Teoretycznie rzecznik praw pacjenta może podjąć działania prawne, które mają chronić przed naruszaniem zbiorowych praw pacjentów. Za naruszenie tych praw ustawa z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. nr 52, poz. 417 z późn. zm.) uznaje m.in. zorganizowanie akcji protestacyjnej lub strajku przez jego organizatora wbrew przepisom o rozwiązywaniu sporów zbiorowych potwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu.

Strajk czy protest nie może pozbawiać lub ograniczać praw pacjentów m.in. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (art. 59). W przypadku naruszenia tych praw rzecznik stwierdza ten fakt w decyzji administracyjnej. Nakazuje zaniechanie strajku lub protestu oraz wskazuje działania niezbędne do usunięcia skutków naruszenia zbiorowych praw pacjentów. Decyzji takiej nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności (art. 64).

Gdyby organizator strajku nie podjął działań określonych w decyzji, rzecznik może nałożyć na niego karę do wysokości 500 tys. zł (art. 68).

Ta kompetencja rzecznika teoretycznie mogłaby zapobiec nielegalnym protestom i strajkom lub złagodzić ich skutki, szczególnie w szpitalach. Wydaje się jednak, że w praktyce rzecznik nie będzie korzystał z tych uprawnień. Podstawą jego działania może być bowiem dopiero prawomocny wyrok sądu stwierdzający, że akcja protestacyjna lub strajk zostały zorganizowane z naruszeniem m.in. przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Trudno sobie wyobrazić, ile czasu musi upłynąć, aby takie prawomocne orzeczenie mogło zapaść.

Niestety, ustawodawca nie uregulował jasno tej specyficznej procedury w samej ustawie. Ponadto przepis ten nie do końca współgra z normami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, które uznają za karalne nielegalne prowadzenie sporu zbiorowego (art. 26 ust. 1 pkt 2 i ust. 2). W tym przypadku grzywnie albo karze ograniczenia wolności podlega osoba, która w związku z zajmowanym stanowiskiem lub pełnioną funkcją nie dopełnia obowiązków określonych w tej ustawie, oraz ten, kto kieruje strajkiem lub inną akcją protestacyjną zorganizowaną wbrew przepisom ustawy.

Dodatkowo ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta stanowi, że nie może on wszcząć postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, jeżeli od końca roku, w którym zaprzestano ich stosowania, upłynął rok (art. 67). Jest to dosyć krótki termin. Być może więc uchwalone zostały przepisy, które w praktyce nic nie zmienią, bo rzecznik posiada kompetencje, z których nie będzie mógł skorzystać.