Jak mówił Szulc, zdania w sprawie współpłacenia są mocno podzielone. "Suma głosów za jest taka sama, jak suma głosów przeciwnych" - powiedział. Zaznaczył także, iż obecnie w Polsce nie ma możliwości wprowadzenia współpłacenia bez zmiany ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.

"Doświadczenia z innych krajów pokazują, że współpłacenie wywołuje perturbacje polityczne. W Polsce co najmniej przez najbliższych kilka lat nie będzie zgody politycznej, żeby je wprowadzić - o tym jestem przekonany" - dodał wiceminister zdrowia.

Z kolei zdaniem b. ministra zdrowia Marka Balickiego (SdPl), wprowadzenie niewielkich dopłat do świadczeń przyczyniłoby się do racjonalizacji w korzystaniu z opieki medycznej. Balicki zaznaczył jednak, że chodzi o takie sumy, które nie spowodują ograniczenia w dostępie do świadczeń zdrowotnych. Jak podkreślił poseł, w obecnym parlamencie udałoby się przyjąć takie rozwiązanie.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia Beata Małecka-Libera (PO) podkreślała, że prace nad koszykiem świadczeń trwały od wielu lat. "Koszyk porządkuje system. Wzrasta ranga ministra zdrowia, świadczenia oceniane są nie tylko pod kątem potrzeb zdrowotnych, ale także ich skuteczności. To krok do wzrostu jakości usług medycznych" - powiedziała Małecka-Libera.

"Kontrakty zawierane przez NFZ na 2010 r. będę oparte o koszyk świadczeń"

Jak przypomniał Szulc, kontrakty zawierane przez Narodowy Fundusz Zdrowia na 2010 r. będę oparte o koszyk świadczeń. Zaznaczył, że w tej chwili o finansowaniu świadczeń decyduje prezes NFZ, którego decyzje opiniują jedynie krajowi konsultanci z określonych dziedzin medycyny. Teraz będzie to robił minister zdrowia. Wiceminister oświadczył także, że w koszyku znalazły się wszystkie usługi medyczne, które były do tej pory finansowane ze środków publicznych.

Rzeczniczka NFZ Edyta Grabowska-Woźniak podkreślała, że dzięki koszykowi NFZ będzie mógł "pełnić funkcję taką, jaką powinien pełnić od początku funkcjonowania systemu - funkcję płatnika, nie oceny tego, co ma być finansowane".

Dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych Wojciech Matusewicz przypomniał, że za kilka miesięcy zawartość koszyka będzie zmieniana. Poinformował także, że chce, by medyczni konsultanci krajowi wydawali opinie o tym, które świadczenia można z koszyka usunąć, a które do niego wprowadzić".

W ocenie Balickiego koszyk to "mix", w którym brakuje gwarancji zapłaty za świadczenia wykonane w oparciu zobowiązanie ustawowe czyli ratujące życie. Jak uważa poseł, został on przygotowany zbyt szybko i niedokładnie.