Określają one, za jakie świadczenia Fundusz płaci i jakie warunki lokalowe, kadrowe i sprzętowe muszą być w szpitalach. Wiele z nich ich nie spełnia. W efekcie nie otrzymają kontraktów.

Co więcej, tegoroczne opóźnienia NFZ z zapłatą tzw. nadwykonań (świadczeń udzielonych ponad limit) mogą skłonić dyrektorów placówek medycznych do nierealizowania takich świadczeń w przyszłym roku. Boją się też, że w wyniku aneksowania umów szpitale otrzymają mniej pieniędzy.

Szpitale stracą kontrakty

Nowe wymogi udzielania świadczeń spowodują, że kilkadziesiąt szpitali może nie otrzymać w przyszłym roku pieniędzy z NFZ dla swoich oddziałów.

– Uchwalona w tym roku tzw. ustawa koszykowa i wydane do niej rozporządzenia wskazują, że NFZ może wykupić od szpitala czy przychodni tylko te świadczenia, które zostały uznane za gwarantowane. Muszą też być one wykonywane w określonych warunkach – podkreśla Beata Szczepanek, rzecznik świętokrzyskiego NFZ.

Z analizy tego oddziału wynika, że 12 szpitali może mieć problem z uzyskaniem środków z NFZ w 2010 roku. Kontraktów może też nie mieć przedłużonych 13 placówek rehabilitacyjnych i sześć poradni zdrowia psychicznego.

W podobnej sytuacji jest 10 oddziałów łódzkich szpitali, a także część placówek z województw lubuskiego i śląskiego. Jeżeli nie uzupełnią braków w sprzęcie medycznym, a także w liczbie specjalistów, ich przyszłoroczne umowy z NFZ są niepewne.

– Informacje o zagrożonych kontraktach skierowaliśmy do dyrektorów placówek, o których wiemy, że nie spełniają wymagań – mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik lubuskiego NFZ.

W 2010 roku nie będą też przeprowadzane tzw. konkursy uzupełniające.

– Uczestniczyli w nich m.in. ci świadczeniodawcy, którzy nie spełniali wszystkich wymogów, ale godzili się na zawarcie umowy z NFZ po niższych stawkach – mówi Jerzy Gryglewicz z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie.