zaloguj się do e-DGP

W 2010 roku pogorszy się dostęp do świadczeń

skomentuj

Pacjenci źle oceniają polski system opieki zdrowotnej i dotychczasowe próby jego reformowania. Nie są bowiem jego pełnoprawnym podmiotem.

Publikacja: 27 października 2009, 11:30 Aktualizacja: 27 października 2009, 11:36

Co zmienić

Aby system ochrony zdrowia był bardziej odpowiedni w stosunku do potrzeb zdrowotnych, konieczne jest spełnienie przynajmniej trzech warunków. Po pierwsze, zarówno zakłady opieki zdrowotnej, jak i oddziały NFZ muszą mieć ten sam cel. Obecnie, mimo deklaracji, że jest nim dobro pacjenta, NFZ stara się szybko i jak najmniej konfliktowo rozdzielić niewystarczające środki, którymi dysponuje. Jednostki służby zdrowia natomiast chcą otrzymać takie pieniądze, aby przetrwać kolejny rok i nie zadłużać się.

Istotą zmiany, w warunkach monopolu jednego płatnika, powinno być zarządzanie przez NFZ niedoborem środków finansowych i jego skutkami. To właśnie Fundusz powinien uzupełniać brak pieniędzy, np. zaciągając kredyty gwarantowane przez Skarb Państwa. Chodzi o to m.in., aby ograniczyć zadłużanie się lecznic, oddłużanych następnie z publicznych pieniędzy.

Po drugie, musi być więcej środków w systemie po to głównie, żeby rosła dostępność i jakość świadczeń, a więc i odsetek zadowolonych pacjentów. Obecne nakłady na ochronę zdrowia w Polsce na poziomie około 6 proc. PKB są niestety podobne jak w państwach cywilizacyjne zacofanych. Po trzecie wreszcie, należy zdecydowanie ograniczyć liczbę zarządzających publicznymi placówkami ochrony zdrowia i organów ponoszących odpowiedzialność za tzw. zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych. W konsekwencji prowadzi to nakładania się kompetencji, rozmywania się faktycznej odpowiedzialności i często do paraliżu decyzyjnego.

Aby pacjent stał się podmiotem w systemie ochrony zdrowia, trzeba nie tylko zwiększyć ilość środków finansowych. Musi on mieć wpływ na ich redystrybucję i wykorzystanie. To z kolei wymaga bardzo przemyślanych i kompleksowych zmian organizacyjnych samego systemu oraz porozumienia społecznego. Żaden z dotychczasowych projektów reform nie spełnił tych warunków, dlatego Polacy źle oceniają opiekę zdrowotną.

6 proc. PKB przeznacza Polska na opiekę zdrowotną, podobnie jak kraje zacofane cywilizacyjnie

Komentarze: 6

  • 1: aaaaaaaaaaaaaa z IP: 87.205.2.* (2009-10-27 14:38)

    Mariusz Jędrzejczak na Ministra Zdrowia. Aż dziw, że nikt nie wymyślij dotąd takich prostych rozwiązań. A może Mariusz Jędrzejczak powinien doradzać Obamie? Tam też ponad połowa jest niezadowolona z opieki zdrowotnej

  • 2: filologini z IP: 83.11.175.* (2009-10-27 15:47)

    Jaki sens ma odprowadzanie składki zdrowotnej? Jeśli te pieniądze zostaną w naszej kieszeni, będziemy mogli leczyć się prywatnie bez pośrednictwa państwa. Założę się, ze zostanie nam jeszcze pieniędzy na cele charytatywne i pomoc najuboższym. Kto powiedział, że politycy i biurokraci muszą na tym zarabiać? Należy maksymalnie skrócić drogę pieniądza od świadczeniobiorcy do świadczeniodawcy.

  • 3: r z IP: 89.75.159.* (2009-10-27 17:57)

    Przecież ten dostęp do świadczeń w ramach NFZ praktycznie już nie istnieje ! Czyżby ci "łowcy skór" z MZ i NFZ zamierzali oficjalnie wprowadzić eutanazję?

  • 4: emerytka z IP: 91.188.123.* (2009-10-27 19:55)

    dzis po 2 tygodn. od zmiany lekow mialam sie zglosic do kardiologa na kontrole,nic z tego bo limit na ten rok sie wyczerpal -rozumie to ktos,bo ja ze skaczacym cisnieniem od 100/60 do210/120 i dobieraniem lekow w trakcienie nie wiem co dalej? pogotowie wiezie do szpitala ,tam mi daja tabletke,obniza sie,po godz do domu, a w domu to samo od nowa,ja pytam na co idzie moja skladka? na Afganistan? na partie z budzetu,zamiast na zdrowie?

  • 5: Mic z IP: 87.205.50.* (2009-10-27 21:34)

    Nowe hasło PO:
    NIC SIĘ NIE STAŁO

  • 6: aaaaaaaaaaaaaaaa z IP: 87.205.2.* (2009-10-28 08:50)

    porada dla Pani Emerytki. Otóż, droga Pani, nikt nigdzie nie zapewni Pani zdrowia w zamian za składkę i to nie ważne w jakiej wysokości. Politycy, głównie ci co zabiegają o głosy uboższych grup społecznych, sprzeciwiają się jakiemukolwiek współpłaceniu za usługi zdrowotne. W związku z tym, wszyscy niby mają wszystko za darmo. W praktyce, osoby które faktycznie potrzebują opieki, to jej nie dostają, a całe mnóstwo usług (gł. wizyt lekarskich) robi się bez potrzeby - dlatego, że ktoś się nudzi w domu, albo czuje się samotny. W Pani przypadku radzę wydać 100 PLN na wizytę u prywatnego kardiologa, żeby coś poradził. Zapewne jednak Pani nie wyleczy, bo zdrowia kupić się nie da

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter