Premier Donald Tusk pytany w poniedziałek przez dziennikarzy, czy Zbigniew Derdziuk będzie szefem ZUS, odparł: "jeśli podpiszę nominację". Dodał, że decyzję w tej sprawie podejmie w tym tygodniu.

Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak powiedziała, że kandydatem na prezesa ZUS jest jedna z dwóch osób, które przeszły do ostatniego etapu konkursu. Oprócz Derdziuka, przeszedł do niego także Artur Brzóska, obecnie członek zarządu ZUS ds. administracyjno-technicznych. Fedak spotkała się z nimi w poniedziałek.

"Mogę powiedzieć tylko, że będzie to poważny kandydat" - zaznaczyła minister. Zbigniew Derdziuk to b. minister bez teki w rządzie Donalda Tuska. Pełnił funkcję sekretarza stanu w kancelarii premiera za rządów Jerzego Buzka i Kazimierza Marcinkiewicza. Prezesa ZUS powołuje premier na wniosek ministra pracy i polityki społecznej.

"Pismo ze wskazaniem kandydatury prezesa ZUS wyszło z ministerstwa pracy i polityki społecznej" - poinformowała rzeczniczka resortu Bożena Diaby. Powiedziała, że nie wie "czyja kandydatura została wskazana". "Informację o tym przekaże Centrum Informacyjne Rządu" - powiedziała.

B. prezes Sylwester R. usłyszał sześć zarzutów dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją

Aplikacje na szefa ZUS złożyło 19 osób. Postępowanie kwalifikacyjne rozpoczęło się w środę. Po analizie formalnej dokumentacji wyłoniono 12 osób, które dopuszczono do testu wiedzy. Jedna osoba nie stawiła się, więc do sprawdzianu przystąpiło 11 kandydatów. Do testów psychologicznych zostały dopuszczone trzy osoby. Ostatecznie wyłoniono dwie: Artura Brzóskę i Zbigniewa Derdziuka.

Zmiany kadrowe w ZUS mają związek z zatrzymaniem przed dwoma tygodniami przez ABW pod zarzutem łapownictwa: prezesa ZUS Sylwestra R., dyrektora szczecińskiego oddziału ZUS i trzech innych osób. Obowiązki prezesa ZUS pełni obecnie Elżbieta Łopacińska, która wcześniej była członkiem zarządu ds. świadczeń. Zapowiedziała, że obowiązki będzie pełniła do czasu rozstrzygnięcia konkursu na prezesa Zakładu. Zaznaczyła, że nie będzie ubiegać się o to stanowisko.

B. prezes Sylwester R. usłyszał sześć zarzutów dotyczących łapownictwa i czerpania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją. Miał przyjmować prezenty, m.in. telewizor, pobyt w hotelu i materiały budowlane. B. dyr. szczecińskiego oddziału ZUS Tadeusz D. usłyszał zarzuty zarówno dawania łapówek, jak i nakłaniania do wręczania mu korzyści majątkowych.

Pozostali trzej podejrzani usłyszeli po jednym zarzucie. Sąd Okręgowy w Szczecinie zastosował tydzień temu 3-miesięczny areszt wobec 4 z 5 podejrzanych. Na wolności pozostał Jan A., który przyznał się do stawianych mu zarzutów. Obrońcy podejrzanych w aferze korupcyjnej złożyli zażalenie na zastosowanie przez sąd aresztu