Dzięki zwiększeniu regionalnych budżetów na rozwój samozatrudnienia ponad tysiąc osób więcej otrzyma unijne dotacje. Pieniądze trafią do tych, które znalazły się na listach rezerwowych.
Publikacja: 8 października 2009, 03:00
Według danych zebranych przez DGP instytucje pośredniczące w przyznawaniu grantów, czyli tzw. operatorzy przeszkolili już z podstaw przedsiębiorczości ponad 10 tys. osób. Za unijne środki powstanie w tym roku ponad tysiąc firm więcej niż poszczególne województwa zakładały pierwotnie w swoich planach na ten rok.
Jest to możliwe dzięki przesunięciom środków i zwiększeniu budżetów na rozwój samozatrudnienia w regionach. Liderem jest Podkarpacie. To województwo jako jedno z pierwszych uznało, że unijne dotacje mogą być skutecznym narzędziem antykryzysowym. Region wystąpił jako pierwszy w kwietniu tego roku do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR) o zgodę na zwiększenie wartości już realizowanych projektów. W wyniku negocjacji przeprowadzonych z operatorami zwiększono budżety ośmiu z dziesięciu projektów realizowanych na Podkarpaciu. Na rozwój samozatrudnienia Wojewódzki Urząd Pracy (WUP) w Rzeszowie przeznaczy dodatkowo 24 mln zł. Operatorzy na Podkarpaciu już rozpoczęli podpisywanie umów o dofinansowanie z przyszłymi przedsiębiorcami.
– Większość osób, które otrzymają dotacje, miała status bezrobotnych – mówi Małgorzata Pilch z Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
W sumie tylko tam własne firmy za unijne środki założy 1097 osób, czyli o około 500 więcej niż to było pierwotnie planowane.
Także w woj. łódzkim rozwój samozatrudnienia został uznany za priorytet w okresie spowolnienia gospodarczego. WUP w Łodzi przeznaczył na wypłatę wolne, wcześniej niezakontraktowane środki.
– Uznaliśmy, że jest to bardzo efektywne działanie, bo oferuje osobom bezrobotnym konkretną formę pomocy. Wszystkim podmiotom realizującym w naszym województwie szkolenia, które wyłoniły więcej osób niż mogły przyznać dotacji, zwiększyliśmy wartość projektów – mówi Robert Jakubowski, dyrektor WUP w Łodzi.
Zwiększone dofinansowanie w kwocie około 3 mln zł otrzymało 10 projektów. Dzięki temu mogli wypłacić dotacje 70 osobom, dla których wcześniej nie wystarczyło środków.
Podobne działania zostały podjęte również w Zachodniopomorskiem oraz Kujawsko-Pomorskiem (po około 3 mln zł).
– Dodatkowe dotacje chcemy przyznać wszystkim osobom, których biznesplany zostały ocenione pozytywnie, a nie przyznano im grantu z powodu braku środków. W takiej sytuacji jest około 100 uczestników projektów – mówi Alina Lewalska z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.
Osoby, które chcą zakładać firmy za środki z UE, mogą jednak odczuć problemy, jakie urzędy marszałkowskie i WUP mają w ostatnich miesiącach z utrzymaniem płynności finansowej. W tym roku nie dojdzie do zwiększenia budżetów operatorów na Mazowszu, choć Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych zamierzała wcześniej wypłacić 100 dodatkowych dotacji. Także WUP w Poznaniu, który planował zwiększyć budżety operatorów o prawie 8 mln zł, co pozwoliłoby założyć o 155 firm więcej, ma problemy z płynnością i na razie nie podpisuje umów z beneficjentami. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego twierdzi, że samorządy województw nieumiejętnie oszacowały kwoty i terminy, w których środki dotacji rozwojowej powinny znaleźć się na ich rachunku.
400 mln euro w latach 2007–2013 jest dostępne na zakładanie firm w Programie Operacyjnym Kapitał Ludzki
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: wolnorynkowiec z IP: 212.244.55.* (2009-10-08 08:42)
Unia "pomogła" 10 tys. a ilu przedsiębiorcom i podatnikom zaszkodziła z powodu wzrostu podatków i wzrostu biurokracji unijnej???
2: Grzegorz z IP: 83.8.182.* (2009-10-08 09:06)
A nie łaska napisać ilu pomogła upaść?
3: ktos z IP: 213.199.218.* (2009-10-08 10:00)
Skonczcie z tym .To fikcja. Zrobcie badania ile z tych srodkow zostalo zmarnowane. Ile z tych pseudo firm dziala dluzej niz sie do tego zobowiazalo w umowach o zwrot srodkow.Dla wielu to okazja do pozyskania duzych pieniedzy ze sprzedazy materialow zakupionych za pieniadze z dotacji.
4: GalaAnonimka z IP: 87.205.182.* (2009-10-08 10:41)
Za pieniądze z UE nie można zakupic tzw."towaru" do sprzedaży bo to są koszty niekwalifikowane... A długosc trwania firm - konieczne jest utrzymanie takiego podmiotu gospodarczego przez minimum 2 lata - jest to kontrolowane i jeśli Beneficjent się z tego nie wywiąże to zwraca wraz z karnymi odsetkami...
5: Dorota z IP: 213.158.199.* (2009-10-09 17:10)
A co trzeba zrobić,żeby dostać dotacje? Szkolenie mam.Nikt nie rozmawiał ze mną o takiej możliwości rozwoju.Nadal to my mamy wszystko wiedzieć i przynieść info do urzędu?
6: nowa z IP: 83.5.99.* (2009-10-28 20:31)
A jak długo trzeba czekać na wypłatę dotacji od momentu dostarczenia pisma o tym że dotacja została przyznana?
7: Szokowany Wielką Ściemą z IP: 93.176.227.* (2011-04-13 20:05)
te DOTACJE z Unii to jest Jedna Wielka ŚCIEMA ! .
Bezrobotny chcący założyć np. firmę przewozową - taksówkarz itp... NIE MOŻE ZAKUPIĆ Samochodu - bo jakiś DEBIL w naszym Ministerstwie zmienił ustawe iż samochód Nie jest śrdokiem trwałym - a wcześniej był . I wiele Dziwnych spraw sie pojawia z przyznawaniem tych Dotacjii . To narazie w niczym nie pomaga bezrobotnym chcącym otworzyć swój biznes - same Obwarowania nie do PRZESKOCZENIA !!! paranoja !
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?