Wiele hospicjów nie posiada wystarczającej liczby wolontariuszy i lekarzy. Środki z NFZ tylko częściowo wystarczają na ich utrzymanie. Eksperci domagają się zmian w przepisach dotyczących standardów opieki w hospicjach.
Publikacja: 22 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 22 października 2009, 08:39
W tym roku NFZ przeznaczy na opiekę długoterminową 1,07 mld zł. Tylko część z tych, bo 279 mln zł trafia do hospicjów, bo z tej puli finansowane są też świadczenia opiekuńcze i pielęgnacyjne. Starzejące się społeczeństwo i wysoki wskaźnik zachorowań na nowotwory powoduje, że ich potrzeby są zdecydowanie większe.
Hospicja utrzymują się głównie z pieniędzy NFZ. Za każdego chorego otrzymują określoną stawkę, tzw. osobodzień. Ten jest różny w zależności od województwa. Wynosi od 150 zł w woj. podkarpackim do 220 zł w woj. zachodniopomorskim za osobę dorosłą przebywającą w hospicjum stacjonarnym. W przypadku dzieci kwota jest jeszcze niższa. We wszystkich przypadkach nie pokrywa jednak w całości kosztów opieki nad pacjentem.
– Otrzymujemy 70 zł na jedno dziecko, co pozwala nam pokryć około połowę rzeczywistych miesięcznych kosztów – mówi Rafał Ciupiński z Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci.
Dodaje, że placówka ma ustalony przez NFZ limit przyjęć dla 25 dzieci, ale w rzeczywistości pod jej opieką znajduje się 45 pacjentów i dla części z nich finansuje zakup leków. Hospicjum nie odmawia nikomu pomocy, okresowo na 2–3 miesiące, wypisując dzieci znajdujące się w lżejszym stanie. Podobny problem ma Hospicjum im. bł. s. S. Bernardyny Jabłońskiej w Miechowie.
– Gdy mamy przypadki zaawansowanej choroby nowotworowej, dostawiamy dodatkowe łóżka. Leczenie tych osób nie jest nam refundowane przez NFZ, a w zeszłym roku pochłonęło 40 tys. zł – tłumaczy siostra Kinga Mrozek.
1: zainteresowana z IP: 85.221.183.* (2009-10-22 10:25)
Hospicja powinny być częściowo odpłatne przez rodziny które umieszczają tam swoich bliskich, rodzice umieszczając dzieci nie ponoszą kosztów ich utrzymania ,a dziecko będące w domu kosztuje.
Tak samo jest z dorosłymi - bardzo często dzieci oddają swoich rodziców do hospicjum zachowują dla siebie ich emerytury które powinny trafiać do hospicjum.
Moim zdaniem bardzo dobrze że NFZ przydziela niskie kwoty i że sponsorzy zaczynają poprawnie myśleć kto ma dopłacać.
2: Wolontariusz z IP: 79.186.188.* (2009-10-25 08:51)
Pobyt i świadczenia zdrowotne udzielane osobie przebywającej w hospicjum są bezpłatne, jeżeli placówka ma podpisany kontrakt z NFZ. Oznacza to, że Hospicjum nie może żądać od pacjenta/rodziny zapłaty określonej kwoty. Jeżeli pacjent/rodzina przekazuje darowiznę to jest zupełnie inna sprawa.
Główny problem polega na tym, że NFZ nie refunduje wydatków Hospicjum na płace dla personelu medycznego. Są wysokie wymagania co do ilości lekarzy/pielęgniarek na ilość pacjentów natomiast NFZ nie zwraca kosztów wynagrodzenia dla personelu. W jaki sposób dyr. hospicjum ma zwiększać place dla personelu? Nie ma żadnego mechanizmu finansowego. Są tylko wymagania co do ilości personelu w kontrakcie z NFZ !
3: monika z IP: 188.146.82.* (2009-11-17 15:02)
Ja musiałam oddac mame do hospicjum,sama niedałam rady sie nia opiekowac i dwojka swoich małych dzieci.moim zdaniem dobrze ze hospicja sa bezpłatne,mama co prawda ma emeryture,ale zadłuzyła sie tak ze cała emerytura idzie na raty,wiec dobrze ze hospicjum nie zabiera tej emerytury bo z czego spłacałabym długi mamy?nie wszyscy zabieraja emeryture lub rente rodzica którego oddali do hospicjum,ja nie mam z tego ani grosza
4: Ewa z IP: 87.205.80.* (2011-06-30 21:16)
Popieram Monikę, bo jestem w identycznej sytuacji jakby tu była mowa o tej samej osobie...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?