zaloguj się do e-DGP
statystyki

Czy prezydent miał prawo wysłać Kownackiego na urlop?

skomentuj

Prezydent Lech Kaczyński wysłał szefa swojej kancelarii na przymusowy urlop. Jednak, jak każdy inny pracodawca ma do tego prawo tylko po wcześniejszym wypowiedzeniu umowy o pracę.

Publikacja: 23 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 lipca 2009, 09:10

Decyzja Prezydenta RP o urlopowaniu Piotra Kownackiego, szefa jego kancelarii, z dniem 21 lipca może być niezgodna z prawem. Przed wypowiedzeniem umowy o pracę żaden pracodawca nie może wysyłać swoich podwładnych na przymusowy urlop w wybranym przez siebie terminie. Głowę państwa, podobnie jak wszystkich innych pracodawców, obowiązują te same zasady udzielania urlopów zawarte w kodeksie pracy. Pośrednio przyznała to sama Kancelaria Prezydenta, która poinformowała GP, że szefowi Kancelarii Prezydenta RP udzielony został urlop wypoczynkowy tak jak każdej innej osobie, którą z Kancelarią Prezydenta wiąże stosunek pracy.

Pracodawca może nakazać pracownikowi korzystanie z urlopu w wyznaczonym przez siebie terminie tylko w jednej sytuacji.

– Pracownik jest zobowiązany do wykorzystania przysługującego mu urlopu w okresie wypowiedzenia, gdy pracodawca takiego urlopu mu udzieli – mówi Magdalena Kruk, adwokat z Kancelarii White & Case W. Daniłowicz, W. Jurcewicz i Wspólnicy.

W przypadku ministra Kownackiego byłoby to więc możliwe już po odwołaniu go z funkcji szefa Kancelarii Prezydenta RP.

Decyzję o udzieleniu urlopu w okresie wypowiedzenia pracodawca podejmuje samodzielnie, bez konieczności porozumienia się w tej sprawie z pracownikiem. Firma nie ma jednak obowiązku udzielania urlopu w tym czasie.

– Pracodawca może też jednostronnie wyznaczyć pracownikowi termin wykorzystania urlopu zaległego, jeżeli pracownik nie skorzystał z niego do końca I kwartału następnego roku kalendarzowego – mówi Sławomir Paruch, wspólnik w Kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak.

Do tego czasu (w I kwartale następnego roku) pracodawca może jedynie zobowiązać pracowników do wskazania terminów korzystania z zaległych urlopów w wyznaczonym przepisami okresie, czyli do 31 marca. Może też nakładać kary porządkowe na podwładnych, którzy nie wyznaczą terminów. Takie działanie może bowiem uznać za nieprzestrzeganie ustalonej organizacji i porządku pracy.

Pracodawca może też przesunąć termin urlopu pracownika ze względu na szczególne potrzeby firmy, jeżeli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy.

Jednak w takiej sytuacji pracodawca musi uzgodnić termin rozpoczęcia przesuniętego urlopu z pracownikiem.

Również sam pracownik może złożyć pracodawcy wniosek o przesunięcie terminu urlopu, pod warunkiem że umotywuje to ważnymi przyczynami (np. koniecznością opieki nad dzieckiem, niemożnością wykorzystania urlopu z rodziną).

Komentarze: 19

  • 1: były czytelnik wersji papierowej z IP: 95.160.213.* (2009-07-23 08:12)

    odnoszę wrażenie, że zaczynacie Państwo uzdrawiać świat.To kolejny "artykuł" po wczorajszej "instrukcji" dla fiskusa, jak ścigać graczy w sieci.
    A takie kiedyś przydatne pismo było.
    Piszcie dla ludzi, nie bądźcie tabloidem.

  • 2: dający guzy z IP: 81.190.10.* (2009-07-23 08:33)

    Łukasz naprawdę szuka Guza

    [i]Dziennik przypomina, że pracodawca może nakazać pracownikowi korzystanie z urlopu w wyznaczonym przez siebie terminie tylko w jednej sytuacji - w czasie gdy pracownik jest w okresie wypowiedzenia umowy o pracę. W tym konkretnym przypadku mogłoby to nastąpić po odwołaniu min. Kownackiego z zajmowanej funkcji.[/i]

    [b]Dzienniktylko potwierdza, że dziennikarz Łukasz Guza piszący takie bzdury nie zna i nie rozumie prawa pracy!

    Pracodawca ZAWSZE może nakazać pracownikowi korzystanie z urlopu w wyznaczonym przez siebie terminie lub zawieśic go w obowiazkach słuzbowych z wynagrodzeniem lub bez, w sytuacjach kiedy prowadzi śledztwo w sprawie kontrowersyjnego lub bezprawnego postępoania pracownika, rozważa jego zawieszenie, odwołanie, wypowiedzenia umowy o pracę lub zwolnienie. [b]

    W komentarzu redakcyjnym "Gazety Prawnej" Łukasz Guza pisze, że Lech Kaczyński dał zły przykład, zwłaszcza że jako profesor prawa, specjalizujący się w prawie pracy,do tej pory zazwyczaj stawał w obronie praw pracowniczych.

    Komentarz gazety prawnej to kolejny idiotyzm!
    Dziennikarze w tym przypadku dzwon: Łukasz Guza jak zwykle udaje/ą eksperta/ów w dziedzinie o której jak widać z komentarza nic nie wiedzą!

  • 3: Greg z IP: 87.205.64.* (2009-07-23 08:48)

    Dającemu guza zwracam uwagę ze jeżeli ktoś tu pisze bzdury to wyłącznie Ty, gdyż w stosunku do Kownackiego nie jest prowadzone żadne dochodzenie ani tym bardziej śledztwo a tym samym nie ma podstaw do zawieszenia go w obowiązkach. W tej sytuacji wysłanie go na przymusowy urlop jest oczywiście bezprawne.

  • 4: brr z IP: 194.165.48.* (2009-07-23 10:28)

    A może to jest urlop "za porozumieniem stron" ?

  • 5: robert bastien z IP: 115.130.49.* (2009-07-23 10:35)

    Prezydent, może zdymisjonować w trybie natychmiastowym każdego urzędnika ze swojego otoczenia. Podobne uprawnienia ma Premier który powinien już dawno pozbyć się wielu ministrów i członków swojej partii PO. I nie będzie to skutkowało łamaniem prawa w kwestii prawa pracy, gdyż dotyczy to pozycji społecznych państwowych - a za resorty takie odpowiadają Prezydent i Premier, rzecz się ma jako akt wyższej konieczności dla dobra Państwa. Wysyłając kogoś wcześniej na przymusowy urlop jest zabiegiem łagodniejszym od natychmiastowej dymisji której być może nie będzie trzeba zastosować . Jako ciągle zatrudniony wykorzysta najpierw wszystkie przywileje z tytułu pracy, a potem sam się zwolni. Jak kolwiek, w kwestii świadczeń krzywda Kownackiemu się nie dzieje a swoboda decyzji wykorzystania urlopu w tym przypadku nie istnieje bo nie przewiduje się kontynuowanie zatrudnienia. Swoją drogą, Kownackiego osobiście bym już dawno wylał gdyby pracował dla mnie. Nie do przyjęcia jest aby urzędnik wypowiadał się publicznie za Prezydenta lub resort Kancelarii, takich uprawnień Kownacki niema, a w grę wchodzą tajemnice państwowe których Kownacki nie gwarantuje.

  • 6: M.J. z IP: 149.156.71.* (2009-07-23 10:52)

    Ludzie kochani! Czy ,jako społeczeństwo kraju trawionego biedą i kryzysem, nie mamy większych zmartwień niż urlop p. Kownackiego? Cała ta dyskusja, prowadzi do jednego wniosku: przepisy naszego prawa, są tak źle sformuowane, że nawet w tak błachej dla przeciętnego Kowalskiego sprawie, nie ma jedoznacznej wykładni. Pozdrawiam.

  • 7: Yapi z IP: 195.8.101.* (2009-07-23 10:56)

    Podobno Pan Prezydent jest profesorem z prawa pracy (?)

  • 8: Dr prawa czy bezprawia??? z IP: 89.79.116.* (2009-07-23 11:19)

    DLACZEGO PREZYDENT, PARLAMENTARZYŚCI WYJĘCI SĄ SPOD PRAWA W ZAKRESIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA WŁASNE CZYNY???
    1/Już MON wypłacał i jeszcze będzie wypłacał odszkodowania za błędne decyzje prezydenta;
    2/Skarb państwa wypłaca odszkodowania za błędne decyzje parlamentarzystów;
    3/Jeżeli Kownacki sprawę zaskarży - kto wypłaci odszkodowanie?
    PODPISUJĘ SIĘ POD PROPOZYCJĄ RPO ŻEBY - osoby na najwyższe stanowiska w kraju przechodził gruntowne badania, w tym psychiatryczne.

  • 9: Bob z IP: 79.186.67.* (2009-07-23 11:42)

    Czy firma w której pracuje się na tzw. lince może wszystkim nakazać urlop w jednym terminie?

  • 10: Helikopter z IP: 77.112.143.* (2009-07-23 12:15)

    Jeszcze niedawno Kownacki był najgorszym wśród złych ludzi na świecie bo pracuje u Kaczyńskiego a tu nagle jak Prezydent chce go odwołać znajduje tylu obrońców-co za parszywa obłuda do kwadratu.

    Zajmijcie się sprawami naprawdę ważnymi...Kownacki nie jest ubezwłasnowolniony i w swoich sprawach potrafi podjąć stosowne działania nie potrzeba mu do tego żadnych mędrców

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter