Od 1 września 2009 r. uczniowie pierwszych klas podstawowych i gimnazjalnych będą mogli pozostawiać podręczniki w miejscu nauki. Szkoły alarmują, że nie mają środków na zakup szafek.
Szkołom pozostało tylko dziesięć dni na zakup szafek, w których uczniowie będą mogli zostawiać swoje podręczniki i przybory szkolne. Wczoraj Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej, podpisała w tej sprawie nowelizację rozporządzenia z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. nr 6, poz. 69).
Nałożenie na szkoły obowiązku zapewniania niezbędnego wyposażenia ma doprowadzić do ograniczenia noszenia przez najmłodszych uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych ciężkich tornistrów. Taki obowiązek nałożony na placówki oświatowe wiąże się z zakupem dla dzieci szafek, w których mogłyby bezpiecznie przechowywać książki. Ze względu na koszty z tym związane meble zostaną zakupione tylko dla dzieci uczących się według nowej podstawy programowej. W kolejnych latach szkoły będą musiały stopniowo zapewniać kolejnym grupom uczniów możliwość pozostawianie podręczników w miejscu nauki.
– Pomysł jest dobry, ale te kilka dni na jego realizację to zdecydowanie za mało – mówi Zenon Szewczyk, przewodniczący Rady Gminy Spytkowice (woj. małopolskie).
Jego zdaniem nie będzie problemem pozyskanie środków na ten cel, ale znalezienie odpowiednich pomieszczeń i określenie sposobu nadzoru nad pozostawionymi rzeczami uczniów. Z kolei Bożena Będzińska-Wosik, dyrektor Szkoły nr 81 w Łodzi, już teraz deklaruje, że szkoła nie wywiąże się z tego obowiązku.
Tłumaczy, że urząd miasta ze względu na brak środków odmówił jej przyznania pieniędzy na zakup nowych stolików i krzeseł dla uczniów. Dlatego tym bardziej nie będzie pieniędzy na zakup szafek.
1: filologini z IP: 83.11.172.* (2009-08-21 10:31)
Nauczyciele proszą też o odpowiadające normom pomieszczenia do cichej pracy, aby mogli przygotowywać materiały na zajęcia lekcyjne, opracowywać testy, wyniki, raporty, itd.itp. - zamiast robić to na swój koszt w domu.
2: Dyrektor z IP: 83.30.234.* (2009-08-21 12:45)
Nasz Pani Minister chyba z choinki się urwała. Ja nie mam pieniędzy na środki czystości bo w budżecie dostaliśmy 500 zł na rok na funkcjonowanie placówki, a Ona chce żeby szafki kupować. Za co???
3: aga z IP: 193.24.201.* (2009-08-21 13:27)
Czekamy ciagle na przepisy dot. warsztatu pracy nauczyciela.Nowy rok szkolny za pasem,a mimo ponagleń RPO minister Hall nadal nie wyprodukowała tych przepisów.Nauczyciele też muszą znależć w szkole dla siebie miejsce cichej pracy odpowiadające normom.Powinno ono być też odpowiednio wyposażone. Jak długo nauczyciele będą pracować w swoich domach,korzystając z własnego sprzetu,kupując materiały do pracy za własne pieniadze? Kiedy doczekamy się odpowiedzi MEN?Jak długo będzie się wmawiać nauczycielom ,że pracują 18 godzin a całą resztę pracy wykonują krasnoludki? Dzieciom i młodzieży należą się szafki i podręczniki zapewniane przez państwo a nauczycielom godziwe warunki pracy w szkole!
4: nauczycielka z IP: 77.253.194.* (2009-08-21 14:41)
Nie wiem jak inni nauczyciele, ale ja nie zamierzam więcej dopłacać do szkolnictwa. Pani Hall w to graj, że nauczyciele pogderają sobie na forach internetowych, a wszelkie materiały i tak kupią za własne pieniądze.
Do 5: Panie dyrektorze, a czy ma Pan pieniądze na nowe podręczniki dla nauczycieli, papier ksero, toner do drukarki czy chociażby zwykły długopis???
