Pracownicy, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje na studiach podyplomowych, mogą otrzymać od pracodawcy m.in. urlop szkoleniowy.
Publikacja: 8 września 2008, 03:00 Aktualizacja: 8 września 2008, 09:27
Osoba z wyższym wykształceniem, którą pracodawca skierował na zaoczne studia podyplomowe, w ciągu całego okresu nauki może liczyć na 28 dni urlopu szkoleniowego przeznaczonego na udział w obowiązkowych zajęciach. Urlop ten jest udzielany niezależnie od urlopu wypoczynkowego. Podczas niego pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia oraz wszystkich innych świadczeń. Oprócz wspomnianego urlopu pracownikowi przysługuje dodatkowo sześć dni wolnych od pracy na przygotowanie się i przystąpienie do egzaminów końcowych.
Podwładny kierowany przez zakład pracy na naukę na studiach podyplomowych wieczorowych ma prawo do zwolnienia z części dnia pracy, nie więcej jednak niż do pięciu godzin tygodniowo. Ze wspomnianego zwolnienia może on jednak korzystać jedynie, gdy rozkład czasu pracy nie pozwala mu na punktualne przybycie na zajęcia. Pracownik korzystający z tego uprawnienia zachowuje prawo do wynagrodzenia. Podobnie jak pracownik studiujący zaocznie ma on prawo do sześciu dni wolnych od pracy, które muszą zostać przeznaczone na przygotowanie się i przystąpienie do egzaminów końcowych. Taki urlop szkoleniowy jest płatny.
Pracownik skierowany na studia podyplomowe może liczyć na pokrycie przez pracodawcę pobieranych przez uczelnie opłat za naukę oraz zwrot kosztów zakwaterowania (jeśli zajęcia są w innym mieście niż miejsce zamieszkania), wyżywienia i przejazdu. Należy jednak pamiętać, że przerwanie nauki z winy pracownika wiąże się z obowiązkiem zwrotu pracodawcy części lub całości kosztów uczestnictwa w szkoleniu.
Nie na wszystkie z tych udogodnień będzie mógł liczyć pracownik, który sam zdecyduje się na podnoszenie swoich kwalifikacji. Nie będzie mógł zatem domagać się płatnego urlopu szkoleniowego. Zakład pracy może mu jedynie udzielić urlopu bezpłatnego i zwolnienia z części dnia pracy, jednak bez zachowania prawa do wynagrodzenia. Ponadto taki pracownik nie może liczyć na pokrycie nawet części kosztów studiów, chyba że pracodawca postanowi inaczej.
źródło:
GP
1: olek z IP: 217.153.161.* (2008-09-08 10:35)
To czysta komuna na którą może sobie pozwolić tylko sfera budżetowa.
2: Mogą --jak powiedział znajomy Inspektor PIPu z IP: 84.234.1.* (2008-09-08 11:59)
każdy przepis w Kodeksie Pracy zawierający taki wyraz należy skreślić natychmiast bo i tak dla zwykłych pracowników nic nie znaczy .
Ale za to protegowani Dyrekcji ,dzieci Prezesów i z układami -tak tym mogą.
A tak na marginesie -cała prawie pierwsza część KP zawiera taki wyraz -więc można swobodnie to opuścić czytając . My Polacy mamy dobry kodeks pracy ,bardzo obszerny i pokazowy -można go czytać i czytać jak bajko albo fantazje do poduszki.
3: spioch@data.pl z IP: 141.227.1.* (2008-10-14 10:25)
Bardzo bym prosil o podanie na podstawie jakich przepisow prawa pracy zostal napisane ten artykul?
4: Hanutka z IP: 80.54.182.* (2009-02-18 12:15)
rozporządzenie jest zapisane w dzienniku ustaw z '93roku
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.