Bez pilnej nowelizacji gminy nie wypłacą w terminie dodatku uzupełniającego dla nauczycieli. Regionalne izby obrachunkowe nie będą skutecznie kontrolować samorządów. Samorządy wciąż nie wiedzą, jak wyliczać średnie wynagrodzenie pedagogów.
Publikacja: 17 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 marca 2011, 11:35
Samorządy, regionalne izby obrachunkowe (RIO) i klub PSL domagają się pilnej nowelizacji obowiązujących od stycznia przepisów Karty Nauczyciela. Wskazują, że niezbędne jest uproszczenie zasad naliczania średnich płac nauczycieli i przesunięcie ustawowych terminów do ich realizacji. Mimo to, na razie resort edukacji wzbrania się przed zmianami w przepisach.
Od 2000 roku gminy mają obowiązek zapewnić nauczycielom średnie wynagrodzenie co najmniej na poziomie gwarantowanym przez ustawę. W tym roku nowelizacja Karty Nauczyciela wprowadziła art. 30a i 30b, który dodatkowo zobowiązuje je do wypłacana dodatku uzupełniającego dla nauczycieli, którzy nie osiągną tych średnich. Samorządy muszą go wypłacić do końca roku. Z kolei do 10 stycznia zobowiązane są przygotować sprawozdanie zawierające analizę z wykonanego obowiązku.
Gminy i powiaty już teraz wskazują, że te terminy są niemożliwe do zrealizowania. Zdaniem samorządów niemożliwe jest prawidłowe ustalenie faktycznych wydatków poniesionych na wynagrodzenia nauczycieli w danym roku. Argumentują, że część płac nauczycieli jest wypłacana z dołu (z końcem miesiąca), np. za godziny dodatkowe.
Dlatego ich zdaniem nie można w tym samym czasie przeprowadzać analizy płac w poszczególnych grupach awansu zawodowego i wypłacić dodatku uzupełniającego. To wszystko, jak nakazuje ustawa, gminy muszą wykonać do 31 grudnia, gdy nie zostały wypłacone pensje za godziny dodatkowe i ponadwymiarowe. Samorządowcy uważają, że ustanowienie tych terminów jest pomyłką ustawodawcy.
– Z apelem o przesunięcie terminów realizacji obowiązku zapewnienia średnich płac dla nauczycieli wystąpiliśmy do rządu i parlamentarzystów. Popiera nas ponad 60 gmin z całej Polski – mówi Czesław Tomalik, prezes Zarządu Związku Gmin Śląska Opolskiego.
Dodaje, że związek we wtorek przesłał do Sejmu projekt nowelizacji Karty, zawierający propozycje zmian tych terminów.
Zdaniem Danuty Włodarczyk, dyrektora zespołu obsługi szkół i placówek oświatowych w gminie Małkinia Górna, terminy realizacji ustawowych zadań powinny być przesunięte co najmniej o jeden miesiąc. Podkreśla, że bez tej zmiany gminom trudno będzie zrealizować ustawowe terminy, a obliczenia mogą być nierzeczywiste.
źródło:
GP
1: zdziwiona z IP: 78.8.57.* (2009-07-17 08:03)
takie durne przepisy mógł ustalić tylko ten, kto bierze grubą kasę, nie mając zielonego pojęcia o zasadach wynagradzania a w szczególności wypłacania wynagrodzenia nauczycieli, poraz kolejny mamy do czynienia z porażką MEN, wyjaśnienia MEN są jak masło maślane, każdy może interpretować je jak mu się podoba, zazdroszczę prawnikom, bo na pewno wielu naucz. zgłosi sie do nich np. dwóch naucz. stażystów 1-szy pracował 25 godz. tyg. ( łącznie z nadg.) w tyg. , a 2-gi 9 godz. tyg. pyt.: Ile dostanie każdy z nich dodatku uzupełniającego? w jaki sposób go wyliczyć? Po tym artykule i wypowiedzi prezesa ZNP, uważam ż człowiek jest niekompetentny, bo inaczej by nie mówił takich bzdur, może ktoś mu to wytłumaczy, chyba że nikt nie wie jakie sa zasady wyn. nauczycieli??
