Kobiety w wieku 50 – 69 lat będą wysyłane na mammografię. Za obowiązkowe badania profilaktyczne nie będą jednak płacić pracodawcy, ale Narodowy Fundusz Zdrowia.

– Rozporządzenie w tej sprawie jest już gotowe. Z opublikowaniem go czekamy jednak do nowelizacji ustawy o świadczeniach medycznych – mówi nam rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Piotr Olechno. Dyskusja o wprowadzeniu obowiązkowych badań trwa od roku. Najpierw minister Ewa Kopacz chciała, by do kodeksu pracy wpisała je szefowa resortu pracy Jolanta Fedak. Ta nie zgodziła się, tłumacząc, że kodeks „nie jest miejscem na prowadzenie profilaktyki”. Resort zdrowia postanowił więc uregulować sprawę rozporządzeniem, ale pojawił się kolejny problem: zgodnie z polskim prawem za badania okresowe płaci pracodawca. Eksperci przestrzegali, że rozszerzenie obowiązkowych badań dla kobiet o mammografię i cytologię stałoby się dla nich niedźwiedzią przysługą. – Jeśli zatrudnienie osób danej płci powoduje wyższe koszty, zawsze pogarsza to jej sytuację na rynku pracy – mówi Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Ostatecznie ministerstwo postanowiło więc znowelizować ustawę o świadczeniach zdrowotnych, dzięki czemu za obowiązkową cytologię i mammografię dla pracujących Polek zapłaci NFZ. – Fundusz ma na to pieniądze z programu profilaktycznego. Tyle że teraz co roku 70 proc. tych środków wraca do NFZ, bo kobiety nie zgłaszają się na badania – mówi Olechno.

Nowe zasady wejdą w życie prawdopodobnie już z początkiem nowego roku. Pracodawca nie będzie miał dostępu do wyników badań.

– Jestem szczęśliwa, że doczekałam chwili, gdy mammografia i cytologia stają się obowiązkowe – komentuje dr Elżbieta Starosławska, dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Swojego entuzjazmu nie kryje też Elżbieta Kozik, prezes stowarzyszenia Amazonki. – To fantastyczna wiadomość. Doświadczenie pokazało, że wszystkie akcje informacyjne nie zdały egzaminu. Obowiązkowe badania pomogą na pewno – mówi Kozik.

W 2008 roku na sfinansowanie mammografii i cytologii NFZ miał 77 mln zł. Z tej sumy aż 7 mln pochłonęły imienne zaproszenia na badania, wysyłane do kobiet. Efekt był mizerny. Na mammografię zgłosiło się zaledwie 15,7 proc. pań, na cytologię 7,8 proc.

Rak piersi i szyjki macicy to dwa najczęstsze nowotwory u kobiet. Codziennie 13 Polek umiera z powodu nowotworu piersi, a liczba nowych zachorowań rośnie z roku na rok. W 2000 r. było ich 11 tys., w 2006 – już 14 tys. Połowa tych kobiet umiera. Z powodu raka szyjki macicy każdego dnia umiera w Polsce pięć kobiet. Kolejnych dziesięć dowiaduje się o chorobie. Onkolodzy podkreślają, że wczesne wykrycie raka daje prawie 100 proc. szans na jego wyleczenie. W Szwecji, gdzie badania profilaktyczne są powszechne, praktycznie wyeliminowano inwazyjnego raka szyjki macicy. Tamtejsi studenci medycyny i lekarze przyjeżdżają do Polski, by oglądać, jak wygląda zaawansowane stadium tego raka. U siebie czegoś takiego nie zobaczą.