5: filologini z IP: 83.11.172.* (2009-08-21 15:20)
Nauczyciele potrzebują laptopy z oprogramowaniem i dostępem do szybkiego internetu, drukarki, skanery, kserokopiarki. Mam już dość taszczenia własnego laptopa i projektora multimedialnego do szkoły oraz drukowania i kopiowania materiałów na własnym sprzęcie. To nie może być tak, że w szkole na 100 nauczycieli są 2 laptopy i 1 projektor. Po skończonych lekcjach lub przed lekcjami nauczyciel powinien mieć dostęp do swojego stanowiska pracy.
6: aaa z IP: 83.24.45.* (2009-08-21 15:59)
W mojej placówce pokój księgowej został przepołowiony regałem bo trzeba było stworzyć pokój nauczycielski. Nikt z niego nie korzystał z prostej przyczyny - nie spełniał swojej funkcji, ale... BYŁ! Na ksero - tylko dokumenty, bo się popsuje. Kolorowe drukowanie - nie - bo się zużyje za szybko. W bibliotece audio 3 płyty na krzyż. Książki fachowe pamiętające Bieruta. Nie ma obrazków, stare historyjki, mniej niż ubogie i większości przestarzałe wyposażenie sal. Mnóstwo rupieci - darowizny z hurtowni / te od reklamacji - złom/. A program do realizacji - tak - pytam : Na czym? I odpowiadam: Często na własnym i wykombinowanym.
7: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-08-21 16:48)
Reformy i nowinki tak.Wykonawstwo i środki jak z epoki kamienia łupanego.Od ostatniej wojny jednakowo:całe rodziny nauczycielskie pomagają,dając swój czas,transport.Niejednokrotnie piwnice własnych domów nieodpłatnie,jako magazyny sprzętu sportowego.Ale tego oficjalnie nie ma.Biblioteki wywalczyły komputery z programów unijnych,ale już na specjalistę informatyka nie mają co liczyć.Redukcje etatów,jedna osoba dusi się od kilku prac naraz.Bezpłatne zastępstwa,przechowalnie dzieci...itp.Ten rok,który nas czeka,nie będzie raczej lepszy.
8: mała z IP: 83.31.179.* (2009-08-23 11:17)
do agi
pracuję w szkole 25 lat. Tylko w pierwszych latach pracy były zeszyty długopisy materiały na gazetkę ... - teraz wszystko przygotowuję w domu łącznie z drukowaniem na własnej drukarce materiałów do części lekcji bo oprogramowanie w szkole nie pozwala na otworzenie czegoś tam. Mamy ograniczyć liczbę testów dla uczniów. Po podpisaniu przez panią minister nowej reformy – moja pani dyrektor – ze względu na bardzo skromny budżet - zaproponowała żeby rozporządzenia, nową podstawę programową każdy nauczyciel wydrukował sobie w domu ( pytanko - który urzędnik ? - ustawy czy rozporządzenia drukuje w domu i przynosi do pracy żeby znał zmiany... itd itd itd. Jesteśmy małżeństwem nauczycieli – w domu są dwa komputery nie dla fantazji – a do przygotowania się do części lekcji (jestem nauczycielką informatyki – przygotowanie ćwiczeń na lekcje – klasy coraz słabsze, ćwiczenia z poprzednich lat np. z arkusza kalkulacyjnego muszą być nowe). Moja siostra pracuje w przyzwoitej (nie bogatej) i za prace na swoim komputerze w domu (sama stwierdziła że jest tego mało) otrzymuje ekwiwalent (za komputer i za prąd). Ja też chciałabym mieć w szkole swoje miejsce pracy bo mój tydzień pracy obciąża mój rachunek za prąd. Przepraszam za małą chaotyczność.
9: mała z IP: 83.31.179.* (2009-08-23 11:56)
drugi komp - dla dzieci w domu mamy dwóch studentów
10: andin z IP: 88.156.182.* (2009-08-23 13:42)
Ja uważam,że uczniowie nie powinni nosić książek do szkoły.Zeszyty,ćwiczenia tak,ale po co książki?Mają być w domu do samodzielnej nauki.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.