zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliLecą głowy w resorcie zdrowia: Premier odwołał wiceministra Włodarczyka, który odpowiadał za leki

statystyki

Rzecznik praw pacjenta: skargi głównie na zbyt długie kolejki

skomentuj

Zbyt długie oczekiwanie na leczenie - to najczęstsza skarga, z jaką do rzecznika praw pacjenta zgłaszają się pacjenci. Nowo mianowana rzecznik Krystyna Barbara Kozłowska zaapelowała we wtorek, aby pacjenci kontaktowali się z nią jak najczęściej.

Publikacja: 6 października 2009, 12:55 Aktualizacja: 6 października 2009, 13:12

Kozłowska została powołana na stanowisko 2 października. Wcześniej nie było Rzecznika Praw Pacjenta, a jedynie Biuro praw pacjenta przy Ministrze Zdrowia. Rzecznik podlega premierowi.

"Najczęściej w tej chwili skargi dotyczą trudności w dostępie do leczenia, długich kolejek oczekiwania. To się przewija co roku, bo co roku kończą się limity" - mówiła Kozłowska na konferencji prasowej. Co radzi pacjentom, którzy do niej zgłoszą się z taką skargą? Jak tłumaczyła, "pacjent, który w systemie planowym nie zostanie przyjęty do szpitala, albo termin oczekiwania na leczenie jest bardzo długi, ma inne możliwości. Może zwrócić się do NFZ i dowiedzieć, gdzie są szpitale z większą liczbą miejsc dla pacjentów. Może odwiedzić sąsiednie szpitale. To są sposoby, w jakie można się dowiedzieć, gdzie może być szybciej zoperowany albo przyjęty na leczenie" - wyjaśniła.

Kozłowska podkreśliła, że pacjenci mogą kontaktować się z jej biurem za pomocą bezpłatnej infolinii 0800 190 590, która jest czynna w godz. 9-21 (od poniedziałku do piątku). Poza tym każdy świadczeniodawca ma obowiązek umieścić w widocznym miejscu informację o biurze RPP. Działa strona Biura rzecznika praw pacjenta (bpp.gov.pl).

Kozłowska wśród swoich priorytetów wymieniła m.in. utworzenie szybkiej ścieżki dochodzenia roszczeń pacjentów przed sądami. W tym celu zamierza zwrócić się do ministra sprawiedliwości o zmiany legislacyjne w ustawach, których zapisy powodują wydłużanie się procedur tego typu.

Rzecznik zapowiedziała też interwencję w związku z pobieraniem przez szpitale wygórowanych opłat za porody rodzinne. "Jeśli szpital ponosi koszty związane z takim porodem, to oczywiście trzeba je ponieść, ale nie mogą to być kwoty zbyt wygórowane, kwoty z gwiazd" - mówiła. "Muszą być realne" - zaznaczyła. Jej zdaniem, kwota ok. 1000 zł za poród rodzinny (jaką wiele szpitali pobiera), jest wygórowana. Kwestie związane z opieką nad kobietą w ciąży i rodzącą mają znaleźć się w Karcie kobiety rodzącej, która - według zapowiedzi Kozłowskiej - "może ujrzeć światło dzienne do połowy przyszłego roku".

Jak poinformowała Kozłowska, Biuro Praw Pacjenta rocznie rozpatrywało ok. 20 tys. spraw. "Od maja (kiedy powstało biuro - PAP) ilość spraw wzrosła o 50 proc." - wyjaśniła. "Liczę, że więcej osób będzie się zgłaszać" - podkreśliła.

Jak poinformowała Rzecznik, w tej chwili organizuje swoje biuro, które ma docelowo liczyć 110 pracowników (wśród nich 50 rzeczników szpitali psychiatrycznych). Biuro zostanie niebawem przeniesione z budynku Ministerstwa Zdrowia przy ul. Miodowej do pomieszczeń wynajmowanych od miasta na Bielanach. Roczny budżet biura Rzecznika Praw Pacjenta wynosi 11 mln zł.

