media podają liczbę 800 tys.
2. Gdy mowa jest o dodatkowej godzinie, to GP podaje liczbę 600 tys.
2: kijtoczymarchewka z IP: 193.200.46.* (2009-10-31 08:40)
Mania welkości małych ludzi z ministerstwa... W szkole w której ja pracuję żaden-powtarzam-żaden nauczyciel nie ma problemu z zostaniem po lekcjach gdy pojawi się uczeń chcący prosić o wyjaśnienie czegoś...Konsultacje prowadzi każdy z nas i nikt nie kręci nosem...Po co wprowadzono godzinki dodatkowe? By za darmo zmusić nauczycieli do prowadzenia dziesiątków fakultetów,za które inaczej trzeba by zapłacić...I jaki jest efekt? Do tej pory prowadziłam bezpłatnie fakultet przez wszystkie tygodnie każdego semestru - teraz-własnie dlatego, ze ktoś zmusza mnie kijem do pracy, odpracuję swoje (a więc 18h w tym semestrze - jedna za każdy tydzień) i ANI GODZINY DŁUŻEJ... Chcieli kij...mają kij...
3: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-10-31 09:13)
Jeśli chodzi o pracę,jako obecność w szkole/nie wnikam,jak się przygotowuje nauczyciel do lekcji,sprawdza prace w domu/,to najbardziej pokrzywdzeni są ci,którzy w tej szkole tkwią najdłużej.30 godzin tygodniowo+1,a w przyszłości podobno nawet 4 dodatkowo+zebrania,szkolenia.Tak wygląda praca bibliotekarza.To da docelowo 34 godziny.Nauczycielowi 22.I gdzie tu sprawiedliwość?Jak dostać się do lekarza,pracującego do południa?Jak załatwić sprawy urzędowe?A zarobki porównywalne.W takim samym przypadku jest świetlica-26+4 to już da 30.Jak do bezpłatnych zastępstw za nauczycieli to jesteśmy zauważani i chętnie brani.Zaraz pewno zacznie się atak,jaką to wielką pracę robią w domach dydaktycy.Ale mogą kosztem siedzenia nad pracami w nocy załatwić sprawy,zakupy w dzień np.po 3 lekcjach w jakimś dniu.I nikt im nie narzuci,kiedy to mają zrobić.Pralka pierze,dzieci własne dopilnowane,zakupy zrobione.W domowej ciszy praca inna,niż we wrzasku dzieci w szkole.
4: filologini z IP: 83.11.185.* (2009-10-31 10:10)
Mural, nie zazdrość swoim kolegom i koleżankom, bo to nie jest ich wina, ze wykształconych ludzi w Polsce się nie szanuje. To wina kolejnych ekip władzy marnych polityków, którym ci lepiej wykształceni zawsze bruździli. Tak niepotrzebnie tworzy się antagonizmy między pracownikami oświaty. Od kilku lat prowadzę notatki wszystkich czyności, które wykonuję na rzecz szkoły po godzinach dydaktycznych. Ja i moja rodzina wiemy, że pracuję ponad 40 godz./tyg. I co z tego? Nadal będą tacy, którzy wiedzą lepiej ode mnie, ile ja pracuję, albo w zacietrzewieniu i złośliwości odparują, że najwyraźniej jestem źle zorganizowana.
A prawda jest taka, ze pracuję jak wół, bo o tych 40 godz. jestem zmuszona dorabiać. Podawane w prasie informacje nt. zarobków nauczycieli najlepiej pominąć milczeniem, bo są nieadekwatne. A stress nauczyciela przedmiotu obowiązkowego w klasach maturalnych jest zabójczy. Kiedy nawet 1 uczeń ponosi porażkę, jedyną osobą, którą się z tego rozliczy na początku następnego roku będzi naturalnie nauczyciel. I nieważne, czy uczeń miał możliwości intelektualne, by zdać maturę, czy miał odpowiedzialny stosunek do nauki, itd.
Ta śmieszna dodatkowa 1 godzina to wyraz babskiej złośliwości naszej jaśnie panującej minister K.Hall. Przykro mi, ale nie mam zbyt wiele szacunku do tej kobiety.
5: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-10-31 11:08)
Nikomu nie zazdroszczę.Stwierdzam tylko fakt.Wlatach 90-tych organizowałam bibliotekę od zera.Teoretycznie 30 godzin.W praktyce od 7:00-18:00 a wielokrotnie jeszcze soboty i niektóre niedziele.Tak 9 lat.Za wynagrodzenie za 30.W wakacje przychodziły paki z książkami,rachunki do zrobienia.Moją nagrodę z MEN przejął mój były dyro.Jedno jest niepodważalne:nawet największe lenie w pracy pracują,bo boją się zwolnienia i nagan.W domach po pracy jest różnie.To jest wymierne i mam w swoim otoczeniu na to dowody a od rana przed 8:00 przysłani są uczniowie po cokolwiek,aby odbyć lekcję.Niestety,w oświacie nie ma sprawiedliwego oceniania i nagradzania pracy.Po pracy nie dorabiam,bo nie wiem w czym bym miała.Dorabiam za to np.prywatnie płacąc lekarzy,którzy przyjmują po południu na płatnych konsultacjach.Mimo,że pracuję 25 lat i płacę składki.
6: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-10-31 11:18)
Co do pani Hall,to zgadzam się w pełni.Zatrudniona jako żona p.Aleksandra Halla,kolegi Tuska.Kompletna pomyłka.Ale czy ostatnie władze oświatowe nie były takie?Moim zdaniem wszyscy mogą z rządu wylecieć ale nie ona.Raczej odejdzie z premierem,po utracie władzy przez PO.Jeszcze gorsza jest pani Szumilas.Strach kazdego dnia co wymyślą.trzecie babsko tego Sabaru to pani Fedak.
7: Xyz z IP: 77.254.44.* (2009-10-31 12:47)
Mural zmień pracę, będziesz pracować 40 godzin tygodniowo jak każdy normalny człowiek. Dużo lepiej wykształcony. Czy wy naprawdę nie widzicie, że w dzisiejszych czasach wasze przywileje nie mogą sie ostać, bo to po prostu nie jest sprawiedliwe? Większośc ludzi, dużo lepiej wykształconych pracuje znacznie dłużej i ciężej. Zastanówcie się zanim zaczniecie wypisywać bzdury.
8: rodzic z IP: 78.8.104.* (2009-10-31 13:49)
Wreszcie mądre posunięcie. Nauczyciel nie ma robić łaski, że zostanie z uczniem, ale uczeń w ma przyjść na takiej godz po poradę.
9: aaa z IP: 83.24.56.* (2009-10-31 16:28)
"Muszą prowadzić..." A nie lepiej brzmi "prowadzą"? Prawie to samo a robi wielka różnice.
Coś w podobnym stylu: "Ostatnie sondaże : premier Tusk c i e s z y się 32% poparciem. Prezydenta Kaczyńskiego popiera t y l ko 28%"
10: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-10-31 16:36)
XYZ-tak jak nie wiem nic o tobie,ty o mnie też.Często ludzie pracują niestety poniżej swojego wykształcenia.Bo nie mają znajomości.Nie sztuka latać i zmieniać ciągle pracę.I w sumie nie mieć rzadnego stażu i historii odprowadzania składek.Wiele osób teraz tak myśli i robi.A życie płynie.Dlatego nie myl wykonywanej pracy z wykształceniem.Nie jesteś jasnowidzem.A licytowanie się,kto dłużej i ciężej pracuje...Przeczytaj o czym i o kim jest ten artykuł.O ludziach określonego zawodu.Ja wchodzę na fora o moim zawodzie a więc MOICH sprawach.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Z roku na rok coraz więcej uczniów zgłasza się, aby sprawdzić, czy wynik ich matury jest na pewno prawidłowy.We wrocławskiej okręgowej komisji egzaminacyjnej nawet jedna piąta skarg jest uznawana za zasadne.