Rząd podzielił wczoraj 72,5 mln zł między 2290 urzędy administracji rządowej. Pieniądze te są przeznaczone na dodatki specjalne dla pracowników i urzędników służby cywilnej.

Dokonując podziału, Rada Ministrów brała pod uwagę propozycje podziału przekazane przez ministrów odpowiedzialnych za pracę poszczególnych urzędów. Około 80 tys. pracowników odpowiedzialnych za finanse i bezpieczeństwo państwa zatrudnionych m.in. w policji, administracji skarbowej oraz inspekcjach wojewódzkich otrzyma średnio 47,19 zł miesięcznie brutto. Natomiast 40 tys. pracowników pozostałych urzędów otrzyma 34,31 zł miesięcznie brutto.

Tak wynika z przyjętej wczoraj przez rząd uchwały w sprawie procentowego podziału na poszczególne urzędy środków na wynagrodzenia, przewidzianych na dodatki specjalne w służbie cywilnej. Przyjęcie uchwały oznacza, że urzędnicy i pracownicy służby cywilnej najwcześniej w październiku, a najpóźniej w grudniu otrzymają wyższe pensje. Dodatek będzie wypłacany z wyrównaniem od stycznia.

O tym, ile otrzyma konkretny pracownik, zdecydują kierownicy lub dyrektorzy generalni poszczególnych urzędów. Kancelaria premiera przypomina, że na poziomie urzędu podział środków na dodatki specjalne powinien być dokonany zgodnie z zasadami wynikającymi z kodeksu pracy, a w szczególności – równego traktowania pracowników oraz niedyskryminacji.

Sławomir Brodziński, szef służby cywilnej, dodaje, że wysokość dodatku powinna być uzależniona od zakresu zadań pracownika i efektywności ich wykonywania.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku dodatek specjalny będzie wypłacany po raz ostatni. Szef służby cywilnej chce jego likwidacji, ponieważ nie motywuje on urzędników do efektywnej pracy. Otrzymują go bowiem wszyscy pracownicy, bez względu na zajmowane stanowisko i przydzielone zadania.