Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) docenia starania rządu, ale jego propozycję przyszłorocznych podwyżek "1+3" dla nauczycieli uznaje za niewystarczającą - poinformował w czwartek prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Publikacja: 27 sierpnia 2009, 17:27 Aktualizacja: 27 sierpnia 2009, 20:04
W czwartek odbyła się kolejna tura rozmów oświatowych związków zawodowych z rządem na temat przyszłorocznych podwyżek dla nauczycieli. Podczas ostatniego spotkania 7 sierpnia rząd zaproponował, aby płace nauczycieli wzrosły w 2010 r. o 1 proc. od stycznia oraz o 3 proc. od września.
Wcześniejsze porozumienie związków z rządem zakładało, że wynagrodzenia nauczycieli wzrosną po 5 proc. w styczniu i we wrześniu. Jednak - jak twierdzi rząd - planowany wzrost wynagrodzeń miał zależeć od możliwości budżetu państwa i wdrożony pod warunkiem, że PKB w Polsce będzie wynosiło 5 proc.
Prezes ZNP powiedział, że proponowane obecnie przez rząd rozwiązania "są niewystarczające" i jednocześnie przedstawił propozycję, zgodnie z którą podwyżka płac dla nauczycieli w przyszłym roku miałaby być przeniesiona ze stycznia na wrzesień z jednoczesnym wzrostem wielkości procentowych.
"Ze względu na kryzys gospodarczy chcemy w ten sposób dać rządowi czas na przeanalizowanie możliwości budżetowych" - tłumaczył Broniarz.
ZNP nie podał wielkości procentowych wrześniowego wariantu, zaznaczając, że musi to być znaczny, odczuwalny przez nauczycieli wzrost wynagrodzeń, większy niż dotychczasowa propozycja rządu. O konkretnej wysokości podwyżki ZNP będzie rozmawiać podczas posiedzenia Prezydium Zarządu Głównego Związku, które zaplanowano 31 sierpnia - 1 września w Gdańsku.
Broniarz jednocześnie podkreślił, że związek nie może zgodzić się na 1-proc. podwyżkę dla nauczycieli w styczniu 2010 r., gdyż byłaby ona dla nauczycieli zbyt mała. "Mówiąc żartobliwie, wartość papieru, który będzie trzeba spożytkować na przygotowanie tych podwyżek, będzie wyższa niż ten jednoprocentowy wzrost" - powiedział.
W efekcie czwartkowych rozmów wyłoniły się cztery propozycje podwyżek nauczycieli w 2010 r. Poza rządową propozycją - 1 proc. od stycznia i 3 proc. od września 2010 r. - oraz wstępną propozycją ZNP, rząd proponuje likwidację Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych jako funduszu liczonego na podstawie ustawy Karta Nauczyciela i zastąpienie go modelem liczonym według Kodeksu Pracy. Jak wyjaśnił szef Zespołu Doradców Strategicznych Premiera Michał Boni, który w czwartek reprezentował stronę rządową, środki z likwidacji funduszu mogłyby wynieść ok. 700-800 mln zł, które można przeznaczyć na wzrost nauczycielskich wynagrodzeń.
Jednak ZNP oświadczył, że ta propozycja jest "nie do przyjęcia". "Finansowanie podwyżek z funduszu jest niczym innym, jak tylko przekładaniem pieniędzy nauczycieli z jednej ich kieszeni do drugiej" - tłumaczył Broniarz. Dodał, że po ostatnich rozmowach Związek przedstawił tę propozycję nauczycielom do zaopiniowania. "Wszyscy mieli jedno zdanie na ten temat, po prostu ją odrzucili" - podkreślił.
Kolejnym rozwiązaniem, które rząd przedstawił w czwartek, jest zmiana sposobu wyliczania Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. W grę wchodzą dwa warianty: z obecnych 110 proc. do 73 proc. kwoty bazowej, co zdaniem MEN pozwoli na wypłatę podwyżek w wysokości 2 proc. od stycznia i 5 proc. od września 2010 r. albo z obecnych 110 proc. do 95 proc. kwoty bazowej, co z kolei umożliwi podwyżki w wysokości 1 proc. od stycznia i 5 proc. od września 2010 r.
