Odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu siedmiu dni od doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. Jeśli pracownik nie wniesie odwołania w tym terminie, nie może skutecznie dochodzić swoich roszczeń – pozew co do zasady ulega oddaleniu. W wyjątkowych sytuacjach pracownik może jednak wnosić o przywrócenie uchybionego terminu. Zgodnie z art. 265 k.p. sąd pracy przywraca uchybiony termin, jeżeli uchybienie terminowi nastąpiło bez winy pracownika. Wniosek o przywrócenie terminu wnosi się w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu, w szczególności że pracownik nie ponosi winy w uchybieniu terminowi.

Choroba pracownika może stanowić okoliczność wyłączającą winę pracownika w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania, ale nie musi to mieć miejsca w każdym przypadku. Ocena, czy w konkretnej sprawie choroba stanowiła przyczynę usprawiedliwiającą opóźnienie, wymaga rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności czy pracownik faktycznie nie miał możliwości podjęcia stosownych działań. Może się bowiem zdarzyć, że ze względu na stan zdrowia pracownik jest zwolniony ze świadczenia pracy, ale nie jest objęty zaleceniem leżenia w łóżku i de facto ma możliwość podjęcia stosownych kroków prawnych. W konsekwencji choroba pracownika uzasadniająca zwolnienie go od świadczenia pracy nie musi uzasadniać braku zawinienia w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania od wypowiedzenia (wyrok SN z 11 maja 2006 r., II PK 277/05). Ponadto w orzecznictwie przyjmuje się, że brak winy pracownika w przekroczeniu terminu należy analizować także w płaszczyźnie jego subiektywnej oceny stanu rzeczy, zwłaszcza z uwzględnieniem stopnia jego wykształcenia, wiedzy i doświadczenia życiowego, a także z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (wyrok SN z 13 maja 1994 r., I PRN 21/94). Oznacza to, że choroba może nie stanowić okoliczności w wystarczającym stopniu uzasadniającej brak winy pracownika w opóźnieniu, jeśli mamy do czynienia z pracownikiem np. zajmującym się sprawami kadrowymi czy działaczem związkowym, od którego ze względu na posiadaną wiedzę i doświadczenie można byłoby oczekiwać wyższej staranności przy wykonywaniu praw ze stosunku pracy, zwłaszcza gdy w czasie zwolnienia lekarskiego pracownik ten nie miał zalecenia leżenia i podejmował różne działania poza domem.