Z przyszłorocznego projektu ustawy budżetowej wynika, że tegoroczna sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (administruje nim ZUS) nie będzie tak zła, jak spodziewały się tego nawet osoby kierujące ZUS. W maju tego roku Maria Szczur, odwołany już członek zarządu ZUS odpowiadający za jego finanse, przyznała w rozmowie z nami, że w tym roku w ZUS zabraknie 5 mld zł. Ostatecznie na koniec tego roku ZUS będzie musiał pożyczyć w bankach 4,07 mld zł. Mimo że z budżetu otrzyma 30,4 mld zł dotacji.

Gorsza sytuacja ma być w przyszłym roku. FUS otrzyma rekordową dotację z budżetu w wysokości 37,9 mld zł, a mimo to będzie mu brakować na wypłatę świadczeń. Dlatego dodatkowe 7,5 mld zł ma pochodzić z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Mimo to ZUS będzie musiał w bankach pożyczyć 3,8 mld zł. Łącznie więc w kasie FUS będzie brakować prawie 50 mld zł.

Taki scenariusz, wymuszany na ZUS przez ministra finansów, pozwala mu ukryć rzeczywisty deficyt budżetu państwa. Gdyby ZUS nie musiał pożyczać pieniędzy w bankach, a FRD nadal zabezpieczałby wypłatę przyszłych emerytur, deficyt budżetu, planowany w przyszłym roku na rekordową kwotę 52,2 mld zł, byłby wyższy o 11,3 mld zł.

100 mld zł na emerytury

FUS to największy fundusz celowy w Polsce. Dzieli się na cztery fundusze (emerytalny, rentowy, chorobowy i wypadkowy). Z projektu ustawy budżetowej wynika, że w 2010 roku jego przychody wyniosą 158,7 mld zł, a wydatki 157,3 mld zł.

Na przychody złożą się głównie wpływy ze składek (88,6 mld zł) i dotacja, która składa się z dwóch części. Pierwsza (37,9 mld zł) będzie przeznaczona na wypłatę świadczeń, druga (finansowana z rozchodów, a nie wydatków budżetu) na kwotę 22,5 mld zł wynika z tego, że ZUS przekazuje część otrzymywanych składek do OFE. Na uzupełnienie tej luki otrzymuje środki z budżetu.

Najwięcej pieniędzy w 2010 roku FUS przeznaczy na tzw. transfery na rzecz ludności. Składają się na nie głównie wydatki na emerytury (99,4 mld zł), renty z tytułu niezdolności do pracy (30,9 mld zł) oraz na dodatki do nich (4,1 mld zł), a także zasiłki chorobowe (6,0 mld zł).

Ze środków, które wpływają do FUS, głównie od ubezpieczonych i firm, utrzymywany jest administrujący nim ZUS (tzw. odpis na działalność). W tym roku działalność ZUS będzie kosztować 3,4 mld zł. Dokładnie tyle samo w przyszłym roku, mimo że ZUS będzie musiał wydać na obsługę zadłużenia osiem razy więcej. W 2010 roku – 163 mln zł, w tym roku – 20 mln zł.