Obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 z późn. zm.). Prace nad projektem nowelizacji ciągle trwają i na razie nie został on jeszcze skierowany do parlamentu. Ma ona na celu wdrożenie przez zakłady opieki zdrowotnej ujednoliconej ewidencji kosztów w księgach rachunkowych oraz metodologii ich liczenia.

W ocenie Katarzyny Rogowskiej-Kot z PricewaterhouseCoopers wprowadzenie obowiązku ujednoliconego ujmowania i raportowania kosztów indywidualnych usług medycznych można również wykorzystać w kontekście rządowego programu Ratujemy polskie szpitale, gdzie wymagane jest przedstawienie planu naprawczego. Istotną przyczyną zadłużania się dużej ich części jest sposób zarządzania, nierzadko polegający na niedostatecznym zarządzaniu stroną kosztową. Możliwość porównania własnych wyników do uśrednionych danych dotyczących podobnych szpitali/oddziałów może być dobrym punktem wyjścia do prac nad restrukturyzacją szpitala, rozpoczynających się od przeglądu kosztów.

Obecnie brakuje takich porównywalnych wskaźników, bo nie ma jednolitego systemu raportowania kosztów, który byłby powiązany z usługą ochrony zdrowia – twierdzi Katarzyna Rogowska-Kot.

Dodaje, że takie dane mogłyby okazać się szczególnie przydatne w kontekście programu Ratujemy polskie szpitale, który zakłada, że aby otrzymać wsparcie, niezbędne będzie przedstawienie planu naprawczego jednostki. Jego częścią z pewnością powinny być planowane oszczędności. Katarzyna Rogowska-Kot uważa, że na podstawie rachunku kosztów będzie dobrze widać, które koszty znacznie odbiegają od wartości przeciętnych, co ułatwi poszukiwanie przyczyn złej sytuacji finansowej szpitala.

Z kolei według Tomasza Jędorowicza z PricewaterhouseCoopers należy pamiętać, że kwestie restrukturyzacji i wprowadzenia rachunku kosztów to dwa odrębne problemy. Stworzenie ujednoliconych zasad liczenia kosztów jest niezbędne dla całego systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wiarygodna i porównywalna informacja o kosztach jest ważna nie tylko dla szpitala, ale również dla lekarzy, płatnika (NFZ), ministra zdrowia prowadzącego politykę zdrowotną, przyszłych prywatnych ubezpieczycieli czy wreszcie pacjentów. Każdy z tych podmiotów ma prawo i potrzebę do informacji o tym, jaki jest realny koszt usługi medycznej. Zbyt pochopne wprowadzenie niedopracowanych regulacji o kosztach spowodowane faktem, że program restrukturyzacji już trwa, może spowodować ogromne szkody dla systemu.

– Dopasowany do potrzeb uczestników rynku rachunek kosztów to szansa dla systemu opieki zdrowia warunkująca jego rozwój – twierdzi Tomasz Jędorowicz.

Dodaje, że w tym kontekście program Ratujemy polskie szpitale jest procesem niezależnym, który będzie się stopniowo rozwijał przez najbliższe miesiące lub lata. Aby się powiódł, czyli żeby liczba przekształcanych szpitali się zwiększała, kluczowe jest wprowadzenie mechanizmów i bodźców finansowych przyciągających do programu szpitale i samorządy, które nie mają problemów z zadłużeniem. Tomasz Jędorowicz uważa, że oczekiwały one od rządu propozycji dotyczącej np. refundacji kosztów przekształcenia i restrukturyzacji. W obecnych realiach ekonomicznych każde dodatkowe finansowanie wspierające zmiany może ułatwić ich przeprowadzenie na szczeblu lokalnym.