zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliNajnowszy sondaż: Wyborcy uciekają Tuskowi – PO 27 proc., PiS - 22 proc., Ruch Palikota – 17 proc.

statystyki

Opóźnianie wypłat z UE wpędza firmy w długi

skomentuj

Urzędy wdrażające PO KL z opóźnieniem otrzymują unijne środki. Opóźnienia w przekazywaniu dotacji firmom wynoszą nawet do kilkunastu tygodni. Organizacje pozarządowe i małe firmy muszą zaciągać kredyty.

Publikacja: 24 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 24 września 2009, 11:31

Nawet kilkanaście tygodni opóźnień w przekazywaniu środków firmom, gminom i organizacjom pozarządowym mają urzędy wojewódzkie i wojewódzkie urzędy pracy, które wdrażają Program Operacyjny Kapitał Ludzki (PO KL). Kilkaset podmiotów, które realizują projekty szkoleniowe, jest zagrożonych utratą płynności. Niektóre firmy szkoleniowe muszą się zadłużać.

– Musiałem wziąć 40 tys. zł kredytu konsumpcyjnego, ponieważ Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu od marca nie przelał na moje konto środków potrzebnych, aby dokończyć realizację projektu szkoleniowego – mówi przedsiębiorca z Poznania.

Prosił o nieujawnianie nazwiska, ponieważ obawia się, że na pieniądze z WUP będzie musiał czekać jeszcze dłużej. W sierpniu ten sam przedsiębiorca rozpoczął realizację kolejnego projektu szkoleniowego. WUP w Poznaniu podpisał z nim umowę w lipcu. Zgodnie z harmonogramem 1 sierpnia powinien przelać na jego konto 160 tys. zł pierwszej transzy.

– Pieniędzy wciąż nie ma i nie mam żadnej informacji, kiedy będą. Moje zobowiązania finansowe wynoszą już ok. 50–60 tys. zł. Pracownicy pytają o pensje – mówi poznański przedsiębiorca.

Dodaje, że na koniec września będzie musiał zapłacić podwykonawcy, który dowozi uczestników projektu na szkolenia. Kolejnego kredytu już nie weźmie, bo nie będzie go w stanie spłacić.

Trzeci sektor ma najgorzej

W najgorszej sytuacji są organizacje pozarządowe, które są zagrożone utratą płynności. Zwykle nie prowadzą działalności gospodarczej i nie mogą liczyć na kredyt. Iwona Janicka, która jest koordynatorem kilku projektów realizowanych przez organizacje pozarządowe na terenie woj. wielkopolskiego, mówi, że takich problemów z przekazywaniem środków unijnych, jak w tym roku, jeszcze nie było. Umowy z WUP w Poznaniu zostały podpisane w połowie czerwca, środki wpłynęły pod koniec sierpnia. Natomiast w przypadku umów podpisanych na początku sierpnia środków nie ma do tej pory.

– Każdy z tych projektów wart jest blisko 50 tys. zł, a to dla małej organizacji pozarządowej duża kwota. Jako koordynator projektu nie potrafię w takiej sytuacji racjonalnie zarządzać płynnością finansową i płacić za usługi podwykonawcom – mówi Iwona Janicka.

Opóźnienia w płatnościach nie są tylko problemem Wielkopolski. Tutejszy WUP ma zaległości płatnicze w wysokości ok. 10 mln zł wobec 109 podmiotów, które rozpoczęły albo kontynuują unijne projekty szkoleniowe. Z monitoringu MRR wynika, że problemy z płynnością mogą mieć obecnie jeszcze trzy województwa: lubelskie, kujawsko-pomorskie i opolskie.

Komentarze: 3

  • 1: Piotrek1972 z IP: 89.228.156.* (2009-09-24 11:25)

    Jestem trenerem w kilku projektach w Lubuskiem. I powiem szczerze, taka sytuacja była tylko na przełomie 2005/2006, kiedy wszystkie instytucje uczyły się dopiero w jaki sposób wydawać te pieniądze. Osobiście mogę czekać, trudno. Ale BO oczekujący, przez 4-5 miesięcy od założenia własnej firmy w Działaniu 6.2, na dotację to skandal. Wielu z tych ludzi w czasie oczekiwania straciło najlepszych klientów albo w ogóle bezpowrotnie wypadło z rynku. Wszystko dlatego, że ktoś na górze chce mieć większą kontrole nad finansami. rządzące pod 2004 partie: SLD, PiS i PO, w kwestii pieniędzy z UE zrobiły to sami - poprzez stworzenie systemu kontroli w praktyce uniemożliwiły rzetelne wydatkowanie. Mamy najbardziej zakręcone i niezrozumiałe przepisy w UE w tej kwestii i produkujemy największe ilości dokumentów. Po co? Żeby ktoś miał pracę?Żeby ktoś mógł sobie porządzić? Żeby ludzie miesiącami błagali o wypłatę należnych im na mocy umów pieniędzy? Ministerstwa nie mają świadomości, że środki dla biznesu muszą płynąć szybko, bo "czas to pieniądz"? Chyba nie. Dlatego na wszystko trzeba czekać po 4, 5 albo i więcej miesięcy. Cóż. Polska.

  • 2: marzena z IP: 78.154.67.* (2009-09-30 16:08)

    Funkcjonowanie projektu na kredyt, w szczególności w przypadku jst bądź ich jednostek organizacyjnych narusza dyscyplinę finansów publicznych. Gdyby się uparł, to tak naprawdę 90% realizowanych projektów systemowych przez GOPS i PCPR narusza prawo... Co to oznacza? mozliwość znalezienia "haka" na wójta, sekretarza, skarbnika, kierownika ops'u itd.
    oto Polska właśnie...

  • 3: Kania z IP: 94.254.152.* (2009-10-03 08:46)

    Dodam, że wnioski o płatność są sprawdzane nie 20 dni, ale czekam cały czas na pierwsze informacje nt. wniosków o płatność złożonych na pocz. czerwca i nikogo nie obchodzi, że projekt rozliczyłam ostatecznie na końcu sierpnia i teraz już mogłabym nie mieć ludzi, którzy go koordynowali/rozliczali - po prostyu realizowali. Zatrudniałam zespół na podst. umów zleceń, więc teraz pomimo że projekt zakończony na końcu lipca i rozliczony na końcu sierpnia te osoby jak przyjdą korekty będą do dyspozycji, ale to jest absurdalne, bo podejrzewam, że rozliczenie będzie trwało pewnie do I kw. 2010 o ile w ogóle. Przypomne projekt formalnie zakończony 31 lipca.

    Propozycja: po terminie przewidzianym na sprawdzenie wniosku o płatność należałoby uznać, że sprawozdanie jest prawidłowe i do tego nie wracać. Może takie zapisy zmobilizowałyby szefostwo tych urzędów do bardziej racjonalnego i efektywnego zarządzania kadrami.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Czy bierzesz udział w konkursach internetowych?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter