■  ZUS wysłał prawie 300 tys. wezwań do młodych ludzi, żeby wybrali dla siebie OFE. Na podjęcie decyzji mają czas najpóźniej do początku stycznia. Co stracą, jeśli sami nie zdecydują się na wybór funduszu?

- W drodze losowania ZUS przydzieli im któryś z funduszy. Osoby wybrane przez Zakład nie są na straconej pozycji. W losowaniu biorą bowiem udział fundusze, które mają dobre wyniki. W efekcie trafimy do któregoś ze średnich funduszy. Ale nie do któregoś z największych, bo takie nie biorą udziału w losowaniu. Po dwóch latach można skorygować wynik losowania zmieniając OFE bez ponoszenia opłat. To, co powiedziałem, nie jest zachętą do bierności. Emerytura to są nasze pieniądze. Jeśli ktoś rezygnuje ze świadomego wyboru finansowego - popełnia błąd. Zachęcam, żeby samemu zdecydować o wyborze funduszu.

■  Co ma największy wpływ na naszą przyszłą emeryturę?

- Najważniejsze są wyniki inwestycyjne osiągane przez fundusze w perspektywie ostatnich kilku lat. W drugiej kolejności trzeba kierować się przy wyborze funduszu marką. Należy porównać wyniki wybranych funduszy w odniesieniu do konkretnych lat. Wybierajmy raczej te OFE, które są wysoko w rankingach. Należy śledzić raporty i wyniki publikowane w mediach i w internecie. Warto zaglądać do tych serwisów internetowych, które mają nie tylko wyniki, ale również informują o ryzyku funduszy. Dzięki temu łatwo zauważyć, który rośnie stabilnie od dłuższego czasu. Praktyka pokazuje, że czasami same wyniki nie dają pełnego obrazu sytuacji finansowej funduszów. Zdarza się, że mają one dobre wyniki, bo grają ostro na rynku, można powiedzieć idą na całość.

■  Dla niektórych najważniejsza jest komunikacja z funduszem i opłaty. Czy takie osoby mają rację?

- Jakość obsługi telefonicznej i internetowej nie ma istotnego znaczenia. Fundusz to nie jest bank, z którym każdy z nas kontaktuje się kilka razy w miesiącu. Z OFE otrzymujemy pocztą do domu wyciągi z konta emerytalnego. I na tym w praktyce polega ta komunikacja z funduszem. Jeśli chodzi o opłaty, to obecnie prawie wszystkie fundusze pobierają od każdej składki 7 proc. Jest to najwyższa dopuszczalna ustawowo prowizja. Zostanie ona obniżona w 2014 roku do 3,5 proc. Do tego czasu wszyscy praktycznie będziemy płacić najwyższą 7-proc. stawkę. Zatem nie sugerujmy się przy wyborze funduszu stawką prowizji pobieranej przez fundusze.

Rozmawiał PAWEŁ JAKUBCZAK