Zainaugurowano na niej VII edycję ogólnopolskiej akcji profilaktyczno-edukacyjnej "Servier dla Serca", która w tym roku przebiega pod hasłem "Wygraj z zawałem".

Jak przypomniał prof. Waldemar Banasiak z Ośrodka Chorób Serca Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, choroby układu sercowo-naczyniowego są główną przyczyną zgonów na świecie - co roku umiera na nie 17,2 mln ludzi. W Polsce odpowiadają one za 48 proc. zgonów, podczas gdy choroby nowotworowe - za 23 proc. Mimo to Polacy ciągle boją się bardziej nowotworów niż zawału - podkreślił kardiolog.

"Często wydaje nam się, że zawał przydarza się ludziom starym, ale statystyki wskazują, że 50 proc. zgonów z jego powodu dotyczy osób w wieku produkcyjnym" - zaznaczył kardiolog. To m.in. z tego powodu zawały mają ogromne konsekwencje ekonomiczne. Straty związane z mniejszą wydajnością w pracy ludzi po zawale są o 400 proc. wyższe niż koszty ich leczenia.

Do zawału dochodzi przeważnie wówczas, gdy blaszka miażdżycowa pęknie i oderwie się od ścianki naczynia wieńcowego, a następnie zaczopuje je, hamując dopływ krwi do serca. W wyniku przedłużającego się niedokrwienia fragment mięśnia sercowego obumiera. Miażdżyca tętnic jest najczęstszą przyczyną zawału.

Jak podkreślił prof. Banasiak, zawał serca przychodzi nagle i niespodziewanie, ale dużo wcześniej pojawiają się czynniki, które wpływają na jego ryzyko. Obecnie znamy ich ok. 100, ale główną rolę odgrywa tylko sześć z nich. Są to palenie papierosów, nadciśnienie, nadwaga i otyłość, zaburzenia gospodarki węglowodanowej - cukrzyca, zaburzenia gospodarki lipidowej - wysoki poziom cholesterolu (hipercholesterolemia) oraz siedzący tryb życia.

"Niestety, w Polsce ryzyko zawału dotyczy milionów osób - aż dziewięć mln Polaków ma nadciśnienie, 16 mln - nadwagę i otyłość, 16 mln - zbyt wysoki poziom cholesterolu, 2 mln cukrzycę, a 10 mln pali papierosy" - przypomniał prof. Banasiak. U osób, które mają nadciśnienie, hipercholesterolemię oraz palą papierosy - ryzyko zawału rośnie 16-krotnie.

Analiza danych z lat 1995-2007 pokazuje, że w Europie w zastraszającym tempie wzrasta liczba osób z nadwagą lub otyłością oraz z cukrzycą. Statystyki wskazują, że aż trzy czwarte cukrzyków umiera z powodu chorób układu krążenia.

Zdaniem prof. Krzysztofa J. Filipiaka z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, skandalem jest to, że w Polsce do tej pory nie wprowadzono ustawy zakazującej palenia w miejscach publicznych. "Jesteśmy jednym z ostatnich krajów Europy, który tego nie zrobił, tymczasem inne państwa już zbierają owoce takiej decyzji w postaci wyraźnego spadku liczby zawałów" - podkreślił kardiolog.

Prof. Banasiak zwrócił z kolei uwagę na to, jak ważnym elementem profilaktyki zawału jest regularna aktywność fizyczna. Może to być nawet 30-minutowy spacer w umiarkowanym tempie, pod warunkiem, że spacerujemy codziennie.