Underwiriter to zawód wymyślony przez towarzystwo ubezpieczeniowe Lloyds’a.

Początkowo były to osoby, które w momencie przyjmowania danego ryzyka ubezpieczeniowego podpisywały się pod nim. Firmy ubezpieczeniowe zatrudniają dziś od kilku do kilkunastu underwriterów. Im mniej masowy charakter ryzyka ubezpieczanego dla danej firmy, tym większa potrzeba zatrudnienia underwritera (np. ubezpieczenia na życie o wysokich sumach, budowlane czy dla przedsiębiorstw).

Przedstawiciele tego zawodu reprezentują różne obszary wiedzy. Najczęściej są to osoby, które ukończyły studia finansowe, ekonomiczne, ubezpieczeniowe lub prawnicze.

Praca underwritera głównie polega na szacowaniu ryzyka ubezpieczeniowego.

– Po pierwsze, określa on, czy dane ryzyko może w ogóle zostać przyjęte przez firmę. Po drugie, jak dużo ryzyka firma ubezpieczeniowa może przyjąć, oraz na jakich stawkach (standardowych czy podwyższonych) – tłumaczy Adam Horosz, prezes zarządu Link4 TU.

Dodaje, że zadaniem underwritera jest także wspomaganie sprzedaży, a nie jej ograniczanie.

Z kolei Marta Dawidziuk, główny underwriter z Avila, zwraca uwagę, że profesjonalna ocena ryzyka ubezpieczeniowego to umiejętność, którą zdobywa się stopniowo – początkowo pracując pod okiem bardziej doświadczonych współpracowników, oraz przechodząc specjalistyczne szkolenia. Bardziej zaawansowane kursy dla underwiriterów organizują reasekuratorzy.

– W ubezpieczeniach na życie i zdrowotnych bardzo pomocna jest też wiedza medyczna, ale to tylko jeden z elementów underwritingu. Pozostałe to ocena wykonywanego przez klienta zawodu, stylu życia, hobby, ryzyka finansowego. W sytuacjach wątpliwych underwriterzy korzystają ze wsparcia konsultanta medycznego – mówi Marta Dawidziuk.

ZAWODY

W cyklu Profesje z przyszłością pisaliśmy już m.in. o: guwernantkach, dietetykach, tajemniczych klientach, przewodnikach miejskich, architektach światła, doradcach wizerunku, kontrolerach ruchu lotniczego, infobrokerach, aktuariuszach, osobistych trenerach sportowych, architektach krajobrazu, asystentach osób niepełnosprawnych i ekspertach od zagrożeń publicznych.