Przedsiębiorcy mogą już się ubiegać o wypłatę subsydiów płacowych dla pracowników zagrożonych zwolnieniem. Firmy, które skierują pracowników na szkolenia, otrzymają refundację takich kosztów z Funduszu Pracy. Przyznanie pomocy dla firm zagrożonych kryzysem może zależeć od uznania urzędników.
Publikacja: 28 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 28 sierpnia 2009, 11:13
Oprócz dokumentów, potwierdzających istnienie związku między przejściowymi trudnościami finansowymi a spadkiem obrotu, firmy ubiegające się o subsydia będą musiały przedstawić też wiele innych dokumentów. Konieczne będzie m.in. przedłożenie zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu z opłacaniem składek lub zawarciu porozumienia w sprawie spłaty zadłużenia i terminowego opłacania rat lub korzystania z odroczenia terminu płatności. Taki obowiązek wynika z ustawy z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (Dz.U. nr 125, poz. 1035 z późn. zm.).
– Rozporządzenie zobowiązuje jednak przedsiębiorców do składania dokumentów, jakich nie przewiduje ustawa – zwraca uwagę Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.
Chodzi o oświadczenia o obowiązującej u przedsiębiorcy stopie procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe oraz dotyczące osiągnięcia przez pracowników przychodu, od którego nie są potrącane składki emerytalno-rentowe.
Utrudnieniem dla pracodawców może być konieczność opracowania programu naprawczego uprawdopodabniającego poprawę kondycji finansowej firmy. Będzie on podlegał ocenie marszałka województwa, ministra gospodarki lub ministra skarbu państwa (podobnie jak wszystkie inne dokumenty potwierdzające przejściowe problemy finansowe pracodawcy).
– To złe rozwiązanie, bo uzależnia wypłatę pomocy dla firmy od subiektywnej oceny urzędnika. W takich sytuacjach częściej też zdarzają się nadużycia – mówi Adam Ambrozik.
Problemem dla firm mogą być też restrykcyjne przepisy dotyczące zwrotu otrzymanej pomocy. Pracodawca będzie musiał ją zwrócić, jeśli np. nie dotrzyma warunków umowy o wypłacie środków z FGŚP lub zwolni pracownika z przyczyn go niedotyczących w okresie pobierania pomocy albo przez pół roku po tym czasie.
Od wczoraj przedsiębiorcy, którzy mają przejściowe kłopoty finansowe, mogą też ubiegać się o refundację kosztów szkoleń i studiów podyplomowych oraz stypendiów szkoleniowych dla pracowników. Firma, która skieruje podwładnych na szkolenie lub studia, będzie musiała złożyć wniosek o udzielenie takiej pomocy w powiatowym urzędzie pracy. Konieczne będzie też zawarcie umowy ze starostą w tej sprawie. Tak wynika z rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 24 sierpnia 2009 r. w sprawie szczegółowych warunków dofinansowania ze Środków Funduszu Pracy kosztów szkoleń i studiów podyplomowych oraz szczegółowych warunków finansowania stypendiów i składek na ubezpieczenia społeczne (Dz.U. nr 136, poz. 1119).
Udzielenie tej pomocy też może zależeć od subiektywnej oceny pracowników.
– Firma musi uzasadnić potrzebę odbycia przez pracowników szkolenia lub studiów podyplomowych. Poszczególne starostwa mogą różnie oceniać tę kwestię – mówi Agnieszka Janiszewska z firmy Petro Limit, która rozważa możliwość ubiegania się o refundację szkoleń pracowników.
960 mln zł mają kosztować dopłaty do pensji pracowników firm zagrożonych kryzysem
źródło:
GP
1: guzik z IP: 83.24.226.* (2009-08-28 22:04)
uznanie - doplat nie będzie, krótszy czas pracy tak i tym samym mniejsze zarobki. Czy czas pracy w krótszym wymiarze, wliczany jest do stażu emerytalnego?
2: Do specjalistów z zakresu PRAWA PRACY z IP: 84.234.1.* (2009-09-16 09:18)
a czy trzeba zapłacić pracownikowi za czas poświęcony na przebieranie się w ubranie robocze dostarczone przez pracodawcę w związku z faktem złych (brudnych) warunków pracy które mogą spowodować zabrudzenie ,uszkodzenie ubioru prywatnego pracownika?-jeżeli pracodawca wymaga stosowania takiego ubioru -- Czy za czas przeznaczony na kąpiel i ponowne zrzucenie tegoż ubrania roboczego po pracy w związku z warunkami j/w . też należy się zapłata jeżeli pracodawca wymaga aby w ubraniu roboczym stawiać się na miejscu pracy i rozpoczynać oraz opuszczać je o godzinie rozpoczęcia i zakończenia zmiany roboczej .Przecież brudne warunki pracy to wina pracodawcy i przyjętej przez Niego technologi ? - więc jak to jest -należy się zapłata za ten dodatkowo poświęcony czas w związku z wykonywaną pracą czy nie?
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.