zaloguj się do e-DGP
statystyki
6 października 2009 r.

Tematy: dzieci, edukacja, przedszkola

MEN: rodzice nie powinni wymuszać na przedszkolach nauki czytania

Zdaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej, rodzice, którzy uważają, że ich 6-letnie dzieci są gotowe do nauki czytania i pisania w trybie szkolnym, nie powinni wymuszać tego na przedszkolach, lecz zapisać swoje dzieci do szkoły.

Zdaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej, rodzice, którzy uważają, że ich 6-letnie dzieci są gotowe do nauki czytania i pisania w trybie szkolnym, nie powinni wymuszać tego na przedszkolach, lecz zapisać swoje dzieci do szkoły.

Jak poinformował dziś rzecznik MEN Grzegorz Żurawski, z informacji zebranych przez resort od samorządów wynika, że szkoły podstawowe nadal są gotowe na przyjęcie 6-latków do I klas.

"Przedszkole jest miejscem zdobywania przez dzieci umiejętności, które później przydadzą się im w szkole, a nie miejscem zdobywania wiedzy. Nie można wymagać od przedszkola, by pełniło rolę szkoły" - mówił Żurawski. "Ważne jest, by uświadomić rodzicom, że miejsce dziecka, które jest gotowe do nauki czytania i pisania, jest w szkole" - zaznaczył.

"Dzieci w przedszkolu mają zdobyć umiejętności, które pomogą im w nauce w szkole"

Rzecznik przypomniał, że zgodnie z obowiązującą od początku września nową podstawą programową nauczania, dzieci w przedszkolu mają zdobyć umiejętności, które pomogą im w nauce w szkole i w całym dalszym życiu. Według Żurawskiego, nie chodzi tu o umiejętność czytania i pisania, ale o umiejętności interpersonalne - nawiązywania kontaktu z rówieśnikami, zabawy i pracy w grupie, umiejętność dostosowania się dzieci do wymagań, jakie będzie stawiała przed nimi szkoła i rytmu nauki, z jakim się tam zetkną. Dzieci w przedszkolu uczone mają być też takich umiejętności jak np. znoszenie porażek, czy współpraca z osobami, których nie lubią.

"To wszystko ma wpływ na ich późniejszy sukces szkolny. To bardzo duży zakres umiejętności do opanowania dla dzieci w tym wieku. Czas na zdobywanie wiedzy przyjdzie później" - powiedział rzecznik.

"Rodzice, którzy uważają, że ich 6-letnie dziecko jest gotowe do nauki czytania i pisania, powinni udać się do swojej najbliższej szkoły i zobaczyć, czy ma ona taki standard opieki nad dziećmi jak przedszkola. Większość szkół ma już taki standard. Mimo że jest już początek października ciągle można jeszcze zapisywać dzieci 6-letnie do szkół" - poinformował.

Źródło: PAP

Artykuł z dnia: 2009-10-06, ostatnia aktualizacja: 2009-10-06 18:24

Chcesz mieć dostęp do informacji finansowo-księgowych? Do bazy porad, aktów prawnych, orzec zeń, aktualnych wskaźników, wzorów pism i aktywnych druków? Zamów dostęp do Serwisu Księgowego Gazety Prawnej

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Komentarze: 7

  • 1: Madzia z IP: 89.72.127.* (2009-10-06 20:42)

    Mój starszy syn chodzi do 2-giej klasy podstawówki, córka chodzi do przedszkola.
    Może szkoły w Warszawie szkoły, które wizytował MEN, są wzorowe. Ale u mnie szkoła publiczna, dość dobra, nie jest nawet w stanie zbliżyć się standardem opieki do przedszkola. Zostawiając córkę w przedszkolu mam gwarancję dobrej opieki przez 8 godzin. Zostawiając syna w szkolnej świetlicy - nie mam nic. Boję się, co będzie jeżeli moja 6-letnia córka pójdzie też do tej świetlicy, bo drugiej nie będzie - szkoła jest przepełniona i nie ma już w niej miejsca.
    Także jeżeli ktoś mówi, że szkoły mają taki sam standard opieki jak przedszkole, to po prostu kłamie.

  • 2: mama z IP: 78.8.63.* (2009-10-07 07:07)

    To że dziecko jest przygotowane do nauki pisania i czytania, nie znaczy wcale że nadaje się do szkoły, czy dziecko które jest wstydliwe, nie potrafi "zawalczyć" o swoje, może iść do nieprzygotowanej szkoły dla 6-ścio latka? Zgadzam się w 100% z Madzią

  • 3: tygr z IP: 77.114.35.* (2009-10-07 09:12)

    Po prostu zdanie MEN nieasertywny nie ma prawa czytać i pisać...

  • 4: astra z IP: 89.171.18.* (2009-10-07 09:15)

    Od kiedy to gotowosc dziecka do nauki czytania i pisania idzie w parze z gotowoscia dziecka do siedzenia w lawce przez cala lekcje, wspomnianego znoszenia porazek i wspolpracy z innymi? Czemu MEN traktujdzie dzieci jak roboty czy inne polprodukty? Kazde z nich jest inne, to ze 4latek chce sie uczyc czytac nie naczy ze jest gotowy isc do szkoly ale szesciolatek to juz niby musi? Absurd! Przedszkole ma dawac dzieciom mozliwosc uczenia sie poprzez zabawe. Szkola tego nie daje i nigdy nie dawala

  • 5: HL z IP: 195.205.254.* (2009-10-07 09:37)

    Do 2: opowiadacie bzdury, jak zwykle.
    Jesteście nadopiekuńczy i wymyślacie sobie jakieś usprawiedliwienia. Niby dlaczego w całej Europie dzieci idą do szkoły w wieku lat 6-u i nikt tam nie robi specjalnego szumu, ani nie twierdzi, że dzieci są niedojrzałe?

    Tylko nie opowiadajcie, że tam szkoły są lepsze, bo to po pierwsze - nie ma nic do rzeczy, a po drugie - pisząc o całej Europie mam na myśli nie tylko Zachód, ale także większość państw Europy Wschodniej.

    P.S.
    Tak, ja poszedłem do szkoły w wieku lat 6-u.

  • 6: aaa z IP: 95.40.221.* (2009-10-07 20:43)

    HL - weź do ręki pierwszy lepszy program wychowania przedszkolnego sprzed reformy a zobaczysz, że to co w Twojej cudownej Unii robią sześciolatki w szkołach u nas już dawno robiły w przedszkolach nawet i młodsze dzieci. Wystarczyłoby tylko upowszechnić przedszkola , aby były po prostu dostępne dla wszystkich. A tak, to reformę robi się metodą półśrodków.
    Nauka przez zabawę w przedszkolu. W szkole - nauka. Po co to mieszać?

  • 7: zła z IP: 83.23.210.* (2009-10-09 13:09)

    Kto nie pracował w szkole wiejskiej nie ma zielonego pojęcia jak to wszystko wyglada. Brakuje wszystkiego nie ma potrzebnych pomocy dydaktycznych. w tym roku aby zorganizować klasę dla pierwszaków przynoszono ze strychu ławki i obcinano im nogi do potrzebnej wysokości. Sama musiałam wywalczyć szafki na dywanik już nie starczyło.W małym pomieszczeniu mam zorganizować jeszcze miejsce do zabaw i kilka kącikow. I jak widzicie w tym wszystkim malucha który w grudniu kończy 6 lat?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Newsletter

Lubisz być na bieżąco? Teraz pierwszy dowiesz się o zmianach w Prawie pracy i ubezpieczeniach społecznych! Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

baner1

Sonda:

Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne