Nauczyciele nie będą mieli obniżonych wynagrodzeń - zapewniała dziś w Sejmie wiceminister edukacji Krystyna Szumilas. Jak powiedziała, każdy nauczyciel dostanie w latach 2009 i 2010 łącznie cztery podwyżki po pięć procent.
Publikacja: 5 września 2008, 18:00 Aktualizacja: 5 września 2008, 18:54
Szumilas odpowiadała na pytanie posłów PiS Sławomira Kłosowskiego i Elżbiety Witek, którzy wyrazili obawę, że podwyższenie pensum o cztery godziny (czyli ok. 20 proc.) spowoduje przy podwyżce wynagrodzeń o niecałe 10 proc., że nauczyciele realnie stracą, ponieważ będą otrzymywali niższą płacę za godzinę pracy.
Pytali też o to, jaką kwotę wynagrodzenia rząd uważa za "dobre zarabianie", które dla nauczycieli obiecywał przed wyborami premier Donald Tusk i politycy PO. Pytający chcieli ponadto wiedzieć, czy zaplanowana przez rząd kwota 150 mln zł na trzy lata wystarczy na przystosowanie szkół, zwłaszcza na wsi, na przyjęcie do pierwszych klas sześciolatków, co planuje rząd.
"Rząd wycofał się z pomysłu upoważnienia samorządów do podwyższenia pensum nauczycieli o cztery godz."
Odpowiadając na te pytania, Szumilas poinformowała, że rząd wycofał się z pomysłu upoważnienia samorządów do podwyższenia pensum nauczycieli o cztery godziny. "Zaproponowaliśmy, żeby rozpocząć proces podwyższania pensum w roku 2009. Zaproponowaliśmy, aby podnieść pensum nauczycielom od 1 września 2009 r. o jedną godzinę, oprócz nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych" - powiedziała.
Jak dodała, nie ma obawy też, że stracą nauczyciele na najwyższych stopniach awansu zawodowego. Co prawda, jak tłumaczyła, np. średnie wynagrodzenie nauczycieli dyplomowanych ma, według rządowej propozycji, wynosić nie 225 proc., ale 184 proc. średniego wynagrodzenia stażysty. Ale, ponieważ średnie wynagrodzenie stażysty będzie wynosiło 100 proc., a nie jak obecnie 82 proc. kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej, to wynagrodzenie nauczycieli dyplomowanych wzrośnie razem z nim.
"Dzisiaj średnia pensja, którą nauczyciel dyplomowany ma zagwarantowaną Kartą Nauczyciela, wynosi 3827 zł. Podwyżka, którą proponujemy w przyszłym roku da, na koniec roku, średnią pensję nauczyciela dyplomowanego większą o 381 złotych" - zapewniła Szumilas.
Wiceminister mówiła też o sześciolatkach w szkołach. Według niej, na przyjęcie sześciolatków dobrze przygotowane są właśnie szkoły na wsiach, które, z powodu braku przedszkoli, prowadzą obecnie zerówki.
1: nauczyciel z IP: 88.156.65.* (2008-09-05 18:53)
Cztery podwyżki po pięć procent to zaledwie rekompensata za inflację. Pani Szumilas myśli,że nauczyciele nie umieją liczyć?
Może ministerstwo zajęłoby się stworzeniem jednakowych,czyli godziwych warunkow do nauczania,bo w obecnej rzeczywistości wszyscy jednakowo zarabiają, niezależnie czy uczą w klasie trzydziestoosobowej ,czy dwudziestoosobowej. Jeden polonista sprawdza stertę wypracowań i nie dostaje dodatku finansowego za tę ciężką pracę,ponieważ władze samorządowe odczuwają awersję do ojczystego języka i do filologów,a drugi w innej miejscowości ,w mniej liczebnie klasie zarabia więcej, bo miejscowi radni doceniają ich trud.Chaos ,bałagan to domena współczesnej rzeczywistości szkolnej i lenistwa oświatowych urzędników.
Pieniądze spoleczne są marnotrawione na kolejne reformy,a w wielu pracowniach językowych nie ma podstawowych środków audiowizualnych.
2: paolo z IP: 79.188.171.* (2008-09-05 19:25)
W tej chwili zarabiam za etat 1660 zł netto i to z 150 zł dodatku motywacyjnego,11 % wysługi lat, 60 zł za wychowawstwo. Jestem mianowanym nauczycielem czyli wg szumicośtam powinienem za goły etat bez dodatków otrzymywć ok 2900 brutto. To wierutne kłamstwo, mam gdzieś takie państwo odchodzę z tego ******
3: n-l z IP: 80.50.238.* (2008-09-05 19:35)
Również uważam, że należy poprawić warunki pracy. Językowcy nie mają odpowiedniego sprzętu, a przecież młodzież trzeba przygotować do egzaminu maturalnego. Nie ma dostępu do kserokopiarek, a jeśli jest, to można skserować np. kilkanaście kartek w miesiącu. To jest niepoważne, co robić, jeśli ma się np. 13 grup? Podręczniki nie są idealne i trzeba uzupełniać lekcje dodatkowymi materiałami. Papier i wiele innych przedmiotów kupuje się za własne pieniądze. Smutna rzeczywistość.
4: ja z IP: 90.156.17.* (2008-09-05 19:42)
ooo moja nauczycielka matematyki z podstawówki- ale kariera
5: ania z IP: 83.20.79.* (2008-09-05 21:09)
O co za dar ekipy Donalda ! Nie będziemy mieli obniżonych wynagrodzeń! A ja naiwna myślałam ,że w zamian za pozbawienie pedagogów emerytur czeka nas podwyżka o około 50%. Dziękuję panie Donaldzie , ani ja ani nikt z mojej rodziny na pana już nie zagłosuje.Nigdy!
6: rozczarowana z IP: 80.50.231.* (2008-09-05 21:37)
Jak można tak publicznie kłamać, ile maja w sobie obłudy ludzie z rządu Tuska ile razy jeszcze nas zlekceważą i nastawią przeciw nam społeczeństwo. Kłamstwo i bezczelność, nigdy w oświacie nie było dobrych poborów, ale zaden rząd nie był publicznie tak bezczelny. Po 20 latach pracy nauczycilel zarabia 2900 złotych brutto, gdzie są te wymieniane kwoty.
7: jeszcze nauczyciel z IP: 77.242.225.* (2008-09-05 21:38)
Który z nauczycieli ma pensję na poziomie 3827? Proszę o wpisy!!! Ja mam tyle, ale na 1,5 etatu. Tak wprowadza się w błąd społeczeństwo.
8: flora z IP: 83.27.179.* (2008-09-05 21:49)
A w którym miejscu swojego wywodu p. Szumilas odpowiedziała na pytanie ile powinna wynosić godziwa pensja nauczyciela, bo jakoś nie zauważyłam. A może panowie i panie przy władzy powinni sobie przyswoić wiedzę jak są wynagradzani nauczyciele w krajach tzw. starej unii ! I niech w końcu przestaną wszystkim mydlić oczy !
9: małgonia z IP: 88.156.82.* (2008-09-05 21:52)
2416.80 brutto po 27 latach pracy, nauczyciel mianowany... godzin nadliczbowych niestety nie ma.
10: Dida z IP: 83.238.234.* (2008-09-05 23:56)
i gadaj i gadają takie bzdury o wynagrodzeniach i nikt się z to nie weźmie przeciez to kłamstwa za taką średnią można spokojnie pracować ale nikt nie powie że to bzdury bzdury nagle teraz kontrole NIK wypływają teraz gdy trwają rozmowy to nie jest ok p Tusk choćby niewiadomo co nie zagłosuje na pana i nikt z mojej rodziny na platforme pan teraz się cieszy zobaczymy po wyborach a jakbym nauczycielem w szkole gdzie uczy p Szumilas to odpowiednio bym ją przyjął
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.