Nadal nie wszystkie osoby ubiegające się o 40 tys. zł bezzwrotnej dotacji na rozwój własnego biznesu mogą odwołać się od decyzji odmawiającej im wsparcia. Niektórzy pośrednicy przyznający dotacje nie przewidzieli bowiem procedury odwoławczej w swoich regulaminach.

GP interweniowała w tej sprawie w kwietniu tego roku. W piśmie z 23 kwietnia Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zobowiązało urzędy marszałkowskie i wojewódzkie urzędy pracy do uwzględnienia procedury odwoławczej w nowych konkursach dla operatorów. Z tymi pośrednikami, którzy realizują projekty na starych zasadach, wojewódzkie urzędy pracy (WUP) i urzędy marszałkowskie miały negocjować zmiany w ich regulaminach.

Jednak, jak ustaliła GP, nie wszystkie instytucje szkoleniowe zastosowały się do rekomendacji MRR. Procedury odwoławczej nie opracowała np. Wrocławska Agencja Rozwoju Regionalnego. Regulaminu odwołań nie ma także rzeszowskie Towarzystwo Altum, które jeszcze nie dokonało podziału dotacji.

– Nie ma sensu tworzyć procedury odwoławczej w sytuacji, kiedy w ramach projektu nie przyznano nam puli środków na odwołania – mówi Ireneusz Kubiś, prezes Towarzystwa Altum.

Specjalnej puli na odwołania nie otrzymuje żaden z operatorów. MRR nie przesądziło też, w jaki sposób instytucje szkoleniowe powinny zapewnić prawo do odwołania się. Urzędy marszałkowskie i WUP pozostawiły więc im dużą dowolność. WUP w Olsztynie wymaga dwustopniowej procedury odwoławczej: ubiegający się o dotacje składają protest najpierw do operatora, a następnie do WUP. Inne zasady obowiązują natomiast w Łodzi. Skarżący się na decyzje operatora mogą się odwołać tylko do operatora.

– Nie przewidujemy dwustopniowej procedury odwoławczej, ponieważ to my odpowiadamy finansowo za to przedsięwzięcie. W przypadku jakichkolwiek problemów odpowiedzialność leży tylko po naszej stronie – mówi Andrzej Małyska, pełnomocnik zarządu Instytutu Szkoleń i Doradztwa.

MRR zapowiada, że we wrześniu wprowadzi zalecenia dotyczące dotacji. Zgodnie z nią powtórnej oceny biznesplanu przygotowanego przez osobę ubiegającą się o dotację będą dokonywać inne osoby niż te, które oceniały go wcześniej.