1 tys. zł becikowego przysługuje obecnie wszystkim rodzinom. Ma trafiać do tych, które osiągają niższe dochody.
Publikacja: 28 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 28 lipca 2009, 09:30
Po sejmowych wakacjach posłowie mają zająć się zmianami w zasadach przyznawania tzw. becikowego. Obecnie wynosi ono 1 tys. zł i przysługuje każdej rodzinie niezależnie od osiąganych dochodów. Kolejny 1 tys. zł jako dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka otrzymują te rodziny, które spełniają kryterium dochodowe wynoszące 504 zł lub 583 zł (gdy wychowuje się w niej niepełnosprawne dziecko) na osobę w rodzinie.
– Chcemy zracjonalizować przyznawanie becikowego, aby trafiało do najbardziej potrzebujących rodzin – mówi Magdalena Kochan, poseł PO z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Postulat ten popiera rząd. Magdalena Kochan tłumaczy, że środki na to świadczenie pochodzą z podatków wszystkich obywateli i nie powinny wspierać, zwłaszcza w czasie kryzysu, zamożnych rodzin.
Posłowie PO proponują, aby 2 tys. zł becikowego otrzymywały rodziny spełniające podwojony próg dochodowy uprawniający do świadczeń rodzinnych. Ma to więc być ok. 1 tys. zł. Reszta rodzin, oprócz najzamożniejszych, dostawałaby świadczenie w obecnej wysokości.
Dr Marek Rymsza, ekspert Instytutu Spraw Publicznych, zwraca uwagę, że becikowe jest rozwiązaniem populistycznym, które miało służyć posłom do wykazywania, kto bardziej walczy o wspieranie rodzin.
– W obecnej sytuacji likwidacja becikowego ma być prostym sposobem na szukanie oszczędności w budżecie – mówi Marek Rymsza.
Jego zdaniem te zaoszczędzone pieniądze powinny być wykorzystane na wspieranie rodzin w inny sposób, np. wprowadzenie powszechnych zasiłków rodzinnych.
Przeciwko likwidacji becikowego dla wszystkich rodzin w tym momencie jest Dorota Głogosz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
– Ze względu na kryzys rząd zlikwidował już rezerwę solidarności społecznej i obciął wydatki na świadczenia rodzinne i pomoc społeczną. W tej sytuacji nie powinien dalej osłabiać pomocy dla rodzin – mówi Dorota Głogosz.
Becikowe dla wszystkich rodzin obowiązuje od listopada 2005 r.
1: O to napewno znowu POdwyzkę dostanie z IP: 84.234.1.* (2009-07-28 06:42)
Hanka Waltz - bo ona ma niskie jak zawsze duchody!
2: maja_29 z IP: 213.17.144.* (2009-07-28 08:46)
Zamożna rodzina to jaka rodzina, taka co nie wegetuje na granicy nędzy??
3: s z IP: 88.199.111.* (2009-07-28 09:20)
600 zł na osobę to już zamożna rodzina? tego by mrożek nie wymyślił
4: PRYMITYWIZM MYŚLENIA z IP: 83.8.29.* (2009-07-28 09:29)
"te zaoszczędzone pieniądze"-ręce opadają.rodzice kupują niemowlakom pieluchy,szczepionki , tylko w pierwszym roku wydadzą więcej.i jeszcze jedno DZIECI TO INWESTYCJA dosłownie i w przenośni zarówno dla rodziców jak i dla państwa szczególnie dla was pOSŁOWIE.KTO NA WAS , WASZE WYPASIONE DIETY BĘDZIE W PRZYSZŁOŚCI PŁACIŁ PODATKI- to dla tych co mają problemy z myśleniem
5: andreas z IP: 212.244.99.* (2009-07-28 09:49)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
6: podatnik z IP: 89.78.91.* (2009-07-28 10:19)
I bardzo prawidłowo! Bogatych stać na ładny wózek, nosidełko do samochodu, pampersy... biednemu to i wiatr... itp. Jako podatnik jestem za dotowaniem biednych, nie mam ochoty wspomagać bogatych, tylko dlatego, że rodzi im się dziecko!
7: podatnik z IP: 89.78.91.* (2009-07-28 10:23)
Do: Maja-29 - jesteśmy jednym z bogatszych krajów na świecie, porównaj z krajami Afryki, zobaczysz co to nędza, bluźnisz kobieto!
8: Klemens z IP: 193.19.165.* (2009-07-28 10:31)
Tak zwane becikowe powinno byc wypłacane wyłącznie przez ośrodki pomocy społecznej na podstawie jasno sprecyzowanych kryteriów ustawowych.Przestanie być wówczas rozgrywane przez polityków.
9: PO z IP: 62.87.129.* (2009-07-28 10:48)
aby wszystkim żylo sie lepiej...ha ha
10: kamo z IP: 150.254.191.* (2009-07-28 11:37)
ciekawe na co przeznaczane jest becikowe w rodzinach patologicznych. Bo nie wierzę, ze nacokolwiek co jest związane z dzieckiem...
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.