Minister pracy Jolanta Fedak zapowiedziała nam, że rząd poprze przygotowany przez posłów Lewicy projekt ustawy umożliwiający rencistom dorabianie bez żadnych ograniczeń (druk 1678). Postawiła jednak warunek, że posłowie muszą uzupełnić swój projekt, tak aby nowe świadczenia były ustalane na podstawie wysokości zgromadzonego kapitału emerytalnego.

– Jesteśmy otwarci na rozmowy. Jednak do tej pory resort pracy nie przekazał nam oficjalnie żadnego projektu zmian. Nie zgodzimy się na rozwiązania niekorzystne dla rencistów za cenę poparcia naszego projektu przez rząd – mówi Tomasza Kalita, rzecznik prasowy SLD.

Poselski projekt zakłada, że renta z tytułu całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy byłaby wypłacana w całości bez względu na wysokość przychodu z pracy zawodowej.

– Podobne rozwiązanie zostało przygotowane przez posłów PiS. Jednak chcemy, aby prawo do dorabiania bez ograniczeń mieli nie tylko renciści, ale także wcześniejsi emeryci. Chcemy, aby emeryci dodatkowo dorabiający mogli doliczać składki rentowe na poczet przyszłej emerytury. Osoby takie nie otrzymają bowiem rent, bo już są na emeryturze – mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Jednocześnie podkreśla, że takie rozwiązanie zachęci emerytów i rencistów do wyjścia z szarej strefy.

– Takim osobom będzie się opłacało pracować legalnie, gdyż ich przyszła emerytura będzie wyższa – dodaje Joanna Kluzik-Rostkowska.

Posłowie zwracają uwagę, że rząd miał dziesięć miesięcy na przygotowanie własnego projektu ustawy, która dokończyłaby reformę emerytalną. Poseł Anna Bańkowska (Lewica) przypomina, że w ubiegłym roku prezydent zawetował ustawę, która przewidywała zmianę sposobu ustalania rent z tytułu niezdolności do pracy. Ustawa wprowadzała równocześnie zniesienie tzw. limitów dorabiania dla rencistów. Prezydent, wetując ustawę, argumentował, że renty ustalane na podstawie kapitału zgromadzonego na koncie emerytalnym w ZUS będą niskie. Nie chciał się także zgodzić ze zniesieniem limitów, wskazując, że intencją rządu jest, aby rencista otrzymywał niską rentę, a w zamian dorabiał do świadczenia.

Weto prezydenckie zostało poparte przez posłów Lewicy, którzy zgodzili się z argumentami prezydenta. Sprawa wysokości rent wymaga jednak szybkiego wyjaśnienia.

Eksperci ubezpieczeniowi podkreślają konieczność zmian zasad ustalania wysokości nowych rent. Może bowiem dojść do sytuacji, że renty ustalane według starych zasad będą wyższe niż emerytury z nowego systemu.

1,3 mln rencistów mających prawo do świadczeń z ZUS mogłoby zyskać prawo do dorabiania bez żadnych ograniczeń