W ostatnich miesiącach wielu absolwentów zarejestrowało się w urzędach pracy jako bezrobotni. Część z nich nie ma prawa do zasiłku, bo przed zarejestrowaniem pracowali zbyt krótko. Bezrobotny, żeby otrzymać zasiłek, musi bowiem być zatrudniony łącznie przez co najmniej 365 dni w ciągu 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania (nie uwzględnia się urlopów bezpłatnych trwających powyżej 30 dni).

W tym czasie jego wynagrodzenie musi wynosić co najmniej tyle, ile płaca minimalna, a z tytułu zatrudnienia musi istnieć wcześniej obowiązek opłacania składki do Funduszu Pracy. Do okresu 365 dni wlicza się również czas prowadzenia działalności gospodarczej, od której były opłacane składki na ubezpieczenie społeczne.

Do wymaganych 365 dni zalicza się też okresy bez pracy. Chodzi m.in. o okresy zasadniczej służby wojskowej, urlopu wychowawczego, pobierania zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, zasiłku w wysokości zasiłku macierzyńskiego lub świadczenia rehabilitacyjnego.