Resort pracy uważa, że przyznawanie świadczenia pielęgnacyjnego nie może być uzależnione od liczby niepełnosprawnych dzieci w rodzinie.
Publikacja: 8 października 2009, 03:00
Rodzice, którzy wychowują więcej niż jedno niepełnosprawne dziecko, proponują, aby każde z nich uzyskiwało świadczenie pielęgnacyjne, jeżeli obydwoje nie pracują. Obecnie jest ono przyzwane tylko jednemu z rodziców.
W tej sprawie do Jolanty Fedak, ministra pracy i polityki społecznej, wystąpił Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Jego zdaniem pomoc przyznawana dla takiej rodziny powinna być proporcjonalna w stosunku do liczby wymagających opieki dzieci. Jednak resort pracy stoi na stanowisku, że nie jest możliwe wprowadzenie takiej zmiany. W jego ocenie świadczenie pielęgnacyjne nie może być traktowane jako wynagrodzenie, którego wysokość jest uzależniona od ilości obowiązków czy liczby dzieci, nad którymi sprawowana jest opieka.
– Świadczenie pielęgnacyjne jest substytutem wynagrodzenia i na pewno jego wysokość jest zbyt niska. Nie należy jednak akurat tego świadczenia wiązać z liczbą niepełnosprawnych dzieci – mówi Dorota Głogosz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
W sprawie pomocy dla rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci będzie musiał się też wypowiedzieć Trybunał Konstytucyjny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zwrócił się do niego z zapytaniem prawnym dotyczącym art. 5 ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz.U. nr 139, poz. 992 z późn. zm.). Zgodnie z nim dochód rodziny, w której wychowuje się niepełnosprawne dziecko, nie może przekroczyć 583 zł na osobę. W ocenie sądu ustawa nie przewiduje sytuacji, gdy w rodzinie jest więcej niepełnosprawnych dzieci.
1: wiktor z IP: 83.26.123.* (2009-10-08 06:51)
wsparcia nie bedzie bo donuś nie mialby kasy na swoje podróże zycia
2: ręcistka z IP: 213.158.199.* (2009-10-08 08:14)
no tak ..zgadzam się z wiktorem:))
3: ala z IP: 85.14.75.* (2009-10-08 10:02)
nie tylko dla dzieci niepelnosprawnych ale tez doroslych czlonkow rodziny co opiekuje sie maz czy zona...
4: ola z IP: 85.14.75.* (2009-10-08 10:12)
co opiekuje sie maz zona niepelnosprawna tez chca wiekszego wsparcia..
5: mjare z IP: 212.87.13.* (2009-10-08 10:18)
No cóż,dla biznezu,który finansuje decydentów ustawy sie wprowadza..A dla ludzi dotkniętych nieszczęściem nie ma zrozumienia..Już niedługo to sie skończy !!! Hazardnie POpłaca...
6: olek z IP: 213.192.122.* (2009-10-08 10:41)
Po wsparcie do CBA,bo ta instytucja chętnie rozdaje państwowe pieniądze.
7: mjare z IP: 212.87.13.* (2009-10-08 10:46)
Olek,obyś ty takiego wsparcia nie POtrzebował...
8: wrona z IP: 80.50.214.* (2009-10-08 11:26)
Współczuję bardzo posiadania niepełnosprawnego dziecka, współmałzonka etc. Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego mam płacić komuś, że się zajmuje SWOIM dzieckiem, SWOIM współmałżonkiem... I jeszcze Pan Rzecznik postuluje, aby świadczenie pieniężne było krotnością liczby niepełnosprawnych dzieci. Paranoja?
9: mjare z IP: 212.87.13.* (2009-10-08 11:55)
Wrona,może los sprawi,że zrozumiesz.-(..gorzki smak życia POznasz...bezsilność ,brak zrozumienia i solidarności ludzkiej..UE zadbała o takie rodziny,tylko dziki nasz kra jnie POtrafi tego zrobić...
10: michalina z IP: 193.238.180.* (2009-10-08 12:36)
Michalina Popieram wpis WRONY to ze dziecko rodzi sie niepelnosprawne to nie moja ani Rzadu wina czesto rodzice wiedza ze dziecko moze sie urodzic niepelnosprawne bo sami sa chorzy i ryzykuja nieraz swoim zdrowiem wydaja na swiat dziecko niepelnosprawne, cz na sile wszystko robi kobieta by utrzymac ciaze znam taki przypadek i urodzila chlopca wczesniaczka 7 miesiecznego niewidomego, drugi przypadek, w rodzinie urodzilo sie dziecko z tzw. konskimi kopytkami, lekarze odradzali urodzenie drugiego dziecka za ok. dwa lata po pierwszej ciazy urodzila dziewczynke z ta sama wada nog i dodatkowo jeszcze kregoslupa, i spoleczenstwo ma jeszcze doplacac do glupoty bezmyslnosci rodzicow, przeciez sami sobie zgotowali taki los, wiec czyja przyjemnosc tego klopot, szkoda tylko tych biednych dzieci fakt, ale zeby dac nauczke tym i innym rodzicom, nie pomagac finansowo niech sobie radza sami przeciez to duze finansowe obciazenie dla Panstwa, bo to teraz dodatki, a potem renty socjalne, rodzice sie dopominaja, azeby czas wychowywania niepelnosprawnego dziecka zaliczac do stazu pracy ewmerytury itd. a skad na to wszysko brac, rodzic powinien ulozyc sobie swoje zycie prywatne tak, aby mogol byc czynny zawodowo przynajmniej pracowac na pol etatu, a nie wyciagac reke do spoleczenstwa i uwazac ze im sie nalezy ja na to nie wyrazam zgody, sama jestem niepelnosprawna od dziecka moim rodzice mogli ale nigdy tego nie zrobili nie zalatwili mi renty socjalnej ani dodatkow, ojciec tylko pracowal, a mama poszla do pracy jak zaczelam szkole srednia, nieraz z nimi rozmawialam na ten temat, a oni powiedzieli, ze dzieci sie posiada dlatego, ze sie je chce mniec i kochac i dziecko sie przyjmuje takim jakie sie urodzi bez wzgledu na chorobe, ich zadaniem bylo przygotowac mnie do zycia do samodzielnosci pomoc w wyksztalceniu, a my nie jestesmy dziadami i mamy swoj honor i do nikogo nie bedziemy wyciagac reki po jalmuzne bez wzgledu na wszystko jestes naszym dzieckiem, masz nas, jestesmy twoimi rodzicami i nasz obowiazek jest tobie zawsze pomagac i za to jestem im wdzieczna.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?