Jednak do tej propozycji negatywnie ustosunkowali się przedstawiciele wszystkich związków zawodowych.
W czwartkowych negocjacjach udział wzięli m.in. szef Zespołu Doradców Strategicznych Premiera Michał Boni i wiceminister edukacji Krystyna Szumilas. Stronę związkową reprezentowali m.in. prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz oraz Ryszard Proksa z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".
Na kolejnym spotkaniu, które zaplanowano na 3 września, strona rządowa ma przedstawić analizę skutków finansowych wszystkich propozycji.
1: związkowiec z IP: 94.71.102.* (2009-08-27 17:48)
1. -Nie było uwarunkowania powyżek płac dla nauczycieli od wzrostu PKB 5%. Tego nie ma w porozumiemiu i to jest kłamstwo.
2- nie można się zgodzić na kolejne uszczuplenie ZFŚS - chyba że zwiększy się jednorazową wypłatę świadczenia wakacyjnego.
3. Niby kryzys /chyba wPO/ zrobił rząd a nie nauczyciele, więc zobowiązania powinny bezwzględnie oboiwązywać.
2: mila z IP: 83.16.163.* (2009-08-27 18:01)
Broniarz broniarzuje , czyli wszystko u Prezesa po staremu.
3: Gonić to tatałajstwo? z IP: 89.76.210.* (2009-08-27 18:08)
Ani grosza podwyzki, najwyzej porządnego kopa w tyłek.
4: Mało pracować dużo zarabiać - motto nauczyciela. z IP: 89.79.116.* (2009-08-27 20:35)
KARTA NAUCZYCIELA - RELIKT KOMUNISTYCZNY.
SPOŁECZEŃSTWO MA DOŚĆ UTRZYMYWANIA N I R O B Ó W Z W I Ą Z K O W Y C H /typu jakiś Broniarz/
5: związkowiec z IP: 94.71.102.* (2009-08-27 20:45)
do 3 - załapujesz się na ładny wyrok za tego kopa.Jesteś nie wychowanym chamem.
do 4- co w KN jest "komunistycznego"? Przecież jest zupełnie zmieniona i okrojona. Każdy kraj UE ma osobne regulacje płacowe dla nauczycieli - bardziej "komunistyczne". Ale trzeba mieć wiedzę na ten temat. DO NAUKI.
6: ewa z IP: 89.79.24.* (2009-08-27 20:58)
******* platformiane gdzie wasza II Irlandia? Co?
7: nauczycielka z IP: 83.23.74.* (2009-08-27 21:03)
Jestem za likwidowaniem ZFŚS i włączenie go do pensji. To relikt przeszłości, jak ktoś biedny do Pomocy Społecznej powinien iść. W szkole jak w każdym zakładzie pracy powinno się zarabiać. Kogo to Pan Broniarz pytał i kto jest przeciw?? Wielu nauczycieli chce likwidacji tego funduszu - tylko niezgoda w gronie!!!
8: aaa z IP: 83.6.210.* (2009-08-27 21:21)
magister:1815 - 2492
licencjat: 1597 - 2169
kolegium:1409 - 1896
studium nauczycielskie: 1213 - 1608
- nauczycielskie Eldorado
A po 1% podwyżce to już będzie raj na ziemi.
do 3: e.. szkoda klawiatury.
9: prawie nauczyciel z IP: 83.145.184.* (2009-08-27 22:04)
Dlaczego nauczyciele i przedszkolanki korzystają z dwóch funduszy socjalnych : a mianowicie z karty nauczyciela mają wypłacane 800 złotych (urlopowe) i drugi raz z kodeksu pracy bony (świąteczne) Wciąż im mało .
Dość utrzymywania przywódców związkowych pan Broniarz niech weźmie się do pracy !
10: do "prawie nauczyciel" z IP: 89.79.9.* (2009-08-27 22:17)
widzisz słonko to jest ten san (jeden!!!) fundusz socjalny. Brak ci podstawowej wiedzy z tego zakresu. Dlatego jestes "prawie" nauczyciel a nie "nauczyciel"
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.