Ministerstwo Nauki szykuje duże zmiany w zasadach przyznawania stypendiów. Przygotowywana przez resort nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym przewiduje, że stypendia socjalne będzie otrzymywało więcej studentów niż obecnie. Za to stypendia naukowe dostaną tylko studenci wybitni.

– W naszym projekcie reformy wprowadziliśmy zapisy, które spowodują, że uczelnie odejdą od praktyki przyznawania stypendiów naukowych osobom, które mają średnią ocen 3,8 czy 4,0. Stypendium naukowe ma być wreszcie prawdziwym, wymiernym wyróżnieniem – tłumaczy założenia reformy minister Barbara Kudrycka.

Bo w tej chwili, jak przyznają sami studenci, o wiele łatwiej jest otrzymać stypendium naukowe niż socjalne . Oto konkretne przykłady: studentka II roku dziennikarstwa i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim opowiada, że na jej wydziale stypendia za dobre wyniki dostaje około 10 proc. osób . – Wystarczy trochę przyłożyć się do nauki w czasie sesji i stypendium jest w kieszeni – mówi. Podobnie ocenia system absolwent tego samego wydziału. – Studia nie były trudne i nie musiałem się wiele uczyć, by mieć średnią ocen 4,5. To wystarczyło, by z uczelnianej kasy dostawać ponad 400 zł miesięcznie – opowiada. I dodaje, że taka niska suma nie zaspokajała jego studenckich potrzeb, dla tego stypendium traktował jako kieszonkowe.

Zbyt niskie progi

O wiele surowsze są natomiast kryteria przyznawania s ypendiów socjalnych. Student, który się o nie ubiega, musi udowodnić, że dochód na osobę w jego rodzinie nie przekracza 572 zł. – Próg dochodowy jest tak niski, że stypendium socjalne dostają tylko ci, którzy nie mają już zupełnie za co żyć. Pozostali potrzebujący nie mogą liczyć na pomoc . Wielu moich znajomych nie załapało się na stypendium socjalne, bo przekroczyli próg o 20 zł. To jakiś absurd – mówi studentka piątego roku polonistyki na UW.

Ale to nie jedyny problem: tak niskie progi dochodowe powodują, że uczelnie w bogatszych rejonach Polski nie są w stanie znaleźć wystarczającej liczby studentów, którzy mogliby otrzymać stypendium socjalne. Żeby więc nie zmarnować stypendialnych funduszy, obniża ją kryteria przyznawania stypendiów naukowych. W efekcie nagrody za naukę otrzymują nawet ci studenci, którzy mają zupełnie przeciętne wyniki. Jest ich na polskich uczelniach wielu, więc automatycznie wysokość ich stypendiów maleje.

To prowadzi do paradoksów: na przykład na Uniwersytecie Wrocławskim najbiedniejsi studenci, u których dochód na jednego człon a rodziny nie przekracza 351 zł, dostają stypendium socjalne , mieszkaniowe i na wyżywienie, czyli w sumie 1,2 tys. zł miesięcznie. – Tymczasem stypendia za wyniki w nauce są znacznie niższe: od 216 do 651 zł – mówi Anna Szulc , kierownik działu młodzieżowego uniwersytetu.