zaloguj się do e-DGP

W zerówkach odbywają się tajne komplety

skomentuj

Wbrew przepisom w niektórych przedszkolach sześciolatki uczą się czytać i pisać. Rodzice sami proponują nauczycielom zakup podręczników i proszą o prowadzenie zajęć. Kuratoria będą sprawdzać, czy przedszkola realizują nową podstawę programową.

Publikacja: 6 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 października 2009, 07:44

Omijanie absurdu

Zgodnie z nowymi przepisami niedozwolone jest prowadzenie w zerówkach zajęć z czytania i pisania dla wszystkich dzieci oraz korzystanie z podręczników. Dlatego przedszkola, które wprowadzają takie rozwiązania, starają się ukrywać ten fakt, aby nie narazić się na kontrolę kuratorium oświaty. Przepisy można jednak też omijać.

– Nowa podstawa programowa umożliwia nauczycielom dostosowanie poziomu nauki do umiejętności i zainteresowań dziecka. Jeżeli sześciolatek przejawia zainteresowanie czytaniem i pisaniem, nauczyciel może go tego nauczyć – mówi Maja Majewska-Kokoszka, ekspert z Forumrodziców.pl.

Podkreśla jednak, że w praktyce prowadzenie indywidualnych zajęć z dziećmi może być trudne ze względów organizacyjnych. Spowoduje to także znaczne zróżnicowanie umiejętności dzieci, które skończą to samo przedszkole.

– W praktyce z wszystkimi dziećmi można prowadzić indywidualne zajęcia. Tyle że to bardzo trudne zadanie – dodaje Agata Moskal.

Wyjściem z sytuacji jest opracowanie autorskiego programu nauczania.

– Nie będziemy zabraniać sześciolatkom czytania i pisania. Nasz program zapewnia indywidualny rozwój każdego dziecka i jest zgodny z nową podstawą programową – mówi Izabela Szymańska z Przedszkola Zielona Ciuchcia – Zacisze I w Warszawie.

W niektórych miastach zarządy przedszkoli zawierają porozumienia w sprawie nauki sześciolatków. Na przykład dyrektorzy przedszkoli w Śremie (woj. wielkopolskie) zdecydowali, że w wrześniu nauczyciele będą obserwowali dzieci, a w październiku ocenią, które z nich są gotowe do nauki i rozpoczną z nimi zajęcia.

– Warto też pamiętać, że zgodnie z postawą programową przedszkola mają przygotować sześciolatki do nauki czytania i pisania. Nauczyciele mogą więc kształtować u dzieci tego typu umiejętności – dodaje Hanna Liss, dyrektor Niepublicznego Przedszkola Trzynastka w Gdańsku.

Komentarze: 55

  • 51: vvf z IP: 83.11.202.* (2009-10-10 18:19)

    Moje dziecko ma niecałe 5 lat i umie czytać, i nie widzę w tym nic dziwnego, więc co to w ogóle za jakieś dziwne przepisy, ale jaki rząd takie przepisy

  • 52: francesca z IP: 79.187.210.* (2009-10-14 09:55)

    Nowy system to PARODIA I PARANOJA!!! Dla wszystkich: dzieci, nauczycieli i rodziców. Niemcy zaa czasów wojny przyjanmniej wiedzieli, czego zabraniali, a nasz kochany rząd po proostu nie wie, o co mu chodzi. A efekt w obydwu przypadkach ten sam!! Chociaz jest jeden plus całego tego bajzlu: tajne nauczanie kształciło bardziej swiatłychg obywateli - bo wiadomo, jak coś jes zabronione, to się to bardziej chłonie. No ale fakt jest jeden i niepodważalny: MEN nadaje się do postawienia przed Trybunał w Strassburgu, za ograniczanie swobody obywateli.

  • 53: wkurzonyRodzic z IP: 89.161.18.* (2009-10-22 12:10)

    I pomyśleć, ze oni dalej mają poparcie rzędu 45%! SZOK!!! czego tak sie ta wiekszość narodu znęca nad naszymi dziećmi. Co one wam zawiniły, WY TEMPE ANONIMOWE 45%!

  • 54: papay007 z IP: 78.8.235.* (2009-10-26 18:22)

    Totalny idiotyzm, Nauczycielka mojej 6,5 letniej córeczki do września twierdziła że nie wie jaki bedzie program nauczania, o stosownych zmianach poinformowała nas dopiero w połowie Października. Fakt, Przed rozpoczęciem roku informowała, że jest możliwość zapisania dziecka do 1-ej klasy jednak nie wiedziała na jakiej zasadzie ma się to odbyć. Jest to pierwsza szkoła mojej córki i uważam, patrząc na poziom jej wiedzy jest gotowa na rozpoczęcie nauki jednak potrzebne jest jej również przyzwyczajnenie do innych dzieci, do szkoły do nauki w szkole itd. ZERÓWKA zawsze była czymś między przedszkolem a podstawówką i BYŁO DOBRZE!!!

  • 55: Rena z IP: 83.10.28.* (2011-09-07 23:56)

    Wszystko pięknie wygląda w zapisach ustaw i rozporządzeń a rzeczywistość jest taka że mojemu dziecku do zerówki musiałam kupić podręczniki; zestaw podstawowy+książka do angielskiego i religii. No przecież jest rozporządzenie MENu i nawet jeden z pracowników tej instytucji mówił że jest to wykroczenie, o którym można poinfirmować prokuraturę. Chętnie to zrobię ale nie wiem od czego zacząć, może ktoś zna jakieś stoważyszenie zajmujące się łamaniem prawa przez szkoły.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter