Maria Ochman z Solidarności uważa, że podpisując ustawę koszykową, prezydent, wraz z minister zdrowia, wziął na siebie odpowiedzialność za to, w jaki sposób będziemy leczeni. Przewodnicząca Rady Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" jest zdania, że ustawa uruchamia możliwość współpłacenia. "Ale nie wiemy, za co będziemy dopłacać" - podkreśla.
Publikacja: 20 lipca 2009, 17:38 Aktualizacja: 20 lipca 2009, 18:04
W piątek prezydent spotkał się z przedstawicielami "S", OPZZ i tzw. porozumienia związków branżowych. Ocenili oni wówczas, że ustawa może przyczynić się do wprowadzania częściowej odpłatności za niektóre świadczenia zdrowotne.
"Nie prosiliśmy prezydenta o weto, chcieliśmy jedynie wyrazić nasze wątpliwości. Widocznie doradcy pana prezydenta uznali je za nieistotne. Na pewno prezydent podjął decyzję po długim namyśle" - powiedziała Ochman w poniedziałek PAP.
"Pani minister Ewa Kopacz apelowała, aby pozwolić jej wziąć odpowiedzialność za to, jak pacjenci będą leczeni, w jaki sposób będą informowani o tym, co mają zagwarantowane przez państwo, a za co musza płacić. Prezydent przychylił się do jej prośby, przyjmując na siebie współodpowiedzialność" - uznała Ochman.
Podpisana w poniedziałek przez Lecha Kaczyńskiego nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, finansowanych ze środków publicznych przewiduje, że minister zdrowia będzie określał w rozporządzeniu wykaz świadczeń gwarantowanych, czyli świadczeń opieki zdrowotnej częściowo lub całkowicie finansowanych ze środków publicznych.
1: chorowity z IP: 145.237.88.* (2009-07-21 07:57)
a wykaz świadczeń będzie zależał od tego kto i na co w rodzinie członków tego rządu będzie chorował, oby jak najdalej od służby zdrowia
2: Megi z IP: 80.55.193.* (2009-07-22 08:10)
Zgadza się. Tylko, że oni jak i ich członkowie rodzin nie leczą się w tych samych publicznych zakład. Więc czy najedzony zrozumie głodnego?
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.