Według Adamca, obecnie nauczyciele mają niewielki wpływ na zmiany w systemie oświaty. "O reformie decydują politycy, eksperci, urzędnicy, wydawcy podręczników, itp. Natomiast tych, którzy na co dzień uczą i wychowują młodzież, nikt o zdanie nie pyta" - podkreślił. Jak zauważył, poza związkami zawodowymi i organizacją dyrektorów szkół, nie działa żadne stowarzyszenie, które skupiałoby nauczycieli z różnego typu szkół w kraju oraz z polskich placówek oświatowych funkcjonujących za granicą.

Sekretarz nowego towarzystwa podkreślił, że stowarzyszenie jest otwarte także na nauczycieli akademickich. "Szeroka grupa wykładowców wyższych uczelni interesuje się sprawami oświaty, a więc bezpośrednia współpraca w wielu sprawach, takich jak dyskusje nad podstawą programową, systemem egzaminowania, rekrutacją na wyższe uczelnie, jest niezwykle ważna" - wyjaśnił. Poinformował, że wśród członków założycieli stowarzyszenia są m.in. profesorowie uniwersytetów.

"Nowe stowarzyszenie nie ma nic wspólnego z organizacją związkową"

Członkowie stowarzyszenia zamierzają zajmować stanowisko w sprawach bieżących polityki rządu w sferze oświaty i nauki. "Chcemy, aby nauczyciele opiniowali wszelkie projekty zmian wdrażanych w ramach reformy oświaty" - zaznaczył Adamiec. Zastrzegł, że nowe stowarzyszenie nie ma nic wspólnego z organizacją związkową. "Mogą do niego należeć i członkowie ZNP, i "Solidarności", i inni, niezrzeszeni" - podkreślił Adamiec.

Według niego, w najbliższych planach stowarzyszenia jest utworzenie struktur terenowych.

Więcej informacji na temat nowej organizacji można znaleźć na stronie internetowej www.polskaedukacja.pl.