Do zadań rzecznika należy m.in. prowadzenie postępowań w sprawach praktyk naruszających prawa pacjentów, a także opracowywanie i przedkładanie Radzie Ministrów projektów aktów prawnych dotyczących ochrony praw pacjenta. Rzecznik ma również przygotowywać publikacje oraz programy edukacyjne popularyzujące wiedzę o ochronie praw pacjenta.

Rzecznik ma szerokie uprawnienia, m.in. może żądać wszczęcia postępowania cywilnego i uczestniczyć w nim na prawach prokuratora, a pacjent może odwołać się do niego od opinii lub orzeczenia lekarza.

53-letnia Kozłowska jest absolwentką Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Ukończyła podyplomowe studia menedżerskie MBA dla kadry medycznej w Akademii Leona Koźmińskiego, a także Podyplomowe Studium Prawa Medycznego, Bioetyki i Socjologii Medycyny na Uniwersytecie Warszawskim.

Przez pierwsze dziesięć lat pracy zawodowej zajmowała się bezpośrednio pacjentami w różnych placówkach medycznych, a następnie pracowała z dziećmi jako rehabilitant ruchowy.

Od stycznia 2002 r. tworzyła struktury Biura praw pacjenta przy Ministrze Zdrowia, gdzie zajmowała stanowisko dyrektora do czasu przekształcenia go w maju br. w Biuro RPP.

Uczestniczyła w pracach nad ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Jest członkiem Rady Naukowej przy Polskim Towarzystwie Bioetycznym.

Komentarze: 6

  • 1: ssss z IP: 88.199.111.* (2009-10-06 13:25)

    kontakujcie się bo urzędasy potrzebują uzasadnienia dla swoich mega pensji i przywilejów!!

  • 2: niestety znam ją z IP: 62.29.191.* (2009-10-12 00:16)

    W Biurze Praw Pacjenta przy ministrze Zdrowia kierowanym przez Panią Kozłowską nie zajmowano się udzielaniem pomocy, lecz zamiataniem pod dywan, spraw poszkodowanych

  • 3: kamila z IP: 79.162.47.* (2009-10-12 19:04)

    Patrzcie polska nauczyła się nowych zdań " Zamiatanie pod dywan " nowe zdanie, wszystko wiedząca polska nie masz dowodów do te swoje pseudo inf. wsadź w buty

  • 4: A ja się skarże na tą Panią i ten mafijny Rząd. z IP: 84.234.1.* (2009-10-13 15:59)

    Pani Minister Zdrowia która powiedziała ,że zrefunduje górnikom koszty leczenia których nie pokrywa obecnie fundusz w ramach koszyka świadczeń gwarantowanych.
    Czy będzie Pani tak hojna i zrefunduje w/w koszty leczenia wszystkim którzy w ubiegłym miesiącu mieli gdziekolwiek w POlsce wypadek w pracy ?
    Pani Minister refundowała to wszystko z własnych zarobków skoro albo uznaje tym samym ,ze wprowadziła w życie głupawą ustawę o min świadczeniach , albo jeżeli jej zależy na splendorze wyborczym.
    Za takie hojne stwierdzenia z naszych pieniędzy dla własnego IMEJDŻU obowiązkowo powinna stanąć przed Trybunałem Stanu – niech rozdaje ale co sama zarobi lub zmieni Ustawę dla wszystkich . Pani Minister to nie prywatny FOLWARK nawet wówczas gdy cel jest szczytny.

  • 5: egon z IP: 89.76.42.* (2009-10-20 09:08)

    A w Bydgoszczy w szpitalu uniwersyteckim nie ma kolejek dla prywatnych pacjentów niektórych panów ordynatorów, którzy sami decydują kogo przyjąć a kogo nie. Codziennie rano jest audiencja jak do króla, potem dopiero, po decyzji ordynatora można zapisać się w kolejkę. Prywatni przyjmowani są od ręki jako ratowanie życia, he he

  • 6: e z IP: 89.76.42.* (2009-10-20 09:10)

    Do nr 4 z tymi pretensjami do Rydzyka - niech zrobi cud, skoro taki święty, bo sądząc po tonie wypowiedzi jesteś jego zagorzałym wyznawcą!

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter