W przypadku osób dorosłych zalecana częstotliwość korzystania z leczenia uzdrowiskowego powinna być nie większa niż raz na 12 miesięcy.
Publikacja: 10 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 10 sierpnia 2009, 16:28
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie kierowania na leczenie uzdrowiskowe. Ma ono zacząć obowiązywać pod koniec sierpnia. Jeżeli faktycznie wejdzie w życie, to zastąpi rozporządzenie z 2004 roku, które obecnie określa zasady korzystania z leczenia w uzdrowiskach.
W porównaniu z obowiązującymi przepisami, nowy projekt nie uwzględnia wysokości dopłat za zakwaterowanie w sanatorium, jakie ponoszą kuracjusze. Zostaną one określone w odrębnym akcie prawnym.
Ponadto, resort zdrowia proponuje doprecyzowanie przepisów, które określają zalecaną częstotliwość korzystania z leczenia uzdrowiskowego. Projekt przewiduje, że osoby dorosłe mogłyby korzystać z leczenia uzdrowiskowego nie częściej niż raz na 12 miesięcy. Zalecenie to nie dotyczy dzieci.
Zgodnie z projektem rozporządzenia, osobą wystawiającą skierowanie do sanatorium jest lekarz ubezpieczenia zdrowotnego (czyli taki, który ma podpisany kontrakt z NFZ). Skierowanie jest następnie wysyłane do NFZ, który dokonuje jego rejestracji. Po wpisaniu go do specjalnego rejestru, otrzymuje ono numer.
Następnie NFZ dokonuje jego oceny i weryfikacji. W przypadku pozytywnego rozpatrzenia skierowania, informację o tym fakcie przekazuje się pacjentowi.
1: Przejrzystosc. z IP: 84.29.118.* (2009-08-10 08:33)
Najwyzszy czas zlikwidowac te darmowe wczasy,ktore z leczeniem i uzdrawianiem nie maja nic wspolnego a pozeraja ogromne pieniadze.W wiekszosci zjezdzaja sie tam ludzie dla kontaktow towarzyskich,milych wrazen i poharcowania a przy okazji,za darmoche,skorzystac dla przyjemnosci z masazy i wszelakich rzekomo "leczniczych zabiegow".Moja znajoma, tak przez wiele lat jezdzila,co roku do innego sanatorium i zawsze na inne schorzenie a miala zaledwie troche po trzydziestce i byla zdrowa,jak przyslowiowy rydz.Miala ku temu sposobnosc,bo pracowala w sluzbie zdrowia.Pieniadze z likwidacji tych miejsc, przeznaczyc na efektywne leczenie faktycznie potrzebujacych.Na zachodzie nie ma zadnych sanatoriow,bo ubezpieczyciela nie byloby stac na taka rozrzutnosc fundowania wczasow.Tu,dokladnie sie liczy kazdy skladkowy grosz i glowkuje jak go efektywnie wydac.A na poczatku roku kazdy dostaje wykaz z jakich swiadczen skorzyslal w ubieglym roku.Jasno i przejrzyscie.Dlaczego w Polsce nie mozna wprowadzic uczciwych rozliczen w ubezpieczeniach.Ano,wydalo by sie,na co trwonione sa pieniadze skladkowiczow.
2: tak myślę z IP: 77.253.66.* (2009-08-10 10:11)
No i co zlikwidować najprościej.
Nie oto chodzi.
Uporządkować tak.
Bo jednostki korzystają ze wszystkich możliwości.
Mają dostęp, pieniądze i czas.
Moim zdaniem to każdy kto opłacał składki , rentowe, emerytalne, zdrowotne i na fundusz pracy powinien mieć prawo w ciągu całego życia ( skorzystać z uzdrowiska za darmo minimu 15 razy) . I to nie ważne w jakim wieku jest.
Ma czas , nie ma obowiązków , dzieci, niech korzysta mając 30 lat. Wyczerpawszy limit 15 wyjazdów po 24 dni . Potem ma prawo skorzystać z bonifikatą 50% , może 30%. Ale niech płaci.
A tak najczęściej występuje .Młodzi maja pracę ,ddzieci nie maja czasu na poratowanie zdrowia . Wykorzystują stali bywalcy. Jak sie jest na emeryturze , to również zdrowie nie dopisuje, opieki wymaga inny członek rodziny , któremu lekarz odmawia wogóle prawa do leczenia sanatoryjnego, z powodu zaawansowanego wieku. Natomiast otrzymanie samego skierowania , ma wiele do życzenia.
Najczęściej mozna otrzymać w miesiącach jesiennych , listopad i początek grudnia.
Pacjent zobowiązanay jest ponosić opłaty klimatycznej, a to już powinien opłacać NFZ. Pokrywa w całości dojazd i przyjazd oraz zakawaterowanie i chyba częsciowo za wyżywienie. A zabiegi ponad limitem też trzeba wykupić za gotówkę i mieć na drobne wydatki. Tak , że pacjent za pobyt 24 dniowy obojętnie gdzie musi się liczyć z kosztami minium w granicach 1000zł .
Przy emeryturze 670 zł ,jest to wydatek olbrzymi.
Natomiast same zabiegi sa nieocenione, w porównaniu do rehabilitacji miejscowych.
Przejrzystości domagać się należy kiedy lekarz zamiast do sanatorium , chce pacjentowi tylko zalecić zabiegi stosowane Zakładach Zajęć Rehabilitacji na miejscu. Te kosztują NFZ , a nie wpełni spełniają swoją rolę. A te wszystkie zabiegi kosztują olbrzymie pieniądze.
3: lekarz z IP: 89.78.91.* (2009-08-10 12:08)
Proponuję odpłatność w zależności od dochodów!!! Dzisiaj sanatorium 21 dniowe to wydatek c. 400 zł. - jaka to oszczędność !!! Prawie m-c blisko za darmo!
4: Bzdura -pobyt 1 raz z IP: 84.234.1.* (2009-08-10 12:54)
darmowy ,drugi raz odpłatny ,trzeci i następny bardziej odpłatny.
5: Andrzej z IP: 80.51.9.* (2009-08-10 13:44)
Do "lekarz"
tak , proponuję również od dochodów uzależnić:
- odpłatność za leki,
- ceny energii elektrycznej, gazu, wody,
- ceny biletów komunikacji publicznej,
- ceny podstawowych produktów spożywczych.
To na razie, potem dodamy inne. Czujecie swąd paranoi.
6: babcia 50 z IP: 95.48.233.* (2009-08-10 14:27)
żartujcie sobie,ale gdy zachorujecie /udar, rzs,zaburzenia rytmu serca ,nadciśnienie itp / i będziecie mieli 600 zl renty to wtedy ocenicie co to jest rehabilitacja Chory,który ma emeryturę 4.000zł ma w 4 literach państwową służbę zdrowia! Jest jeszcze problem załatwiania zdrowym osobom sanatorium i przez nich naprawdę chorzy nie otrzymują sanatorium albo jak się teraz robi w ramach oszczędnosci łączy sanatorium poszpitalne z tym co 18 miesiecy/ Dwa skierowania a realizacja jednego/nie wiem czy to jest prawidłowe???Teraz obserwuję jak w państwowym sanatorium obsługuje się nas Polakow a jak Niemców to boję się jak sprywatyzują to my z mniej zasobnym portfelem będziemy obsługiwani z pogardą i z obrzydzeniem jak teraz a może jeszcze gorzej-ja dostałam depresji !
7: Andrzerj z IP: 80.51.9.* (2009-08-10 14:59)
Do "babcia"
A nie przychodzi Pani czasem do głowy, że Niemcy są tak obsługiwani bo są bogaci, a bogaci są dlatego że u nich preferuje się pracę, umiejętności, wykształcenie, a nie to kto jest bardziej chory (oczywiście w swoim mniemaniu). Polska to kraj w którym za dużo jest rencisto-hipochondryko-leni.
8: alice z IP: 89.230.222.* (2009-08-10 17:17)
zlikwidowac , pozostawic kilka specjalistycznych, a dofinansowac leczenie i rehabilitacja w miejscu zamieszkania
9: pacjentka z IP: 91.188.123.* (2009-08-10 19:26)
nie rozumiem,ostatni wniosek przyjeto po roku od pobytu w sanatorium, z decyzja ,ze nastepne za 20 m-cy ,a minister mowi o czekaniu 12 m-cy to tak sie nam poprawi?z drugiej slusznie bo na tyle wystarcza dzialanie lecznicze,mowie o narzadzie ruchu,..
10: ania z IP: 91.188.123.* (2009-08-10 19:31)
w innych kasachNFZ np. bydgoskiej otrzymuja co roku,a w slaskiej juz co 2 lata za utracone tutaj zdrowie ,
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.