Projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje, że 7,5 mld zł, które są zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD), trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

– Środki zapisane na koncie FRD miały gwarantować bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur. Tak naprawdę są to wirtualne pieniądze, które zostały zainwestowane głównie w papiery dłużne Skarbu Państwa. Jeśli teraz rząd będzie je zamienić na gotówkę i to w krótkim czasie, to ich cena może zmaleć – mówi Wojciech Nagiel, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej ZUS.

Zwraca też uwagę, że już w przeszłości FRD był ofiarą niedoborów budżetowych. Pierwotnie twórcy reformy zakładali, że od 1999 roku do Funduszu ma trafiać 1 proc. podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne. Z powodów dziury budżetowej Fundusz nie powstał do końca 2001 roku. Zaczął działać w roku 2002, ale wysokość odpisu zmniejszono do 0,1 proc. Od 2003 roku jest podwyższany o 0,05 proc. w każdym roku. Od 2008 roku wynosi 0,35 proc. Projekt ustawy budżetowej na 2010 rok zakłada, że do FRD nadal będzie trafiać tyle samo pieniędzy.

– Rząd nie może zabrać pieniędzy z FRD, bez zmiany obowiązujących przepisów. Nie będzie to specjalnie trudne, gdyż już wcześniej bywały przypadki szybkiej nowelizacji ustaw okołobudżetowych – zaznacza Wojciech Nagiel.

Zmiana przeznaczenia pieniędzy z FRD nie została jednak jeszcze zapisana w żadnym projekcie ustawy.

– W naszym resorcie nie są prowadzone żadne prace mające na celu likwidację FRD. Jednak minister finansów, pod pewnymi warunkami, bez zmiany przepisów może dysponować środkami tam zgromadzonymi – mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Profesor Marek Góra, jeden ze współtwórców reformy emerytalnej, nie potępia rządu za poszukiwanie sposobu rozwiązania problemów budżetu. Jednak, w jego ocenie, zabieranie pieniędzy przeznaczonych na przyszłe emerytury nie jest dobrym rozwiązaniem.

– Obecna sytuacja jasno pokazuje, że najwyższy czas na przemyślaną reformę finansów publicznych. Trzeba ją przeprowadzić szybko, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji – mówi prof. Marek Góra.

Na koncie FRD jest obecnie 6,4 mld zł – 4,9 mld zł w obligacjach i bonach skarbowych, 0,8 mld w lokatach i 0,7 mld w akcjach.