Za tydzień zacznie obowiązywać ustawa z 17 lipca 2009 r. o praktykach absolwenckich (Dz.U. nr 127, poz. 1052). Firmy będą mogły przyjmować na praktykę co najmniej absolwentów gimnazjów, którzy w dniu rozpoczęcia praktyki nie ukończyli 30 lat.

– Dzięki temu rozwiązaniu młody człowiek może zobaczyć, jak funkcjonuje firma – mówi Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Przedsiębiorcy nie będą musieli za czynności wykonywane przez absolwentów w ogóle płacić lub maksymalnie dwie płace minimalne (obecnie 2552 zł). O ewentualnej odpłatności przesądzą strony (firma i praktykant) w umowie o praktykę.

Praktyka może trwać co najwyżej przez trzy miesiące. Także, gdy jest odbywana kilka razy z przerwami. Na przykład pierwszy raz przez miesiąc, następnie po upływie miesięcznej przerwy przez dwa miesiące. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby osoba, która ukończyła trzymiesięczną praktykę, rozpoczęła ją ponownie w innej firmie.

Firma musi wystawić praktykantowi na piśmie zaświadczenie o rodzaju wykonywanej przez niego pracy i umiejętnościach nabytych w czasie praktyki.

– Konieczność wystawienia zaświadczenia zmotywuje firmy do powierzania praktykantom poważniejszych zadań niż tylko na przykład obsługa faksu – mówi Henryk Michałowicz.

Osoba, która odbywa praktykę, może jednocześnie być zarejestrowana w urzędzie pracy jako bezrobotna, lub w czasie praktyki ubiegać się w tym urzędzie o status bezrobotnego. Nie będzie jednak mogła otrzymywać zasiłku dla bezrobotnych, jeśli w trakcie praktyki miesięcznie otrzymuje kwotę wyższą niż połowa minimalnego wynagrodzenia. Praktykant nie musi stawiać się w urzędzie pracy w celu przyjęcia propozycji odpowiedniej pracy lub innej formy pomocy proponowanej przez urząd.