Osoba, która ukończyła studia i zarejestrowała się w urzędzie pracy jako bezrobotna, może nie otrzymać zasiłku dla bezrobotnych.
Publikacja: 14 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 października 2009, 11:06
W ostatnich miesiącach wielu absolwentów zarejestrowało się w urzędach pracy jako bezrobotni. Część z nich nie ma prawa do zasiłku, bo przed zarejestrowaniem pracowali zbyt krótko. Bezrobotny, żeby otrzymać zasiłek, musi bowiem być zatrudniony łącznie przez co najmniej 365 dni w ciągu 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania (nie uwzględnia się urlopów bezpłatnych trwających powyżej 30 dni).
W tym czasie jego wynagrodzenie musi wynosić co najmniej tyle, ile płaca minimalna, a z tytułu zatrudnienia musi istnieć wcześniej obowiązek opłacania składki do Funduszu Pracy. Do okresu 365 dni wlicza się również czas prowadzenia działalności gospodarczej, od której były opłacane składki na ubezpieczenie społeczne.
Do wymaganych 365 dni zalicza się też okresy bez pracy. Chodzi m.in. o okresy zasadniczej służby wojskowej, urlopu wychowawczego, pobierania zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, zasiłku w wysokości zasiłku macierzyńskiego lub świadczenia rehabilitacyjnego.
1: Do Ministra Oświaty z IP: 77.253.67.* (2009-10-14 06:58)
Dopóki uczelnie nie będą odpowiadały w dobie kryzysu ekonomicznego za stan swoich wykształconych absolwentów , to nie będzie dobrze.
- co mają do zaoferowania Urzędy Pracy,
- czy tylko wyjazd po renomowanych uczelniach zagranicę pozostaje.
Osoba która ukończyła studia i zgłosiła się do Urzędu Pracy ,powinna otrzymać pracę natychmiast, a nie zasiłek dla bezrobotnych.
To w trakcie studiów na samych uczelniach powinien spoczywać obowiązek , żeby każdemu absolwentowi po ukończeniu studiów zagwarantować stałą pracę oraz pomóc w założeniu własnej firmy zdolnym i ambitnym studentom na własny rachunek.
Po co komu potrzebne są uczelnie i tracenie najlepszych lat życia , oraz pieniędzy , jak po skończeniu są zdani na siebie ( a to niewiele się zda w dobie kryzysu).
Za wyjątkiem uprzywiliowanych rodzin.
To nielicznym absolwentom szczęściarzom udaje się podjąć pracę, wymarzoną, a w większości otrzymują staże , lub pracę na umowę o dzieło , bez żadnych praw do leczenia i emerytury, a po zwolnieniu z takiej pracy i zarejestrowaniu się w Urzędach Pracy nie mają prawa nawet otrzymania zasiłku dla bezrobotnych.
Tak nie powinno być.
2: Słusznie - w końcu Donalda wybraliście. z IP: 84.234.1.* (2009-10-14 07:14)
On daje swoim, absolwenci? - a przecież ON aż przez całe wakacje 82r na kominie pracował a zamiast sie leczyć to "zioła" zażywał.
Taki pracowity chłopak -tylko nie pamięta czy wówczas płacił składki ZUS i dlatego teraz w ZUSie forsy brakuje bo jak tu z 2 miesięcy pracy wyplacić mu emeryturę za całe życie CUDOWANIA?
3: HL z IP: 195.205.254.* (2009-10-14 09:16)
W ogóle nie powinno być zasiłku. Nic tak nie demotywuje poszukujących pracy, jak płacenie im za to, że nie pracują.
4: do 84.234.1 z IP: 83.14.75.* (2009-10-14 10:52)
spokojnie, Tusk na pewno odprowadzil na ZUS 3x tyle co TY
5: do nr 3 z IP: 91.180.222.* (2009-10-14 11:16)
Tak jak P. HL, myslal rowniez w 1990 r. obecny Prezydent Czech V. Klaus.
Alan Greenspan do V. Klausa:
"Are you contemplating providing some kind of social safety net for the unemployed"?
V.K. "In your country you can afford such luxuries. To succeed we need a clean break with the past" / A. Greenspan " The Age of Turbulence"/.
6: Antek z IP: 213.25.175.* (2009-10-14 12:38)
Mlodzi bezrobotni absolwenci moga wystepowac o dotacje unijne na zalozenie wlasnej firmy po 40000 zl lub o dotacje na zalozenie wlasnej dzialalnosci z urzedow pracy.
7: cd z IP: 83.12.43.* (2009-10-14 17:40)
Do wszystkich Szkół należy wprowadzić do programów obowiązek rocznej praktyki - stażu zawodowego finansowanego przez Państwo. "Produkowanie absolwentów bezrobocia" jest zaprzeczeniem ideii Państwa i jest poważnym wynaturzeniem społecznym. Państwo nie może służyć tylko kapitalistom wywodzącym sie głównie z dokonanych afer i przekrętów. Całkowicie należy znowelizować Prawo Pracy bo to obowiazujące służy tylko wyzyskowi. To kompromitacja że Prezydent Rzeczpospolitej mieni się tego typu prawnikiem a nie potrafimy uszanować Człowieka i jego pracy wprowadzając w znaczym stopniu niewolnictwo.
8: Willy z IP: 85.222.87.* (2009-10-14 19:11)
Problemu bezrobotnych absolwentów nie zlikwiduje się zatrudniając dożywotnio emerytów.Nie da się tego pogodzić niestety.
9: A z IP: 80.53.101.* (2009-10-14 20:50)
Przede wszytskim na polskich uczelniach powinno się zmienić sposób myślenia. Obecnie jeśli znajdzie się zaradny student, który potrafi znaleźć sobie sam pracę w zawodzie, napotyka na wiele problemów. Przede wszystkim jest to nastawienie wykładowców, dla których często większe znaczenie ma to, że ktoś był wpisany na listę obecności na nieobowiązkowym według regulaminie wykładzie. niż to, że taka osoba potrafi się samodzielnie przygotowac z teorii w domu przed egzaminem, a w czasie zajęć poznaje pewne zagadnienia od strony praktycznej. Często to także utrudnienia w kontakcie z prowadzącymi, którzy nie przychodza na wyznaczone przez siebie godziny konsultacji i nie obchodiz ich to, że ktos musi się specjalnie z pracy zwolnić. Kolejną sprawą jest działanie jednostek uczelnianych - dziekantów i innych - które to dostępne są tylko w godz. 11 - 14 bez żadnych dyżurów popołudniowych.
Poza tym najbardziej chorym systemem jets zaliczanie praktyk, gdzie często zaliczający je nawet nie czyta raportu z przebiegu i nie sprawdza czy rzeczywiście ktoś takowe odbył. Niesttey w wielu wypadkach praktyki to fikcja albo kończą się np. na parzeniu kawy i obsłudze ksero.
10: har z IP: 77.65.35.* (2009-10-14 22:21)
jaki jest cel "produkowania" darmozjadów? dlaczego urzędnicy nie promują kierunków, po ukończeniu których istnieją realne możliwości zatrudnienia? dlaczego w sposób sztuczny utrzymuje się nabór studentów jak i zatrudnienie dla nierobów-pracowników??
lekki niedosyt miejsc pracy dla absolwentów stanowi odpowiednią presję selekcyjną. niestety, w naszym Kraju, w całym naszym systemie edukacyjnym!-zupełnie nie staramy się o przystosowanie do życia tu-i-teraz. przykładowo, jakie znaczenie mają setki studentów kończących filologie-dziwne? tylko, statystyczne...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?