W III kwartale 2009 roku firmy rekrutacyjne odnotowały zwiększone w porównaniu do II kwartału zapotrzebowanie firm na ekspertów finansowych. Jednak według Grzegorza Koterwy, dyrektora generalnego portalu KarierawFinansach.pl, liczba ofert nadal nie dorównuje tej sprzed roku. Podobnie uważa Małgorzata Konieczny, księgowa z Krakowa.

– W tym roku osobom pracującym w finansach trudniej było znaleźć zatrudnienie niż jeszcze dwa lata temu, ale widać, że to się powoli zmienia – ocenia Małgorzata Konieczny.

Poszukiwanie talentów

Banki i korporacje wznowiły rekrutację, ale zatrudniają wyłącznie najlepszych kandydatów do pracy.

– Czas kryzysu został wykorzystany przez firmy na znalezienie prawdziwych talentów – mówi Irmina Wizor z firmy rekrutacyjnej Hays Polska.

Jej zdaniem pracodawcy z dużo większą dbałością i rozwagą podejmują decyzję o zatrudnieniu odpowiedniego kandydata niż było to wcześniej.

Z kolei według Katarzyny Misiak z BPP Professional Education trudna sytuacja w branży finansowej sprawiła, że pracownicy finansowi coraz częściej się dokształcają. Najbardziej poszukiwane są obecnie osoby potrafiące umiejętnie operować kosztami.

Największe zainteresowanie tymi pracownikami widać w korporacjach międzynarodowych, przede wszystkim w centrach finansowo-księgowych w Warszawie oraz na południu Polski i w Trójmieście. Finansiści i księgowi zatrudniani są także w tzw. stabilnych branżach, czyli m.in. farmaceutycznej oraz dóbr szybko zbywalnych (FMCG).

Eksperci od funduszy

Zdecydowanie mniej ofert pracy jest w bankach, ale coraz częściej pojawiają się miejsca dla specjalistów z sektora doradztwa finansowego.

Radosława Czyrko, dyrektor z Xevin Investments, dodaje, że małe i średnie przedsiębiorstwa także poszukują wykwalifikowanych pracowników. Nowych ekspertów zatrudniają firmy zajmujące się dotacjami unijnymi i funduszami inwestycyjnymi oraz domy maklerskie i oddziały konsultingowe.

Paweł Bąkiewicz z P.B.A. Doradztwo Personalne twierdzi, że pracodawcy wykorzystują sytuację na rynku pracy nie tylko po to, aby znaleźć najlepszego pracownika, ale także najtańszego. Są przypadki, że oferowane płace są w stosunku do ubiegłego roku niższe nawet o połowę.