Posłowie z sejmowych komisji edukacji i samorządu uważają, że byłoby to niekorzystne dla nauczycieli, bo m.in. otrzymaliby niższe 13-tki.

Przesunięcia terminu chce Związek Gmin Śląska Opolskiego. Samorządowcy przedstawili swój postulat na wtorkowym posiedzeniu połączonych Sejmowych Komisji: Edukacji, Nauki I Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Zgodnie z ustawą Karta Nauczyciela w przypadku, gdyby z analiz wynikało, że samorządy nie zrealizowały tzw. średnich wynagrodzeń, musiałyby wypłacić nauczycielom wyrównania. Analizy trzeba sporządzić do 31 grudnia, do końca roku trzeba też wypłacić wyrównania. Samorządowcy chcą przesunięcia terminu na styczeń.

Według samorządowców, dotrzymanie terminu sporządzania analiz, określonego w ustawie, jest nierealne. "Chodzi nam tylko o poprawienie ustawy" - tłumaczył prezes Związku Gmin Śląska Opolskiego Czesław Domalik. "Nie podważamy nałożonego na nas obowiązku" - podkreślił. "Wykonanie dziś obowiązujących przepisów ustawy w gorącym dniu, 31 grudnia, będzie poważnym problemem logistycznym" - mówił Domalik.

Jak mówił Tadeusz Konarski, odpowiedzialny w mieście i gminie Kluczbork za zarządzanie oświatą, ostatnie dni grudnia to za mało czasu, by rzetelnie policzyć wynagrodzenia osiągnięte w ciągu roku przez nauczycieli i należne im wyrównania.

Domalik poinformował, że postulat Związku poparło już ponad 100 gmin.

Posłowie z komisji: edukacji i samorządu uznali, że proponowana zmiana terminu byłaby niekorzystna dla nauczycieli. Maria Nowak (PiS) przypomniała, że przepisy nakazujące samorządom wypłacanie nauczycielom wynagrodzeń, zgodnych ze średnimi wynagrodzeniami określonymi w Karcie Nauczyciela, nie są nowe, lecz pochodzą z 2000 r. Nowe są tylko przepisy nakazujące sporządzanie analiz i wypłacanie w określonym terminie wyrównań - dodała.

Z kolei wiceprzewodniczący komisji edukacji Sławomir Kłosowski (PiS) zaznaczył, że nowe przepisy nie znalazły się w ustawie przypadkowo. Jak mówił, wynikają one z obawy, że samorządy mogą mieć problem z wypłacaniem wynagrodzeń zgodnych ze średnimi; jako przykład podał niektóre samorządy woj. śląskiego.

Na to, że samorządy płacą nauczycielom mniej niż powinny od lat zwracały uwagę wszystkie związki zawodowe działające w oświacie.

"Przesunięcie terminu, tak jak chcą samorządowcy, może utrudnić im roczne rozliczenia budżetu" - ocenił Kłosowski. "Przesunięcie terminu oznacza też szkodę dla nauczycieli" - powiedziała Nowak. Zauważyła, że późniejsze wypłacenie wyrównań oznaczałoby, że w 2009 r. nie będą liczone do tegorocznej tzw. trzynastej pensji, lecz do przyszłorocznej, wypłacanej na koniec 2010 roku.

Jak mówił Norbert Raba (PO), przyjęcie propozycji samorządowców spowoduje, że "13-ka będzie niższa, niż gdyby wyrównanie było płacone w grudniu". "To oznacza, ze samorząd przytrzymując środki, które należą się nauczycielom, zarabia na nich" - podkreślił.

Wiceminister edukacji Krystyna Szumilas, pytana przez posłów, jakie jest stanowisko rządu w sprawie propozycji samorządowców z Opolszczyzny, powiedziała, że będzie ono określone, gdy ewentualnie zostanie przygotowany projekt nowelizacji Karty przesuwający termin.

Zaznaczyła jednak, że zgodnie z przepisami samorządy od dawna powinny wypłacać wynagrodzenia zgodne ze średnimi i na bieżąco same siebie kontrolować, czy tak robią. "Wypłacanie dodatków wyrównawczych przez samorządy nie powinno być regułą. Powinno mieć miejsce tylko w wyjątkowych sytuacjach" - powiedziała.

Na średnie wynagrodzenie nauczycieli określone w ustawie Karta Nauczyciela składa się wynagrodzenie zasadnicze (którego minimalna wysokość ustalana jest przez ministra edukacji w rozporządzeniu) i dodatki do niego. Dodatków jest kilkanaście (np. stażowy, za wychowawstwo, za dyrektorstwo, itd.; o wysokości większości z nich decydują samorządy), zazwyczaj poszczególni nauczyciele dostają tylko kilka z nich.

Wysokość średniego wynagrodzenia jest różna dla nauczycieli na różnych stopniach awansu zawodowego. Określona jest procentowo w stosunku do kwoty bazowej ustalanej co roku w ustawie budżetowej.