Po naszym tekście opublikowanym w piątkowym wydaniu DGP, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce przywrócić, zmieniony na jego wniosek w styczniu tego roku, przepis, który zakazuje ZUS wypłaty emerytury, jeśli ubezpieczony nie rozwiąże ze swoja firmą stosunku pracy Ministerstwo rozesłało do prasy i do PAP komunikat.
Publikacja: 18 września 2009, 13:57 Aktualizacja: 18 września 2009, 14:06
W komunikacie ministerstwa czytamy, że MPiPS:
- nie przygotowało żadnego projektu ustawy zmieniającej dotychczasowe zasady zawieszania i ograniczania wypłat świadczeń emerytalno-rentowych choć w związku z pracami prowadzonymi nad ograniczeniem zatrudnienia w administracji państwowej resort rozważał jego wprowadzenie,
- Minister J. Fedak mówi ponadto: „Uważam, że nie należy ograniczać emerytom możliwości pracy i dodatkowego zarobkowania tylko dlatego, że są emerytami. Nie planuję żadnych zmian w tym zakresie w obecnie obowiązującym prawie”.
Taka deklaracja oznacza, że resort nie będzie już zapewne forsował tego pomysłu. To dobrze, bo jak napisaliśmy w artykule przeczy on logice i konstrukcji nowego systemu emerytalnego.
1: Ada z IP: 156.17.203.* (2009-09-18 14:54)
Bo ten tekst był napisany bez sprawdzenia informacji. Gazeta prawna dużo straci na mariażu z Dziennikiem , w który juz nieraz sie dał poznać z niekompetentnych dziennikarzy.
2: Ewa z IP: 81.6.136.* (2009-09-18 15:09)
to znaczy ,że już niepotrzebne są oszczędności
3: tora z IP: 195.8.129.* (2009-09-18 15:58)
Żenada, wstyd!!!
4: Danusia z IP: 93.145.165.* (2009-09-18 16:02)
BARDZO SLUSZNIE ZE POMYSL TEN ZOSTAL WYCOFANY.TAKA PROPOZYCJA NIE SPOWODOWALA BY WCALE ZWIEKSZENIA ZAUFANIA DO CALEGO SYSTEMU EMERYTALNEGO.Byloby to jawne odbieranie praw nabytych tej grupie ludzi.EMERYTOM NIE NALEZY OGRANICZAC MOZLIWOSCI DORABIANIA.to zysk dla emeryta i dla panstwa.
5: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-18 16:54)
DGP zmusiło? Śmiech na sali.
Prawda jest taka: ktoś tam w MPPiS rzucił pomysł: zlikwidujmy możliwość dorabiania. Zebrał się sztab rozważali, rozważali, ale nic nie uradzili. Sprawa przycichła i umarłaby śmiercią naturalną, gdyby nie dzisiejsza publikacja DGP.
6: ewa. z IP: 82.177.224.* (2009-09-18 18:48)
Takie jest prawo w Polsce ,kto raniej wstanie ten rządzi.Żenada ktoś wcześniej napisał
7: EMERYCI W ADMINISTRACJI PASTW z IP: 83.19.149.* (2009-09-18 18:52)
NO TO WIADOMO o o co tak naprawde chodzi
starzy wyżeracze poprzechodzili na emerytury i biora niezła kasę z naszych podatkow
maja niezłe uklady siedząc tam od lat i IM PANI FEDAK KRZYWDY NIE ZROBI
SKANDAL, SKANDAL, SKANDAL
Tusek ma w nosie swoj elektorat - młodych ludzi ktorym obiecal cud.
8: była nauczycielka z IP: 87.206.172.* (2009-09-18 20:05)
Wielka szkoda. Przydałyby się miejsca pracy dla młodych. Jeśli ktoś przechodzi na emeryturę, to jeśli chce pracować, niech szuka pracy w innym miejscu. W mojej szkole jest 30 emerytów na dwie trzecie i prawie całe etaty, a młodzi nie mogą dostać pracy. Jeśli ktoś odszedł ze szkoły w wieku 50 paru lat, to niech pracuje np.w kiosku ruchu ale już nie w szkolnictwie. Albo niech uczy do 60/65 lat. Ciekawe kiedy zrobią z tym porządek, przecież bezrobocie jest coraz większe.
9: a może to tylko koszmarny sen? z IP: 62.69.217.* (2009-09-18 20:40)
W jednym artykule piszą, że zwolnienia nie ominą nawet kobiet w ciąży a tutaj, że emeryt może nadal pracować i pobierać emeryturę, dotyczy to również wcześniejszych emerytów.
To jakaś paranoja. Jeden na bruk z jeszcze nie narodzonym nowym obywatelem a drugi pensja i emerytura?
Mam wrażenie, że oglądam sztukę Mrożka bo to co się dzieje w naszym kraju nie mieści mi się w głowie.
10: Mirosław emeryt z IP: 83.27.30.* (2009-09-19 01:08)
my emeryci bardzo chętnie nie będziemy pracować, to prawda - niech młodzi pracują, tylko niech te emerytury będą godziwe. Jeśli ktoś ma 3000 netto emerytury, to niech nie pracuje, ale poniżej, szczegolnie samotni emerytci, nie wyżyją w tym kraju, gdzie ceny są jak w UE, leczenie płatne (np. dentysta,), wysokie ceny lekarstw, wysokie opłaty. Potrzebna jest porządna reforma emerytur, ale nie ma co na nią liczyć w naszym korupcyjnym i niefachowym układzie politycznym.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?