Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowił w czwartek skierować do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne, dotyczące zgodności z Konstytucją RP niektórych zapisów ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Publikacja: 3 września 2009, 16:42 Aktualizacja: 3 września 2009, 16:59
Chodzi o różnicowanie wysokości dochodu uprawniającego do otrzymania zasiłku w przypadku, gdy w rodzinie jest więcej niż jedno niepełnosprawne dziecko. O rozstrzygnięcie tej kwestii wystąpili do sądu państwo Wojnarowscy z Łomży (Podlaskie), którzy mają dwójkę dzieci cierpiących na rzadką chorobę genetyczną - hipochondroplazję kości.
Chodzi o zapis z art. 5 ustawy o zasiłkach rodzinnych, w którym mowa jest o wysokości dochodu uprawniającego do otrzymania zasiłku. Gdy członkiem rodziny jest osoba niepełnosprawna, dochód w przeliczeniu na osobę może być nieco wyższy niż w sytuacji, gdy niepełnosprawnego członka rodziny nie ma, bo wyższe są koszty utrzymania takiej osoby. Ustawa jednak nie wskazuje, co w sytuacji, gdy takich osób jest więcej, tak jak w przypadku rodziny Wojnarowskich.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, co prawda ustawodawca zauważył problem, że tam, gdzie jest osoba niepełnosprawna, przyjęty dochód musi być wyższy z powodu wyższych kosztów utrzymania. Ale - jak uzasadniał sąd - już nie zauważył sytuacji, że może być w rodzinie więcej osób niepełnosprawnych. Sąd zajmuje się odwołaniem rodziny od decyzji Biura ds. Świadczeń Rodzinnych i Alimentacyjnych w Łomży, które nie przyznało rodzinie Wojnarowskich takiego zasiłku. Skargę odrzuciło już wcześniej Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Wojnarowscy wygrali w 2008 roku - po kilku latach toczących się rozpraw w różnych sądach - cywilny proces za tzw. złe urodzenie. Sąd prawomocnie orzekł, że szpital w Łomży - który odmówił Barbarze Wojnarowskiej badań prenatalnych, gdy była w drugiej ciąży - ma zapłacić ponad 100 tys. zł odszkodowania, zadośćuczynienie za naruszenie praw pani Wojnarowskiej jako pacjenta w wysokości 60 tys. zł oraz comiesięczną rentę. Wojnarowska chciała badań, bo obawiała się, że jej drugie dziecko - tak jak pierwsze - może być chore. Rozważała aborcję.
Tamten proces był z uwagą obserwowany przez organizacje broniące praw człowieka
Traktowany był jako polski precedens i przykład na niewykonywanie ustawy o planowaniu rodziny i warunkach przerywania ciąży. Sądy oceniły bowiem, że naruszone zostały prawa małżeństwa do planowania rodziny i uniemożliwiono im ewentualne podjęcie decyzji dotyczącej aborcji.
Dzieci państwa Wojnarowskich mają hipochondroplazję kości, która powoduje, że choć rozwijają się prawidłowo pod względem umysłowym, wolniej rosną i mają wiele związanych z tym dolegliwości. W październiku 2008 roku dzieci rozpoczęły wieloletnią kurację hormonem wzrostu dzięki sponsorowi. Terapia, przez niektórych specjalistów uznawana za eksperyment medyczny, ma sprawić, że pobudzony zostanie wzrost dzieci.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Bartosz Arłukowicz złożył wniosek do premiera o odwołanie prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. To przez zamieszanie z umowami uprawniającymi do wypisywania recept na leki refundowane?