Powiaty wysyłają do urzędów wojewódzkich przedsądowe wezwania o wypłaty brakujących środków na zapłacenie składek do NFZ za bezrobotnych bez prawa do zasiłku.
Publikacja: 19 sierpnia 2009, 03:00
Część powiatowych urzędów pracy już wyczerpała wszystkie pieniądze, jakie miała przewidziane na ten rok na finansowanie ubezpieczenia zdrowotnego za bezrobotnych bez prawa do zasiłku.
– Zapłaciliśmy należne składki zdrowotne za lipiec i wyczerpaliśmy już roczną pulę pieniędzy przewidzianą na ten cel. Dlatego zwróciliśmy się do wojewody o zwiększenie środków – mówi Wiesława Mikołajczuk z Powiatowego Urzędu Pracy w Bolesławcu (woj. dolnośląskie).
Dodaje, że urząd wydał już 1,2 mln zł na opłacenie składek zdrowotnych. Do końca roku brakuje kwoty w podobnej wysokości.
Z kolei PUP w Tucholi (woj. kujawsko-pomorskie) zabraknie około 900 tys. zł, żeby mógł do końca roku opłacać składki zdrowotne za osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku. Natomiast PUP w Łukowie (woj. lubelskie) dostał od wojewody na ich opłacenie 1 mln 288 tys. zł. Środki te wystarczyły mu na opłacenie składki zdrowotnej za osoby bez pracy i bez prawa do zasiłku tylko za I półrocze tego roku.
– Szacujemy, że powiatowi zabraknie do końca 2009 roku około 1,5 mln zł na pokrycie kosztów składek zdrowotnych przez urząd pracy – podkreśla Dariusz Woźniak, skarbnik powiatu świeckiego (woj. kujawsko-pomorskie).
Jednocześnie zauważa, że 12 z 23 powiatów należących do tego województwa już w czerwcu nie miało wystarczających środków na opłacenie swoich zobowiązań.
Brak pieniędzy na regularne opłacanie składek zdrowotnych w PUP za bezrobotnych to wynik przede wszystkim zmiany przepisów tzw. ustawy zdrowotnej, które obowiązują od początku tego roku.
– Od stycznia urząd pracy opłaca składki zdrowotne za wszystkie osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku. Wcześniej, jeżeli np. współmałżonek tej osoby pracował, to bezrobotny był ubezpieczony z tego tytułu – podkreśla Wiesława Mikołajczuk.
Dodatkowo, podwyższeniu uległa również podstawa, od której naliczana jest składka zdrowotna za bezrobotnych bez prawa do zasiłku. Wcześniej było to świadczenie pielęgnacyjne (420 zł), obecnie zasiłek podstawowy dla bezrobotnych (575 zł).
– Nie bez znaczenia jest również ogólny wzrost liczby osób, które straciły pracę w wyniku kryzysu gospodarczego – dodaje Dariusz Woźniak.
Jak zapewnia Ministerstwo Finansów, dodatkowe środki z budżetu państwa na opłacenie składek zdrowotnych przez urzędy pracy są przekazywane na podstawie indywidualnych wniosków poszczególnych wojewodów.
Jednak zdaniem Związku Powiatów Polskich rząd źle oszacował kwotę potrzebną do pokrycia kosztów ubezpieczenia zdrowotnego za bezrobotnych bez prawa do zasiłku. Dlatego poszczególne powiaty zamierzają kierować do właściwych wojewodów wezwania do wypłaty brakujących środków. W przypadku ich nieprzekazania zamierzają kierować sprawy na drogę sądową.
1: sss z IP: 88.199.111.* (2009-08-19 08:30)
komu przeszkadzalo, że żona była przypisana do ubezpieczenia męża? szczyt absurdu
2: szwedek z IP: 80.53.140.* (2009-08-19 09:05)
po prostu rząd ma jeden miesiąc na wyrejestrowanie wszystkich bezrobotnych, wtedy i bezrobocie się zlikwiduje i konieczność zapłaty składki zdrowotnej, pytanie tylko jak to zrobić, jedyna możliwości to zatrudnić wszystkich do usypywania grobli do Szwecji.
3: Kka z IP: 89.78.91.* (2009-08-19 10:26)
Wystarczy dać pracę. Nie wszyscy bezrobotni to menele. Ja po studiach już rok szukam pracy i nic. Jestem w tej grupie - bezrobotny bez prawa do zasiłku, ale jak długo wytrzymam? W końcu wyjadę z tego dziwnego kraju, gdzie bez układów, układzików g... załatwisz.
4: joanna.wdzieczna@interia.pl z IP: 80.55.1.* (2009-08-19 11:11)
Urzędy pracy robią wszystko aby nie zmniejszyć liczby bezrobotnych. Przykład - w czerwcu złozyłam wniosek o dotację na rozpoczęcie działalności. Przed rozpatrzeniem wniosku nie mogę zarejestrować działalności gospodarczej. Muszę mieć jednak lokal, gdyż we wniosku muszę bardzo dokładnie opisać gdzie będę wykonywała działalność (konkurencja w najbliższym i dalszym otoczeniu) oraz stan techniczny i zakres adaptacji lokalu. Wniosek został odrzucony z powodów formalnych - w tekście są dwa oświadczenia podpisywane przez wnioskodawcę, przy jednym z nich wymagana jest data przy drugim - nie. Dodatkowo na końcu wniosku jest data i podpis wnioskodawcy. Nie umieściłam daty przy oświadczeniu w środku tekstu. W ten sposób będę bezrobotna przez kolejne 4 miesiące, gdyż przyjmowanie wniosków urząd wznawia od września!!! No cóż wakacje - rezultat ja muszę płacić czynsz za lokal, w którym nie mogę zacząć działać a urząd musi płacić za mnie składką. Tyle tylko, że ja muszę to robić za własne pieniądze i zależy mi na czasie a urząd za nasze podatki więc ma wszystko w ... głębokim poważaniu.
5: S.S. z IP: 94.251.131.* (2009-08-19 12:11)
Urzędy Pracy nie mają pieniędzy bo rząd zabrał pieniądze ze składek na Fundusz Pracy i przekazał je na spłatę kredytów bankowych. Trzeba ratować zagraniczne banki pieniędzmi polskich bezrobotnych.
6: Ferth z IP: 188.33.55.* (2009-08-19 12:58)
Ten system aż się prosi o reformę a tu pani Kopacz niby coś zmienia, niby ustawa koszykowa, a wszystko po staremu. To, że brakuje tu i ówdzie pieniędzy to już chleb powszedni. Nie mówię, że zmiana całego systemu to prosta sprawa i można załatwić ją od ręki. Nawet gdyby udało się znaleźć rozwiązanie, które wyleczyłoby wszystkie problemy to zajęłoby to ładnych parę lat. Ubezpieczenie zdrowotne w naszym kraju to jest jakieś nieporozumienie. Ludzie płacą ze swoich pensji składki, a wielu z nich i tak korzysta z usług prywatnych firm, czy to lecząc się np. w LuxMedzie czy to ubezpieczając się np. w CU, czyli Avivie już teraz bo po prostu w publicznej służbie zdrowia nie mogą liczyć na te świadczenia, które im się należą. Dziwi mnie więc fakt, że na ubezpieczenia dla bezrobotnych brakuje pieniędzy, skoro tak ogromna grupa ludzi w zasadzie wkłada pieniądze do worka, z którego nie wyciaga ani grosza.
7: b z IP: 81.219.72.* (2009-08-19 16:35)
Gdyby filozof F. W. Nietzsche zyl po raz drugi, i do tego w Polsce, powiedzialby po raz drugi "Bog umarl".
8: MB z IP: 79.162.142.* (2009-08-19 22:13)
Do dentysty bezrobotny nie może się dostać, musi czekać w kolejce i nikogo nie obchodzi jego ból zęba, a składki zdrowotne dotychczas były płacone, służba zdrowia robi swoje. Coś u nas w kraju jest nie tak.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.