2: JW - Legnica z IP: 89.174.183.* (2009-07-17 08:24)
Zapisy o średniej są kuriozalne. I tak, średnia np. dla mianowanych może spowodować wypłatę wyrównania dla nauczycieli posiadających niższe kwalifikacje (!) dla nauczycieli mniej pracujących. Ci co maja nadgodziny wypracują średnią , ci na gołych etatach nie ALE DOSTANĄ DODATEK WYRÓWNAWCZY ! To po co siię męczyć ? Przepisy nie powinny odnosić się do tych jednostek np. placówki w resorcie pracy i polityki społecznej, gdziie nie ma subwencji oświatowych. Gminy i powiaty dopłacają do prowadzenia szkół bo subwencja oświatowa nie wystarcza. OBOWIĄZEK WYRÓWNANIA do średnich powinny mieć organy prowadzące, które nie wykorzystują subwencji. Tam gdzie subwencja w całości przeznaczona jest na oświatę i gmina jeszcze dokłada (to powinna sprawdzić RIO !) tam nie powinno być żadnych dopłat i wyrównań. Broniarz broni Karty Nauczyciela i w ten sposób zachowuje dziadostwo. KN to antymotywacyjny system konsrwujący dziadostwo i marny poziom polskiej oświaty. Nie tylko dawać, ale i wymagać.
3: Mural z IP: 85.222.87.* (2009-07-17 08:32)
i tak nie są punktualnie.Podwyżkę od stycznia dostaliśmy z wyrównaniem w kwietniu,to tylko dlatego,że ustawowy koniec płatności był taki.Gdyby nie to,to może dostalibyśmy przed wakacjami.To tak,jakby robić zkupy w styczniu,a obiecywać że się zaplaci po 4 miesiącachQCiekawe,co by się wtedy kupiło!Wrześniową też dostalibyśmy w grudniu!To normalne.To tak jak z 1%-gdy zajęły się tym Urzędy Skarbowe przez opłacane firmy zewnętrzne,to fundacje dalej czekają na kasę,a Państwo pożre odsetki!Obywatele dwa lata temu robili to sami,sprawnie i zadarmo!
4: menomaniak z IP: 83.19.236.* (2009-07-17 10:20)
Przykład obrazujacy bezsens wykładni MEN :
W niewielkiej gminie pracuje od stycznia do sierpnia - 6 nauczycieli stażystów, do średniej brakuję im średnio po 150 zł miesiecznie. Od września już nie pracuja na terenie gminy.
Od wrzesnia brak także nauczycieli stażystów, jeden przychodzi dopiero we wrześniu.
w grudniu wypłacamy dodatek uzupełniający.
Komu go płacimy...?
Ano wg interpretacj MEN temu co pracuje od listopada. Weźmie go ponad 7000zł.
Super nie...
Aco by było w analogicznej sytuacji jak w grudniu nie pracowałby żadem stazysta co jest bardzo możliwe, komu wtedy wypłacić uzupełniajacy dodatek by wywiazać się ze średnich wynagrodzeń...
Ale na ten temat MEN sie nie wypowiada...
Ta interpretacja zawiera jeszcze wiele luk, powiem że wprowadza całkowity zamęt. Przedewszystkim jak każda interpretacja nie jest wiążaca...
Jedno jest pocieszające dla gmin nie nauczycieli, każda gmina może liczyć średnia zupełnie po swojemu, a RIO nie może im nic zarzucić , bo niby na jakiej podstawie zarzuca gminie że źle dokonała wyliczeń...
5: Eilin z IP: 83.1.81.* (2010-02-01 22:51)
Pracodawcy maja swoje pomysły na wydanie powyższych, ponoc niesprawiedliwie dzielonych pieniędzy, wydać na nagrody swych pupili. Ktoś ma problem z nadgodzinami? nie trzeba ich brać, są nauczyciele, którzy chętnie pracowaliby na gołych etatach, a przez czyjeś nadgodziny są na zasiłku dla bezrobotnych. Opamiętajcie się, czego chcecie. Tylko kasy, sami wię ej innym nic. Solidaeność nauczycielska!!! Inne grupy zawodowe takie nie są. I to ma być wychowawcze? Zastanówcie się nad swym wyborem zawodu.
Do 31 maja dorabiający do zasiłków i świadczeń przedemerytalnych muszą rozliczyć się z ZUS

Nie możemy się zgodzić, aby odstąpić od reformy emerytalnej, która ma zapewnić kobietom 70-proc. wzrost ich świadczeń. Jeśli ktoś żąda zmian, niech pokaże swoje realne propozycje. - mówi Mieczysław Augustyn, senator PO.