Od lipca założycielami spółdzielni mogą być nie tylko osoby zagrożone wykluczeniem społecznym, tj. długotrwale bezrobotne, niepełnosprawne, ale też samorządy i organizacje pozarządowe. Takie m.in. zmiany wprowadziła nowelizacja ustawy z 27 kwietnia 2006 r. o spółdzielniach socjalnych (Dz.U. nr 94, poz. 651). Możliwość zakładania spółdzielni przez gminy czy osoby prawne ma się przyczynić do powstawania większej liczby nowych spółdzielni. Wkrótce założycielem takiej spółdzielni zostanie gmina Byczyna.

– Będzie ona wzorowana na naszej spółdzielni, która działa już od 2005 roku i nieprzerwanie prowadzi opłacalną działalność – mówi Anna Bogusławska ze Spółdzielni Socjalnej Byczyna.

Dodaje, że spółdzielnia korzysta już z innych udogodnień, które wprowadziła nowelizacja ustawy, jak np. zwiększenie limitu osób, które mogą być członkami spółdzielni, a nie należą do grupy osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.

– Zwiększyliśmy ten limit z 20 proc. do maksymalnego poziomu 50 proc. Zatrudniamy też specjalistów nie na podstawie spółdzielczej umowy o pracę, ale na umowę zlecenia – mówi Anna Bogusławska.

Z kolei spółdzielnie zrzeszone w Stowarzyszeniu WAMA-COOP chcą składać wnioski do starosty o refundację z Funduszu Pracy składek na ubezpieczenia społeczne zatrudnionych w niej osób – w pełnej wysokości przez 24 miesiące i potem częściowej przez 12 miesięcy.

– Zrobilibyśmy to już teraz, ale czekamy na rozporządzenie określające wzór wniosku, który trzeba złożyć u starosty – mówi Dariusz Węgierski, prezes Stowarzyszenia WAMA-COOP.

Zdaniem Lidii Klekockiej, prezes Bytomskiej Spółdzielni Socjalnej, samorządy za mało wspierają działania spółdzielni. Prowadzona przez nią spółdzielnia składa na podstawie nowych przepisów wniosek o udzielenie dotacji, z której chce pokryć dług z tytułu nieopłaconego czynszu. Wcześniej urząd miasta odmówił takiego wsparcia.

– Samorządy muszą mieć większą świadomość korzyści, jakie lokalnej społeczności daje założenie i działalność takiej spółdzielni, oraz częściej je wspierać, np. zlecając realizację usług – uważa Przemysław Piechocki, prezes Stowarzyszenia na rzecz Spółdzielni Socjalnych.