Pracodawca, gdy obsadza stanowisko, oczekuje od pracownika efektywności. Jeżeli sytuacja rynkowa nie zmusza go do uwzględnienia problemów rodzinnych nawet wykwalifikowanego pracownika – nie uczyni tego. Od młodej matki będzie więc wymagał takiej samej wydajności jak od innych pracowników w firmie. Korzystanie z przysługujących młodym matkom praw może zostać odebrane negatywnie.

Podstawową zasadą młodych matek powinno być zatem porozumienie się z pracodawcą, a dopiero gdy jest ono niemożliwe – sięganie po twarde argumenty prawne.

Zawrzyj układ z szefem

Zasada pierwsza – należy starać się dopasować czas powrotu do potrzeb pracodawcy.

Najlepiej przed rozpoczęciem pracy odwiedzić firmę. Porozmawiać z szefem i współpracownikami. Dowiedzieć się, co się dzieje i jakie są szanse udanego powrotu. Warto też porozmawiać ze znajomymi w firmie o tym, czy w innych działach będą potrzebni nowi pracownicy. Można też wspomnieć szefowi i kolegom, że dzieckiem będzie zajmować się babcia lub opiekunka.

Mając dobrą opinię w swoim obecnym miejscu pracy – zyskuje się przewagę nad kandydatami z zewnątrz. Łatwiej jest zatrzymać stanowisko u dotychczasowego pracodawcy, niż szukać nowego.

Przed powrotem do pracy warto przedyskutować ze swoim partnerem, jak zorganizować życie rodzinne. Być może partner przyzwyczaił się, że ktoś stale jest w domu z dzieckiem i dlatego nic nie potrafi zrobić. Trzeba wówczas oswoić go z nowymi obowiązkami.