zaloguj się do e-DGP
statystyki

Będzie więcej pieniędzy na najlepsze kierunki studiów

skomentuj

Z 351 do 438 zł wzrośnie kryterium dochodowe uprawniające do stypendium socjalnego. Powstanie tzw. fundusz projakościowy wspierający kierunki studiów, które najlepiej kształcą. Rząd zrezygnował z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów reformy szkolnictwa wyższego.

Publikacja: 23 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 października 2009, 08:51

Rząd chce utworzyć fundusz projakościowy, z którego będą dofinansowywane nie tylko krajowe naukowe ośrodki wiodące (KNOW), ale również wyróżniające się kierunki studiów. Od przyszłego roku akademickiego mają też zmienić się zasady przyznawania stypendiów. Tak wynika z najnowszych założeń do prawa o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. We wtorek zajmie się nimi rząd.

229 mln zł dla najlepszych

– Od 2011 roku dodatkowe pieniądze, które budżet przeznaczy na szkolnictwo wyższe, trafią do funduszu projakościowego – zapowiada Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Resort szacuje, że przy 2,5-proc. wzroście gospodarczym za dwa lata będzie to 229 mln zł, a w 2012 roku – 235 mln zł.

– Jest to kropla w morzu potrzeb, jednak od czegoś trzeba zacząć. Dobrze, że rząd chce wprowadzać mechanizmy promujące jakość nauczania – uważa prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow, rektor Uniwersytetu Warszawskiego i przewodnicząca Konferencji Akademickich Szkół Polskich (KRASP).

Z funduszu będą dofinansowywane nie tylko KNOW-y (ma ich być od 2011 roku trzy, a wskaże je resort), ale także kierunki studiów wyróżnione przez Państwową Komisję Akredytacyjną (PKA).

– Szkoda, że rząd nie zrezygnował z centralnie wyłanianych KNOW-ów – ocenia prof. Tadeusz Pomianek, rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Wyjaśnia, że skoro osiągnięcia polskiej nauki są więcej niż skromne, to wyłonienie najlepszych ośrodków będzie jak szukanie igły w stogu siana. Jego zdaniem premiowane powinny być uczelnie, a szczególnie konkretne zespoły badawcze za liczbę cytowań, wysokość zdobytych grantów, współpracę z otoczeniem uczelni. W ten sposób stopniowo wyłonią się rzeczywiste KNOW-y.

Podobnie uważa prof. Jerzy Błażejowski, przewodniczący Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego. Jego zdaniem nie można odgórnie określać, że fundusze trafią do trzech jednostek.

– A dlaczego nie do czterech, jeśli ta czwarta jest niewiele gorsza od pozostałych – pyta.

Komentarze: 4

  • 1: Be z IP: 79.188.107.* (2009-10-23 10:12)

    Zmiany dotyczące stypednium naukowego są bezsensowne. Na studia dostają się osoby o określonych wynikach na maturze, więc można przyjąć, że ich wiedza jest porównywalna i szanse na uzyskanie stypendium naukowego zblizone. Korepetycje na studiach to rzadkość. Często gdy ktoś czegos nie rozumie, to może poprosić rówieśnika o wytłumaczenie lub wykładowcę (po to sa tez konsultacje). Niskie stypednia naukowe dodatkowo zdemotywują studentów do robienia czekgokolwiek. Ponadto stypendia socjalne też nie zawsze trafiają do najbiedniejszych.

  • 2: praktyk z IP: 83.2.87.* (2009-10-23 10:28)

    Panii Minister - przyszłość to prowadzenie edukacji w oparciu o załozenia systemu bolońskiego. trzeba go wprowadzić nawet gdy trzeba iść pod wiatr . To się opłaci . Nie będzie miernoty, na uczelniach będa zatrudniani najlepsi, gdyż będzie zdrowa konkurencja. również z uczelniami zagranicznymi. Natomiast student będzie wybierał te uczelnie które mu odpowiadają. Nic innego jak stworzy się jednolity rynek rynek usług z zakresu szkolnictwa wyzszego. Trzeba do tego wprowadzić odpowiednie akty prawne obligujace polskie uczelnie do zmierzenia się z tymi problemami.

  • 3: cd.praktyk z IP: 83.2.87.* (2009-10-23 11:00)

    jezeli chodzi o finansowanie ważam , że studia powinne byc generalnie odpłatne. Dostęp do bezpłatnych studiów powinni mieć studenci o niskich dochodach , ale za taki przywilej ( studia na koszt podatnika) powinni po ukończeniu uczelni odpracować za wynagrodzenie które ustali np :Minister, czy tez Rada Ministrów , czyli wynagrodzenia pomniejszone o koszty edukacj
    oczywiście zwrot ten powinien być rozłożony w czasie . np przez 10 lat co miesiąc pobierałby niższe wynagrodzenie od rówieścika , który za studia płacił.
    Taki rozwiązanie daje równy dostęp do studiów oraz jest sprawiedliwy , gdyż wyszyscy w odpowiednim czasie ponoszą cięzary własnej edukacji.
    W tym systemie premiujemy studentów stacjonarnych , uczą się na koszt podatnika. natomiast studenci niestacjionarni ponoszą koszty studiów (czesne)
    Nic na świecie nie jest za darmo , natomiast u nas jest w przypadku studentów stacjonaenych- trzeba to zmienić.

  • 4: Andrzej z IP: 116.232.82.* (2012-05-19 10:32)

    Skonczylem 4-letnie studia w Kanadzie na publicznej uczelni. Jako student miedzynarodowy pokrywalem 100% czesnego, ktore kosztowalo mnie ok. 900 CAD na przedmiot lacznie z podrecznikami -w semestrze srednio 4-5 przedmiotow. Studenci kanadyjscy maja polowe czesnego dofinansowana przez rzad. Druga polowe musza placic sami. Efekt jest taki ze w Kanadzie wiekszosc studentow powaznie podchodzi do nauki, studiuja ci ktorzy chca studiowac i sa gotowi poniesc koszty (czesto pracuja na pol etatu w trakcie roku akademickiego lub na pelen wymiar od maja do konca sierpnia -tzw. semestr letni, poczas ktorego mozna tez studiowac). Studenci na kazde zajecia przychodza przygotowani poprzez przeczytanie w podreczniku wczesniej rozdzialu dotyczacego kolejnych zajec (zwykle ok. 50 stron formatu A4). Studiowanie jest rownomiernie rozlozone na caly semestr. Studiowanie i pracowanie nie jest latwe, ale efekty sa duze. Nie rozumiem dlaczego tyle sprzeciwu w Polsce na mysl chociazby czesciowej odplatnosci za studia (polaczona z system stypendiow dla najubozszych i najlepszych studentow). Rozumiem ze odplatnosc udezy w studentow ktorzy przyszli na studia ot tak sobie bo chca przezyc pare dodatkowych lat "mlodosci" czyli nicnierobienia, ale niestety w ogolnym ujeciu spoleczenstwo musi harowac (byc obciazone podatkami) aby wlasnie takie szkolnictwo utrzymywac. Wydaje mi sie ze postawienie przyszlych studentow w pozycji wspolodpowiedzialnosci finansowej za swoje studia najefektywniej podniesie poziom nauki w Polsce i zagwarantuje ze na studiach znajda sie ci ktorzy szczerze chca sie znalezc i powinni sie znalezc.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter