Dyrektorzy szkół mogą wprowadzić elektroniczne dzienniki. Gminy zgodę na ich wprowadzenie uzależniają od wpływów do ich budżetów.
Od września przedszkola, szkoły lub inne placówki oświatowe mogą stosować zamiast tradycyjnych papierowych dzienników – elektroniczne. W niektórych z nich funkcjonowały już takie dzienniki, ale wciąż obowiązywało prowadzenie przez nauczycieli ich papierowej wersji. Za zgodą organu prowadzącego szkołę, najczęściej gminy, nauczyciele będą mogli całkowicie zrezygnować z dotychczasowych dzienników. Gminy muszą jednak sfinansować wyposażenie szkół w odpowiedni sprzęt komputerowy i oprogramowanie oraz przeszkolić nauczycieli.
– W najbliższych dwóch latach na pewno nie wyrazimy zgody na wprowadzenie elektronicznych dzienników, bo gmina nie ma na to pieniędzy – mówi Zenon Szewczyk, przewodniczący Rady Gminy Spytkowice (woj. małopolskie).
Dodaje, że elektroniczne dzienniki mogą spowodować, że rodzice, sprawdzając przez internet, jak ich dziecko się uczy, przestaną się angażować w życie i problemy szkoły. Podobnego zdania jest Aleksander Klemczak, zastępca wójta gminy Komorniki (woj. wielkopolskie). Tłumaczy, że elektroniczne dzienniki nie są tak istotne jak zakończenie inwestycji związanych z budową szkół i brakujących przedszkoli. W jego ocenie ze względu na niższe wpływy do budżetu gminy można je będzie wprowadzić dopiero za trzy lata.
Dzięki elektronicznym dziennikom rodzice i uczniowie na bieżąco będą mieli wgląd m.in. do ocen i wykazu obecności ucznia.
– W mojej szkole jest duży opór pedagogów słabo znających obsługę komputerów przed wprowadzeniem elektronicznych dzienników – mówi Tomasz Malicki.
Tłumaczy, że nauczyciele skarżą się też na dodatkowy czas, jaki będą musieli poświęcić, wprowadzając do elektronicznego dziennika informacje o zachowaniu i postępach w nauce uczniów.
Możliwość prowadzenia elektronicznych dzienników przez szkoły została wprowadzona rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z 16 lipca 2009 r., które zmieniło rozporządzenie w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji (Dz.U. nr 116, poz. 997). Ma wejść w życie 7 sierpnia.
1: dziadek z IP: 145.237.98.* (2009-07-30 07:45)
Jestem rodzicem zarazem Przewodniczącym Rady Rodziców i muszę powiedzieć , że do elektronicznego dzienniczka udało mi się przekonać Panią Dyrektor choć zapewne nie całe grono pedagoiczne ale mamy w szkole od ubiegłego roku szkolnego, i w związku z tym jakoś moja aktywność oraz zainteresowanie życiem szkoły nie zmalał a dzienniczek jest na stronie www.spkotlin.pl
2: wy-spy z IP: 213.25.71.* (2009-07-30 09:06)
nie każdy rodzic musi mieć dostęp do internetu czy też umieć posługiwać się komputerem, poza tym jak zwykle wszystko ma finansować gmina. Tylko czy ta gmina ma wszystkie pieniądze ładować w oświatę?? Ciekawe czy za chwilę nie zrzucą na barki gmin ochrony zdrowia :( Żal i żenada - spychoterapia:(:(:(
Sprywatyzować służbę zdrowia!!!
3: Piotr z IP: 212.122.219.* (2009-07-30 14:52)
wy-spy: A niby kto finansuje dzienniki papierowe? Troszeczkę rozeznania. Jestem administratorem (i nauczycielem) takiego dziennika w jednej z bydgoskich szkół. Sprawa jest na prawdę super i wcale nie wydłuża czasu pracy. Nawet najbardziej oporni dali się nauczyć obsługi (nawet małpę da się nauczyć go obsługiwać, jest tak prosty). Poza tym, przyspiesza pracę: nie trzeba bawić się w głupie statystyki - wszystko przeliczane jest automatycznie, zapewnia komunikację z uczniami, rodzicami i innymi nauczycielami, daje uczniom możliwość sprawdzenia swojej średniej i najważniejsze rodzice wiedzą o ocenach niedostatecznych jeszcze tego samego dnia, a nie po 4-ech miesiącach, po wywiadówce. Polecam stronę dar.com.pl
4: ike z IP: 79.163.11.* (2009-07-30 18:33)
Moim zdaniem to taka kontrol jest dla ucznia zbyt nielojalna bez wiary dla ucznia chyba uczen sam wie jak zarobi zly stopien to sam musi tak sie wykazac swą ambicją nic na siłe i nie pod strachem tylko sam musi zrozumiec ze jest to dla niego jedyne wyscie aby dalej sie moc uczyc
5: betka z IP: 89.17.224.* (2009-08-24 11:20)
Kolejny rewelacyjny pomysł, kolejnego rewelacyjnego ministra w rządzie Tuska (po Kopaczowej). Gminy nie mają pieniędzy na remonty , kredę itp., a tej się zachciewa.
6: gośka z IP: 195.116.95.* (2009-12-08 13:40)
Elektroniczny dziennik to nie jest wymóg konieczny. Dostęp do internetu jest, czy to w szkole, czy w pracy czy w kafejce internetowej a nawet w domu. Odporni na wszelkie nowinki informatyczne mogą nadal chodzić do pani wychowawczyni z długopisem i notatnikiem. Ponadto z elektronicznego dziennika jest możliwy wydruk, więc mogą poprosić nauczyciela o takowy.
Jeśli chodzi o kontrolę, to uważam że pomysł zły nie jest. Kto swojego dziecka nie sprawdzał to nie będzie tego robił nadal. Rodzice odpowiadają za swoich niepełnoletnich. Powinni wiedzieć co się z nimi dzieje i jak się uczą, żeby szybciej reagować a nie jak już zagraża "bania" na koniec semestru czy roku albo się okazuję, że przez 3 miesiące nie chodził do szkoły.
A jeśli chodzi o kasę...Niektóre gminy znajdują dodatkowe źródła finansowania na cele edukacyjne i plus dla nich. Koniec z narzekaniem, że nie ma pieniążków i starcza tylko na pensje. Trzeba się wziąć wreszcie do roboty. Dlaczego niektóre gminy, miasta, wsie mają pieniądze na lepsze wyposażenie szkół, lepsze drogi, ładniejsze parki i skwerki a inne nie. Wszystko zależy od tego, kto gospodaruje pieniędzmi.
A jeśli chodzi o pomysł, to nie narodził się od w rządzie Tuska a o wiele wcześniej w Polsce, a jeszcze wcześniej zagranicą. Nie wszystko co nowe jest złe, a czas pokaże czy pomysł jest dobry i warty zainwestowanych pieniędzy (a już na pewno zwolni się trochę miejsca w magazynach).
7: miki z IP: 87.205.211.* (2010-03-28 21:21)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.